Tak jest Królewno, Czerybka ma absolutną rację - dziury są dla sprawdzenia zawartości. Niektóre niedomalowane miejsca są wyklejone papierem ryżowym, co widać chociażby na ostatnich malinowych butelkach. W rzeczywistości wygląda to super, zwłaszcza gdy się patrzy pod światło. Dziurki na dole służą do udowodnienia niedowiarkom, że nalewka czy też sok jest w 100% klarowna i nie ma tam żadnych osadów. Na górze to zawór bezpieczeństwa, żebym nie przelała wlewając. Bardzo ciężko się wlewa cokolwiek do całkiem zaklejonej butelki.
Co do zakrętek to cały czas nie mam pomysłu. Może faktycznie taka szmatka Babuni załatwiła by sprawę? Te kapelusiki też wyglądają fajnie, zrobiła mi je dziewczyna w kwiaciarni, ale się strasznie sypią i to mnie zniechęciło

. Ale może coś wspólnie wymyślimy?
Poniżej jeszcze parę buteleczek, na których dobrze widać po co są te dziurki niezamalowane
