noire napisał(a):a co drogie panie z modeliną? mam masę modeliny w domu. i nie wiem czy mogę z nią próbować, czy odstawić ją i zakupić fimo.
Od dłuższego czasu śledzę wątki z fimo, nie tylko tutaj. Świetna sprawa, ale dla początkującego (jak ja) za droga, bo przecież nie wiadomo, co z tego wyjdzie. Zakupiłam modelinę w 24 kolorach, chyba jakaś najzwyklejsza, aczkolwiek nie astra ;P I bawię się- lepię babeczki, żabkę i póki co to tyle xD Niemniej wygląda to całkiem nieźle. Polecam lepić maczając dłonie w oleju, bo modelina nabiera sprężystości i zaczyna się do siebie kleić (a to ważne przy łączeniu elementów ;P). Babeczki nie odstają od tych ulepionych z fimo, a co!
Po ugotowaniu różne kolory zachowują się różnie, ale wtedy ponownie smaruję modelinę olejem- ożywia kolory. Na niektórych kolorach pojawiają się smugi, ale cóż, to nie fimo ;P Jeśli ktoś, tak jak ja, chce się po prostu zacząć bawić w masę plastyczną, to modelina w niczym nie jest gorsza (: (chociaż porównania z fimo nie mam, jeszcze?).
Witam, moim pierwszym postem na forum (: