no więc sobie wydziergałam ... podwiązkę
tylko kordonek... wstążki... koraliki i koronka...
motyw...

Moderatorzy: sasilla, zebrzyca, Doti80


A gdzie ślady uzębienia małżonka? To wszakże jedyny właściwy, ortodoksyjny wręcz, sposób zdejmowania tej części ślubnego stroju
Hmmm... właśnie sobie uświadomiłam, ze ja nie miałam podwiązki - mój ślub jest nieważny!


dzieci go wiec nie lubią a Ja tak


Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość