Skoro wszystkie uczestniczki już się zgłosiły to czas na nasz październikowy kwiatek!
W tym miesiącu szyjemy uroczą stokrotkę:

Stokrotka składa się z czterech kawałków, oznaczonych jako A, B, C i D:

Jest dość prosta, ponieważ nie ma tutaj miejsc, które muszą dokładnie trafić na siebie przy zszywaniu poszczególnych części.
I od razu
UWAGA!!! Na części B jest błąd! Mianowicie zostało opuszczone w numeracji jedno pole tła. Trzeba sobie od razu to poprawić, bo potem może uciec i prucie gotowe. Ja oczywiście tego nie zrobiłam

, chociaż Oliku mnie ostrzegła już dawno... No ale jak szyłam to mi to wyleciało z głowy. Na szczęście przypomniało mi się zanim przyszyłam następny kawałek... Tak poprawiłam:

Ponieważ MKatarynka zrobiła swoją lekcję bardzo dokładnie i wyczerpująco, nie będę pokazywać zdjęć wszystkich poszczególnych kroków. Pokażę mój sposób szycia tego kwiatka na przykładzie kawałka A.
Bierzemy część A:

Tutaj muszę napisać, że ja także przy szyciu tą metodą nie przycinam skrawków materiału dokładnie wg szablonów. Ucinam sobie kawałki tak mniej więcej, żeby przykrywały odpowiednie miejsce i miały zapasy na szwy z lekkim naddatkiem.
Biorę więc kawałeczek materiału, który będzie zakrywał pole nr1 i sprawdzam pod światło, czy leży właściwie i są odpowiednie zapasy na szwy. Jeśli tak - przypinam szpilką, żeby się już nie przesunęło:

Przykładam następny kawałek, sprawdzam, czy równo leży

I przeszywam. Szyję zawsze dwa lub trzy ściegi poza linie brzegów i zabezpieczam. Dzięki temu nigdy nie pruje się w trakcie pracy:

Pod światło sprawdzam, czy przyszyty kawałek zakrywa dobrze swoje miejsce i są wystarczające dodatki na szwy:

Jeśli tak, zaginam papier wzdłuż szwu, dodatki wystają:

Przykładam linijkę tak, żeby przyciąć na 0,75mm ( można mniej lub więcej oczywiście, ale dla mnie to optymalne dodatki na szwy):

I przycinam:

Potem zaprasowuję kawałek na właściwą stronę i przypinam szpilką, żeby się nie zagiął w czasie dalszego szycia:

I tak samo postępuję przy każdym kawałku. Jeśli w poprzek szwu jest już jakiś inny ( praktycznie prawie zawsze jest) to przy zaginaniu papieru delikatnie go wzdłuż tego szwu nadrywam, żeby przyciąć dodatki. Dzięki podwójnemu, zabezpieczonemu przeszyciu nic się nie pruje, nawet jeżeli trochę ten szew odetnę. Tutaj chciałam to naderwanie pokazac, mam nadzieję, że jest przejrzyste:

Szyjemy, szyjemy, powoli wyłania się kwiatuszek

W końcu część A jest gotowa. Przycinamy jej brzegi do przerywanych linii dodatków na szwy:

I oto jest:

W taki sam sposób powstają pozostałe części:

Teraz trzeba je połączyć. Kolejność łączenia pokazują symbole części, czyli A zszywamy z B, potem doszywamy C, a na końcu D. Pokażę, jak zszywam części na przykładzie szwu łączącego AB.
Najpierw szpilkami zgrywam końce szwów:

Tak to wygląda z drugiej strony:

Przy krótkim szwie dodaję jeszcze jedna szpilkę pośrodku, przy dłuższym odpowiednio wiecej, żeby linie szwu były dokładnie zgrane.
Teraz spinam szpilkami, wbijając je naprzemiennie (główka szpilki raz z lewej a raz z prawej strony), dzięki temu linie górna i dolna nie przesuwają się względem siebie:

Przed włóżeniem pod maszynę usuwam pionowe szpilki zgrywające:

Ale teraz już szpilek nie wyjmuję, dopiero po przeszyciu, więc robię to powoli i ostrożnie. Przeszyte:

I z drugiej stony:

Teraz usuwam papier z dodatków na szwy:

I rozprasowuję je na dwie strony:

Robię tak, żeby nie było za dużego nagromadzenia warstw tkaniny.
Tak to wygląda na prawej stonie:

Tak samo doszywam pozostałe części, po kolei rozprasowując dodatki na szwy:

I oto nasza stokrotka gotowa

Życzę miłego październikowego szycia!!!