Pierwsza praca na maszynie

Igłą igiełka z napędem elektrycznym

Moderatorzy: sasilla, elenuke, zebrzyca

Pierwsza praca na maszynie

Postprzez shere » Czw Gru 03, 2009 1:08 pm

Wózek nie ważny - maszyna na pierwszym miejscu! (ale to moje zdanie ;) )
Cieszę się, że temat Ci pasuje Niedzielko. Ja wciąż nie przywitałam się z naszą maszyną do szycia.
Awatar użytkownika
shere
Kandydatka na Craftlady ;)
Kandydatka na Craftlady ;)
 
Posty: 182
Dołączenie: Sob Maj 02, 2009 11:43 am
Miejscowość: Olsztyn

Reklama
Uzależniona Craftlady ;)
Uzależniona Craftlady ;)
 

Pierwsza praca na maszynie

Postprzez habka » Czw Gru 03, 2009 7:16 pm

Ja się zapoznałam z maszyną dwa tygodnie temu. Wydębiłam od teściowej taką starą maszynę co ledwo mogę ją na stół postawić taka jest ciężka i zaraz wzięłam się za ozdabianie różnych papierków. Efekty na razie są średnie, ale komentarze mojego małżonka zbywam twierdząc, że wszelkie krzywizny są zamierzone :)
Awatar użytkownika
habka
Kandydatka na Craftlady ;)
Kandydatka na Craftlady ;)
 
Posty: 104
Dołączenie: Śro Wrz 02, 2009 9:49 am
Medale: 2
 (1)  (1)

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez JoShiMa » Czw Gru 31, 2009 3:40 pm

shere napisał(a):Piszę tutaj to pytanie z czystej, wrodzonej, ludzkiej ciekawości.

Jakie były wasze pierwsze prace na maszynie? Od czego zaczynałyście? Ile miałyście lat? I co właściwie chciałyście zrobić i jak wam to wyszło?



Ło matko nie pamiętam. Miałam kilkanaście lat. Po babci, która nie zdążyła mnie niczego nauczyć została mi pedałowa maszyna Singer. Nie pamiętam od czego zaczęłam. Może naprawiałam rozprute poszewki albo naszywałam łaty na pościel? To najbardziej prawdopodobne. Pamiętam jednak, że uszyłam sobie w pewnym momencie szorty w gumkę z cienkiego płócienka. Mimo iż korzystałam z pozostałych po babci zestawów szablonów to fason raczej nieszczególny mi wyszedł, bo próbowałam je dopasować do swoich wymiarów. Ale i tak byłam z siebie zadowolona. Uszyłam sobie prosta spódniczkę z kamizelką i to już było coś.

Mamie uszyłam bluzkę koszulową. Żeby zrobić mi przyjemność nawet kilka razy ją założyła :D :P
JoShiMa
Kandydatka na Craftlady ;)
Kandydatka na Craftlady ;)
 
Posty: 135
Dołączenie: Czw Gru 31, 2009 3:28 pm

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez bazylka » Nie Wrz 11, 2011 7:06 pm

Ja również od maleńkości. Jak miałam 6 latek to szyłam już biegle na przemysłowej maszynie i o innej nie chciałam słyszeć. Żadnej mini dla dzieci - przemysłówka była najlepsza, pamiętam jak dostawałam podkładki pod pupę bo nawet nie sięgałam do pedałów :) Moja babcia była krawcową i to dlatego :) . Szyłam wszystko dla barbie :) potem uszyłam kilka spódnic, i była długa przerwa, a teraz ozdabiam sobie domek. Wszytko zależy czy szycie się opłaca - koszt tkanin, prądu itd.

Uszyłam wpierw poszewki na jaśki, potem sukienkę (bo tak małego rozmiaru w sklepach nie było, a nie chciałam chodzić wakacje w dżinsach) a teraz planuję marynarkę i spódnice.
bazylka
Goszcząca lady ;)
Goszcząca lady ;)
 
Posty: 36
Dołączenie: Nie Lip 24, 2011 9:07 am

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez bazylka » Czw Wrz 22, 2011 9:13 pm

Mam pytanie - bo już napracowałam się troszkę i nie chciałabym zepsuć tego co przygotowałam wcześniej. Robię poszewkę na jaśka wymiary 40 x40cm. Chcę do okola zrobić taką pliskę - nie wiem jak się to fachowo nazywa. Jak ją wszyć, by nie popełnić blędu?

coś takiego to jest (przykladowa fota)
Image

Poszewka na jasiek to moja pierwsza praca od bardzo dawna - wiec wolę pytać niż pruć i pruć....
bazylka
Goszcząca lady ;)
Goszcząca lady ;)
 
Posty: 36
Dołączenie: Nie Lip 24, 2011 9:07 am

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez bazylka » Pią Wrz 23, 2011 5:40 pm

A jednak zawzięłam się i ukończyłam poszewkę, wyszła tak:

Image
bazylka
Goszcząca lady ;)
Goszcząca lady ;)
 
Posty: 36
Dołączenie: Nie Lip 24, 2011 9:07 am

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez klaudynka » Nie Wrz 25, 2011 6:26 pm

i bardzo ładnie. :)
u mnie w pracy coś takiego nazywa się wypustka.
Awatar użytkownika
klaudynka
Craftlady Profesor ;)
Craftlady Profesor ;)
 
Posty: 1663
Dołączenie: Czw Gru 04, 2008 7:40 pm
Miejscowość: Ostróda / Olsztyn

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez Ebris » Czw Paź 06, 2011 4:40 pm

ja pierwszy raz siadłam do maszyny jakieś dwa lata temu pod czujnym okiem znajomej krawcowej, która w kółko na mnie krzyczała i kazała pruć^^ długo zresztą byłam uprzedzona do tego szatańskiego wynalazku i wszystko szyłam ręcznie, aż w końcu przestałam się wyrabiać i okazało się, że maszyna wcale nie jest taka straszna:) wykańczać dalej wolę ręcznie, bo moje umiejętności nie są jeszcze tak wysokie jak bym chciała, a i maszyna pierwsza, drugą, a prawdopodobnie nawet i piątą młodość ma już za sobą. ale oswajamy się powoli ze sobą i mamy już malutkie sukcesy:)
Awatar użytkownika
Ebris
Kandydatka na Craftlady ;)
Kandydatka na Craftlady ;)
 
Posty: 155
Dołączenie: Pon Sty 17, 2011 3:52 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez julia2 » Wto Paź 18, 2011 12:10 pm

Witajcie! Własnie kupiłam sobie maszynę i zaczynam ćwiczyć/Mam pytanie jak mam maszyne ze ściegiem owerlokowym to jaki jest to ścieg. Moze ma ktos zdjęcia takiego ściegu. dziekuje za pomoc
julia2
 
Posty: 3
Dołączenie: Wto Paź 18, 2011 11:56 am

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez Paula-deco » Pią Lis 04, 2011 10:18 am

Ja swoją historię z maszyną dopiero zaczynam. Dwa lata temu pożyczyłam maszynę od ciotki, żeby skrócic spodnie itp, niemiecka i konkretnie ciężka, to był mój pierwszy raz, bo do tej pory wszystko robiłam ręcznie. Oczywiście wielki stres, żeby tylko niczego nie popsuc...
Oj ile ja wtedy podejśc robiłam, bębenka nie mogłam dobrze włożyc (a to takie proste 8-) )
Dwa tygodnie temu kupiłam swoją własną maszynę, oczywiście Łucznika :) Na razie się z nią oswajam (czytam instrukcje obsługi i dokształcam się na forum :) )
Awatar użytkownika
Paula-deco
Nie pisząca lady ;)
Nie pisząca lady ;)
 
Posty: 26
Dołączenie: Czw Wrz 22, 2011 12:57 pm

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez martynosia » Wto Lis 29, 2011 11:42 am

Ja podobnie jak wy bedac dzieckiem bawilam sie na babcinym Singerze;) obserwowalam jak mama szyla, chyba szlo jej calkiem niezle, mialam pare fajnych szytych ciuchow, ale pozniej jakos zarzucila szycie. Ja mialam baaardzo dluga przerwe, ale teraz zamowilam maszyne i czekan na nia (mam nadzieje ze dojedzie w tym tygodniu ;) ) Jak tylko ja opoanuje bede sie chwalic (mam nadzieje) swoimi osiagnieciami, a plany mam duze, zobaczymy co z nich wyjdzie;)
martynosia
Goszcząca lady ;)
Goszcząca lady ;)
 
Posty: 74
Dołączenie: Wto Lis 15, 2011 3:14 pm
Miejscowość: Edinburgh

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez kasi3nka » Pon Sty 16, 2012 9:43 am

Obie moje babcie szyły (jedna wszystko co przyniosła od krawcowej, od razu poprawiała, a druga była szwaczką), moja mama szyła - drobne poprawki, ubrania, a raz nawet płaszcz popełniła, a ja... Mogłam się wyłamać: pewnego razu jak musiałam zrobić pseudopatchworkową poszewkę na lekcje (w podstawówce), to z wielkim trudem ją skończyłam - wyszła krzywa na wszystkie strony, a ja jakoś nie zapałałam miłością do maszyny :oops: Dopiero jakiś czas temu, już na studiach pewnego wieczoru przed snem umyśliłam sobie, że będę szyła ubrania... skończyło się na tym, że szyję wszystko :mrgeen:
kasi3nka
 
Posty: 3
Dołączenie: Sob Lis 20, 2010 1:32 am
Miejscowość: Kraków, Zalesie

Re: Pierwsza praca na maszynie

Postprzez bagiennka » Wto Sty 24, 2012 12:49 pm

bazylka bardzo ładna poszewka, super :> :>
bagiennka
 
Posty: 6
Dołączenie: Czw Kwi 14, 2011 9:34 pm

Poprzednia

Powróć do Szycie sztuką jest

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości