Ostatnio jak gotowałam ( w poniedziałek) to moje płaskie krążki wkładałam na samym końcu i nie kładłam ich na dno, tylko na "wierzchu" wody. I po ugotowaniu z zadowoleniem stwierdziłam, że te, które "pływały" na powierzchni nie zniekształciły się

( a kilka które opadły na dno i tak sie nie wygięły, bo za radą
azusi woda tylko bulgotała). Dzieki
azuś:)