Moje robótki...

Moderatorzy: sasilla, elenuke, zebrzyca

Moje robótki...

Postprzez Rosamar » Nie Mar 07, 2010 1:50 pm

To mój pierwszy post więc chciałam się przywitać.
Czytam forum od jakiegoś czasu (link podała mi koleżanka) i w końcu zdecydowałam, z pewną nieśmiałością się pochwalić ostatnią pracą - akurat padło na mega pracochłonny gorset renesansowej sukni, uszyty na podstawie portretu Eleonory z Toledo http://www.elizabethan-portraits.com/ElenoraToledo4.jpg
Ogólnie to zajmuję się amatorsko rekonstrukcją różnistych strojów historycznych - może wrzucę coś jeszcze z moich prac.
Ta sukienka którą przedstawiam jest oczywiście jeszcze niewykończona - brakuje haftów, siatki z pereł przy dekolcie i wykończeń biżuteryjnych. Wszystkie elementy zamierzam w miarę wolnego czasu i możliwości dorabiać, ale główna praca krawiecka jest już zakończona. Suknia jest dwuczęściowa - gorset i spódnica osobne. Zakłada się ją na gorset spodni (również historyczny renesansowy i uszyty przeze mnie) oraz na fortugał. W sumie zużyłam 6mb aksamitu bawełnianego. Gorset ma poza tym podszewkę lnianą, spódnica nie. Kokardki są uszyte z cienkiego batystu.
Gro pracy przy rękawach wykonane jest ręcznie gdyż maszyną ciężko przeszyć kilka warstw grubego i mięsistego aksamitu, a w dodatku wymagał dosyć sporo bardzo precyzyjnych szyć i marszczeń. Maszynowe są tylko szwy nośne - długie proste i niewidoczne, gdyż nie lubię psucia efektu historycznej sukni widocznymi po wierzchu "dziarami" ;-)

Image

Image

Image

Zapraszam do komentowania - ciekawa jestem czy Wasza interpretacja tej sukni byłaby podobna czy inna.
z pozdrowieniami
Awatar użytkownika
Rosamar
Nie pisząca lady ;)
Nie pisząca lady ;)
 
Posty: 21
Dołączenie: Wto Mar 02, 2010 10:53 pm
Miejscowość: 3city

Reklama
Uzależniona Craftlady ;)
Uzależniona Craftlady ;)
 

Re: Moje robótki...

Postprzez Kurczak » Nie Mar 07, 2010 2:09 pm

mi się bardzo podoba! Nie mogę się doczekać efektu końcowego :)
Awatar użytkownika
Kurczak
Początkująca Craftlady ;)
Początkująca Craftlady ;)
 
Posty: 446
Dołączenie: Wto Mar 17, 2009 9:26 pm
Miejscowość: Wałbrzych

Re: Moje robótki...

Postprzez random_forest » Nie Mar 07, 2010 2:13 pm

Rany, Rosamar - niesamowita praca! :o Dlaczego nie umiem tak szyć?... :P Może pokażesz całość na sobie? Bardzo bym chciała zobaczyć, jak się układa. Kolory akurat bardziej mi się podobały te z obrazu, ale wiadomo - każdy lubi co innego. Te rozcięcia na rękawach są bardzo staranne - tutaj zdjęcia dają pewne pojęcie, jak mogą wyglądać te marszczenie podczas noszenia. Pokaż też koniecznie inne swoje prace. Będę wypatrywać ich niecierpliwie... ;)
Awatar użytkownika
random_forest
Kandydatka na Craftlady ;)
Kandydatka na Craftlady ;)
 
Posty: 194
Dołączenie: Pią Sty 22, 2010 11:32 pm

Re: Moje robótki...

Postprzez Fairy » Nie Mar 07, 2010 7:40 pm

O kocham te klimaty sukniowe.
Też chcę szyć stroje z epoki ale na razie wszystko stoi w miejscu.
Podziwiam tym bardziej, że ręcznie!
śliczna!
:oops:
Awatar użytkownika
Fairy
Prawdziwa Craftlady ;)
Prawdziwa Craftlady ;)
 
Posty: 825
Dołączenie: Pon Maj 19, 2008 12:01 pm
Miejscowość: Warszawa

Re: Moje robótki...

Postprzez Rosamar » Śro Mar 10, 2010 12:10 pm

Forum coś mi nie kulkowało więc nie mogłam odpowiedzieć wcześniej.
Cieszę się że moja wizja się spodobała :) i dziękuję za miłe przyjęcie.

Może pokażesz całość na sobie? Bardzo bym chciała zobaczyć, jak się układa.

To będzie możliwe dopiero za jakiś czas bo w 9 miesiącu ciąży, za Chiny Ludowe wraz ze Związkiem Sowieckim nie wcisnę się ani w gors ani w suknię. Ale na za jakiś czas na pewno będę chciała się polansować to wkleję fotkę ;-)

Kolory akurat bardziej mi się podobały te z obrazu, ale wiadomo - każdy lubi co innego.


Co do kolorów to nie zwykłam wybrzydzać. Jestem tu ograniczona niestety budżetem bo jak napisałam to na suknię poszło 6mb materiału nie licząc podszewek. Po cenach sklepowych za sam aksamit koszt wyszedłby około 420 złotych. Nieźle jak na amatorską robótkę mającą zaspokoić wyłącznie moje atawistyczne marzenia o sukni księżnej :D . Dlatego też materiały z reguły kupuję albo w lumpeksie (zasłony, zasłony) albo na allegro. Jak dobrze poszukać to można wyhaczyć fabrycznie nowy materiał za grosze - niestety nie można wybrzydzać z kolorami.

jak mogą wyglądać te marszczenie podczas noszenia


mogą wyglądać np. tak: http://lh3.ggpht.com/_T8jwJ1g-OXE/S5d5FqV5AMI/AAAAAAAAKNI/wZ5hMYut_Ek/s512/Clipboard01.jpg
Zaznaczam że tej złotej sukni nie szyłam sama - zrobiła ją dla mnie koleżanka bo by mnie rodzina zakrakała gdyby panna młoda miała se sama suknię śłubną szyć :D - zdjęcie wstawiam wyłącznie poglądowo :evil:

Też chcę szyć stroje z epoki ale na razie wszystko stoi w miejscu

To wbrew pozorom nie jest takie trudne - jest w Polsce masa ludzi którzy robią takie rzeczy. Kłopot żeby wybrać sobie jakąś epokę która cię zainteresuje no i na początek może lepiej nie porywać się na suknie z epoki wiktoriańskiej albo inne wymyślne. Na początek polecam średniowiecze :)

A ponieważ wcześniej wspomniałam, że suknie renesansowe powinno się nosić na gorset spodni to stwierdziłam że też wstawię fotkę bo mało kto potrafi sobie wyobrazić takie ustrojstwo na żywo.

Jest to też moja produkcja - szyty częściowo maszynowo, częściowo ręcznie, z dwóch warstw lnu oraz sztywnika i usztywniony wiklinowymi kijkami. Trochę już wymiętolony od używania bo to trochę starsza praca.

Widok z przodu:
Image

Tył:
Image


z pozdrowieniami
Rosamar
Awatar użytkownika
Rosamar
Nie pisząca lady ;)
Nie pisząca lady ;)
 
Posty: 21
Dołączenie: Wto Mar 02, 2010 10:53 pm
Miejscowość: 3city

Re: Moje robótki...

Postprzez random_forest » Śro Mar 10, 2010 10:54 pm

Och, Rosamar - to życzę dużo zdrowia Tobie i młodemu. :) I czekam cierpliwie na lans. :P Oczywiście nie wpadłam na to, że są problemy ze zdobyciem materiału. Tym bardziej Cię podziwiam, bo wydać mnóstwo pieniędzy każdy potrafi, a znaleźć dobry materiał za małą cenę to już nie... A zresztą błękitny przecież też ładny. Ciekawa jestem, w jakim kolorze ją wykończysz? Chodzi mi po głowie tyle świetnych opcji... :) Złota suknia jest cudna - przynajmniej sądząc po tym fragmencie, który pokazałaś. :P Musiałaś wyglądać jak księżniczka... (Ja też tak chcę! :cry: ) Gorset też. To musiała chyba być bardzo skomplikowana robota?
Awatar użytkownika
random_forest
Kandydatka na Craftlady ;)
Kandydatka na Craftlady ;)
 
Posty: 194
Dołączenie: Pią Sty 22, 2010 11:32 pm

Re: Moje robótki...

Postprzez Poohata » Czw Mar 11, 2010 10:35 am

:o :o :o kawał cholernie dobrej roboty, jeśli przystoi się tak wyrazić! Również chciałabym zobaczyć efekt końcowy, najlepiej na modelce :) fajnie by wyglądało, gdybyś pozowała z maleństwem ubranym również w ciuch z epoki :D
Niezłą miałaś suknię ślubną :D jak rozumiem małżonek miał strój dopasowany do niej?
Awatar użytkownika
Poohata
Prawdziwa Craftlady ;)
Prawdziwa Craftlady ;)
 
Posty: 1019
Dołączenie: Czw Lut 12, 2009 10:26 am

Re: Moje robótki...

Postprzez Rosamar » Czw Mar 11, 2010 12:53 pm

Witajcie
fajnie by wyglądało, gdybyś pozowała z maleństwem ubranym również w ciuch z epoki

jest to w planach :D
mój dzieć będzie miał ogólnie przechlapane mając nawiedzoną mamusię, rozmiłowaną w przebierankach :-D Oj będę miała okazję się wyżyć :hihihi: Na pewno wstawię też zdjęcia tego co wymodzę za jakiś czas.
Niezłą miałaś suknię ślubną :D jak rozumiem małżonek miał strój dopasowany do niej?

Dziękuję mi też się suknia podobała. Choć miałam o to niewielką wojnę gdy zameldowałam mamie że suknia nie będzie biała, nie będzie bezą z mnóstwem koronek i błyskotek i nie zamówię jej w znanym salonie za grubą kasę tylko u koleżanki która zna się na rzeczy;) Ale warto było :D
Oczywiście mąż też było w stroju z epoki renesansu - zresztą w oczojebnie amarantowym kolorze. Chyba jedyny facet w historii powojennej który wykpił się z garnituru na ślub :evil: No i miło nam było bo część gości też się przebrała.
Od tego czasu powtarzam że warto mieć marzenia (nawet te niestandardowe) i warto je spełniać wbrew wszystkim. Naprawdę mamy co wspominać.
Gorset też. To musiała chyba być bardzo skomplikowana robota?

No to jest niestety skomplikowane i wymaga mnóstwo dłubaniny oraz koniecznie pomocy kogoś przy dopasowaniu. I nie da się zrobić według tradycyjnej rozmiarówki. Musi być szyty na konkretną osobę i wymaga kilku przymiarek. No i te dziurki... :cry:

A żeby nie było za dużego offtopa to wrzucam Białego Konia Księcia :) Powstał przy okazji docierania się z nową maszyną do szycia.
Do pary jest jeszcze w planach Kary Rumak Czarnego Rycerza - jak nadejdzie wena :)

Image

Image

pozdrawiam
Rosamar
Awatar użytkownika
Rosamar
Nie pisząca lady ;)
Nie pisząca lady ;)
 
Posty: 21
Dołączenie: Wto Mar 02, 2010 10:53 pm
Miejscowość: 3city

Re: Moje robótki...

Postprzez klaudynka » Czw Mar 11, 2010 6:42 pm

gorset i suknia mnie powaliły!!! też taką chcę! ;)

szyjesz z gotowego wykroju czy "z patrzenia"? ;)
Awatar użytkownika
klaudynka
Craftlady Profesor ;)
Craftlady Profesor ;)
 
Posty: 1663
Dołączenie: Czw Gru 04, 2008 7:40 pm
Miejscowość: Ostróda / Olsztyn

Re: Moje robótki...

Postprzez mfcr » Czw Mar 11, 2010 7:59 pm

zamurowało mnie lekutko. piękna robota! już sie doczekać nie mogę wykończonej całości i zdjęć na Tobie. :)
Awatar użytkownika
mfcr
Uzależniona Craftlady ;)
Uzależniona Craftlady ;)
 
Posty: 1722
Dołączenie: Wto Wrz 16, 2008 9:31 pm
Miejscowość: 3miasto
Medale: 3
 (1)  (1)  (1)

Re: Moje robótki...

Postprzez Rosamar » Pon Mar 15, 2010 9:26 pm

Witajcie
Ciąg dalszy DIY by Rosamar :-)
W wyniku robienia porządków w szafie znalazłam moją dumę - kaftan scytyjski. To dosyć stare dzieło i sporo przeszło więc jest w stanie, jakby tu się wyrazić, deczko używanym, niemniej przechowuję go z pietyzmem i za jakiś czas znowu będę go ubierać.
Szyty jest w całości ręcznie, z wełny i wełnianą nicią. Wszystkie ściegi, nawet te konstrukcyjne są zrobione by hands - jest to ścieg ozdobny zwanym sznureczkowym.
Image
Aplikacje są wykonane ze skóry, czarnej i czerwonej na podstawie oryginalnych zachowanych wzorów scytyjskich - [url]http://docs.google.com/View?docid=dd96src2_212hdfdhjnc]tutaj[/url] więcej informacji na ten temat. Wycinanie tych hardcore-wzorków to osobna historia :shout: , No i niestety gdzieniegdzie czerwona skóra pofarbowała białą wełnę ale co zrobić.
Image
Wykrój jest łopatologicznie prosty - same prostokąty i trójkąty pozszywane ze sobą.

Zaznaczam też iż jest to ciuch typowo użytkowy - używany na różnych imprezach rekonstrukcyjnych, a także w jeszcze cięższych warunkach.
Przód:
Image
Tył:
Image
i zdjęcie na modelce :D
Image
Na ostatniej fotce kaftan występuje jako gwóźdź programu ale jak już ją wkleiłam to dodam iż wszystkie ciuchy - poczynając od sznurka, rękawiczek, tuniki, poprzez spodnie, buty i worek na owies są uszyte również przeze mnie. Nie są tak efektowne jak kaftan, ale razem stanowią prawie kompletny strój scyty :-) Brakuje sajdaka na łuk i strzały (jak go znajdę to wstawię fotkę) i czapki (akurat było ciepło).

pozdrawiam
Rosamar
Awatar użytkownika
Rosamar
Nie pisząca lady ;)
Nie pisząca lady ;)
 
Posty: 21
Dołączenie: Wto Mar 02, 2010 10:53 pm
Miejscowość: 3city

Re: Moje robótki...

Postprzez Tobatka » Wto Mar 16, 2010 9:04 am

O rany, masz bardzo ciekawe hobby!
Podobają mi się Twoje prace. Czekam na ciąg dalszy, na wykończoną suknię z pierwszego postu (już sobie ją wyobrażam!) i na inne prace!
Awatar użytkownika
Tobatka
Uzależniona Craftlady ;)
Uzależniona Craftlady ;)
 
Posty: 3430
Dołączenie: Pią Sty 26, 2007 1:55 pm
Miejscowość: Tobatkowo :)

Re: Moje robótki...

Postprzez jantar » Wto Mar 16, 2010 1:14 pm

Poza pięknymi pracami zobaczyłam tu wielką pasję autorki. Jest wiele osób, które po obejrzeniu tego co pokazałaś, spytałyby - po co?
No właśnie - po co - jeśli można obejrzeć kolejny durny serial zamiast dłubać ręcznie jakieś dziwne stroje i to nie po to, by nimi zaszpanować przed koleżanką na imprezce, a tylko dlatego by je mieć. Nie myślę tu o stroju ślubnym, bo on spełnił swoją praktyczną i najważniejszą w życiu rolę.

Błękitna suknia będzie śliczna. To nic, że w kolorze różnym od oryginału.

Spodni gorset to majstersztyk rękodzieła. Tylko podziwiać. Dzięki fotografii gorsetu w stanie rozłożonym wiem, dlaczego damy z zamierzchłych czasów trzymały się tak prosto.
Jak się można zgarbić jeśli trzyma cię w karbach tyle wiklinowych kijków!!

Nie szyłam nigdy strojów historycznych. Oszukuję, uszyłam jeden podczas oblanego egzaminu do Liceum Technik Teatralnych (oblanego z fizyki). Szyję czasem różne elementy strojów ludowych i szmaciane lalki w strojach ludowych.

Daruj, że się tak rozpisałam ale to co zobaczyłam zrobiło na mnie ogromne wrażenie.
jantar
Uzależniona Craftlady ;)
Uzależniona Craftlady ;)
 
Posty: 1957
Dołączenie: Czw Kwi 10, 2008 8:45 pm

Re: Moje robótki...

Postprzez Rosamar » Wto Mar 16, 2010 7:46 pm

Re Jantar:

Ehh aż mi głupio na takie pochwały...
Ale dziękuję za słowa uznania i cieszę się że się podoba. Zresztą oglądałam również twoje prace i jestem pod dużym wrażeniem - szczególnie dokładności wykończenia i doboru kompozycji.

Szyję czasem różne elementy strojów ludowych i szmaciane lalki w strojach ludowych.

Czytałam twój wątek i też powiem że biję pokłony przed kunsztem. Laleczki są śliczne a wykonanie i wykończenie detali wprost powala :)
Ja nigdy nie miałam cierpliwości do takich malutkich ciuszków i duperelek. A wiem co mówię bo szyję raz na jakiś czas stroje dla lalek z teatrzyku kukiełkowego i jest to najpaskudniejsza robota jaką potrafię sobie wyobrazić (gorsze są chyba tylko buty). I to pomimo tego że robię to trochę na odwal, bo nie warto się za bardzo starać gdy potem kukiełka i tak ląduje w błocie albo frunie w stronę widowni :evil:

Jest wiele osób, które po obejrzeniu tego co pokazałaś, spytałyby - po co?

No cóż.
Wielu ludzi pytało mnie czemu nie zrobię sobie biznesu z moich zainteresowań, ale ja ani nie mam do tego głowy ani charakteru. Chętnie pomogę, doradzę, nawet coś uszyję dla kogoś ale doświadczenie mi mówi że tam gdzie zaczyna się kasa, tam kończy się pasja. A poza tym ludzie nie biorą pod uwagę, iż będąc kompletną dyletantką, mogę coś sknocić, coś przeoczyć i mają potem pretensje, że coś im się nie podoba. I za moje dobre serce, wychodzą tylko żale.
Dlatego dłubię głównie dla własnej satysfakcji - sprawia mi przyjemność sama świadomość że umiem :)

Jak się można zgarbić jeśli trzyma cię w karbach tyle wiklinowych kijków!!

Hehe trzeba było widzieć jaką postawę trzymałam na koniu podczas sesji zdjęciowej :D Absolutnie idealną!
A moment rozsznurowania gorsetu i przeze mnie i koleżanki jest uważany za jeden z najpiękniejszych w życiu każdej kobiety ;) To trzeba po prostu przeżyć na własnej skórze 8-) I to pomimo że gorset renesansowy nie jest najbardziej hardcorowym modelem jakie istniały - to raczej prekursor tych które budowano (bo nie wiem czy to można nazwać szyciem ;) ) później, a szczyt szczytów przypadł na epokę wiktoriańską :shot: .
Awatar użytkownika
Rosamar
Nie pisząca lady ;)
Nie pisząca lady ;)
 
Posty: 21
Dołączenie: Wto Mar 02, 2010 10:53 pm
Miejscowość: 3city

Re: Moje robótki...

Postprzez jantar » Wto Mar 16, 2010 8:55 pm

Podczas pracy w bibliotece spotkałam się z kilkoma ciekawymi książkami na temat historii strojów. Za szczególnie cenną uważam książkę Gutkowskiej Rychlewskiej - Historia ubiorów.
Cenna podwójnie bo zawiera wykroje różnych strojów.
Ja w swojej pracy często korzystam z Atlasu polskich strojów ludowych wydanego w latach pięćdziesiątych (też są wykroje!)

Dłubanie dla własnej przyjemności niż z obowiązku jest o niebo fajniejsze:)
jantar
Uzależniona Craftlady ;)
Uzależniona Craftlady ;)
 
Posty: 1957
Dołączenie: Czw Kwi 10, 2008 8:45 pm

Następna

Powróć do Nasze prace

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości