1. Zacznę od tego, czego używałam:
- pudełeczko tekturowe oklejone żółto-kremowym papierem (kupione takie) o wymiarach 9x9x5 cm;
- papier do decoupage'u: motywy wycięłam z niego za pomocą nożyczek i nożyka obrotowego (na podkładce od kompletu)
- klej do decoupage'u
- farby akrylowe artystyczne,
- lakier niestety do parkietu,
- pędzle do w/w preparatów,
- papier ścierny na gąbce: średnio- i drobnoziarnisty,
- pędzelki i gąbka do cieniowania

2. Najpierw zamalowałam pudełko ciemnobrązową farbą - lekko tylko rozrzedzoną wodą po wyciśnięciu z tuby:

3. Po wyschnięciu, zabezpieczyłam krawędzie pudełeczka świeczką (której przez przeoczenie nie ma na żadnym zdjęciu). Zamieszałam sobie kolor, który wg mnie pasował do ciemnego podkładu i kolorów wyciętych motywów. Używając dość szerokiego pędzla pomalowałam pudełeczko jasną farbą, efekt nie był zadowalający:
Podsuszyłam powierzchnię suszarką i położyłam drugą warstwę farby. Efekt był na tyle dobry, że po szybkim podsuszeniu od razy złapałam się za przecieranie/szlifowanie kantów papierem ściernym (grubszym):

4. Potem nakleiłam pieczołowicie wycięte motywy: najpierw moczyłam je w miseczce (początkowo się zwijają, a potem rozwijają - wtedy wyjęłam z wody), a po wyjęciu osuszyłam w ręczniku papierowym. I dopiero tak przygotowany motyw nakładałam na wybrany fragment pudełeczka posmarowany klejem.

Jak widać, miejsca pokryte klejem odbijają światło zupełnie inaczej niż reszta powierzchni.
Idąc za radą pani, u której byłam na kursie, pokryłam całą powierzchnię cienką warstwą kleju:
5. Następnym etapem było domalowanie pewnych elementów i cieniowanie. Używałam do tego tych samych farb, co do tła. Przydał mi się tu ołówek (brak uwiecznienia), małe pędzelki do akwareli i gąbka:




6. A potem zaczęło się lakierowanie:

7. Nie wiem, po ilu warstwach, bo trwało to lakierowanie i trwało, a potem schło i schło - przeszlifowałam:


Co usunęło nadmiar lakieru, w miejscach, gdzie zrobiły się zacieki itp.
8. Potem kolejne lakierowanie nareszcie wyglądało jak trzeba:



I to jest już koniec. Pudełko gotowe.
Pozdrawiam Was serdecznie. Do następnego "obrazkowca"
PS. Nie pamiętam, czy już o tym pisałam, ale wybierając tego rodzaju pudełko ( z wieczkiem nachodzącym na korpus) trzeba pamiętać, żeby wieczko miało duży luz. On bardzo szybko znika podczas malowania i lakierowania.






właśnie się zabieram za robienie takiego pudełka, niech tylko pieniążki przyjdą na moje konto! 



A na kursie było mi też powiedziane, że to po to, aby się ustrzec przed różnicami w odbijaniu światła przez gotowy przedmiot.
a nie wystarczy kilka...? 


Nowości