Zagatko, moja podstawowa zasada w potworzeniu to "minimum akcesoriów (szczególnie tych "dedicated to...") i maksimum inwencji". Nie zawsze z tą inwencją wychodzi, ale...
Tak poważnie, to na początku zainwestuj może w takie zasadnicze rzeczy, jak papier, werniks (lakier), klej do serwetek, akryle, crackle.
Do wycinania wcale nie są niezbędne wymyślne akcesoria- na początek wystarczy mały nożyk do tapet lub małe nożyczki.
Poza tym warto zakupić opóźniacz do akryli, który przydaje się przy domalowywaniu różnych elementów i, szczególnie, przy cieniowaniu. Powoduje on wydłużenie czasu schnięcia farby. Do tapowania też nie trzeba kupować specjalnych gąbkowych pędzli. Ja wykorzystuję do tego zwyczajną gąbeczkę do mycia naczyń
Na zakup nożyka zdecydowałam się, bo lubię wycinać drobiazgi. Ale i tak nie jest to nożyk polecany przez większość sklepów z akcesoriami do decoupage'u, lecz narzędzie uznane przez ludzi parających się różnymi dziedzinami sztuki. Zdjęcie nożyka znajdziecie w moim kursie obrazkowym.
Aha! Jeszcze jedno- nie istnieje coś takiego, jak specjalne farby do decoupage'u. Wszystkie te farby, to zwyczajne akryle dla plastyków.
Co do pędzli, to znajdziesz je również w sklepach dla plastyków.
Paper Doll, nie wiem, jakiego nożyka używałaś i co uległo zagładzie
Bo jeśli ostrze, to mój nożyk ma odkręcany mosiężny gwint i resztę złamanego można spokojnie wyjąć.
Ufff

to chyba tyle...