Pomogła: 4 razy Wiek: 37 Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2585 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Sierpień 2007, 07:26
świetny kurs,teraz mam parę pytań,czy jak sie obcynowuje to ten element trzeba obracać przód tył aby cyna wszędzie skapała ? Czy trzeba czekać aż cyna stężeje ( nie wiem jak sie cyna zachowuje ). Czy tak polerka to dużo kosztuje i gdzie mozna kupić ? i szkło ?
Do czego służy płyn do lutowania ?Czy jak sie pokrywa patyną to mozna zrobić jakieś przecierki ?
to chyba wszystkie pytania jakie mam na razie
to ja Wam jeszcze powiem kilka rzeczy tytułem uzupełnienia:
- Bergamotka to megaprzesympatyczna dziewczyna (tak jak i my, hihi )
- jest w tym witrażowaniu niesamowicie biegła! ale musze naskarzyć - zero przestrzegania BHP - twierdzi np, że lubi mieć pocięte i poparzone paluszki więc rękawiczki niepotrzebne
- witrażowanie to SUPER zabawa! nawet nie myślałam, że mi się tak spodoba
odpowiem na pytania, na które odpowiedzi OD WCZORAJ znam:
- Joania - kapiesz troche z jednej strony, czekach aż ciut przestygnie, odwracasz, kapiesz z drugiej, bierzesz w rączkę i dopieszczasz
- z płynem do lutowania sama nie mogłam załapać - wydawał mi się zupełnie niepotrzebny. ale dziewczyny twierdzą, że bez niego by się nie zlutowało
- przecierki po pewnym czasie ponoć same się robią
Lula - Twoje pytania zbyt skomplikowane jak dla mnie
_________________ pozdrawiam - iza
mój SEGREGATOR || zapraszam do dzianinowego Foto Forum || kropki nad i
-----------------------
Wędrujące Albumy TURA III - 1.Ivy, 2.Gagu, 3.Rooda, 4.Izuss, 5.Makneta, 6.Nayanka, 7.Ggagatka, 8.Kiga, 9.Mely
Poczytaj o zasadach wklejania zdjęć tak, by nie obciążać serwera
dziewczynki, odpowiadam:
- ja nie lubię mieć poparzonych ani pociętych paluszków, tylko robienie tak małych rzeczy w rękawiczkach jest niemożliwością. po prostu trzeba uważać
- Joania, dokładnie tak jak napisała izuss: najpierw smarujemy płynem jedną stronę i cynyjemy, chwilke czekamy (to witać gdy cyna stężała bo się robi lekko matowa), odwracamy na drugą stronę, smarujemy, lutujemy. następnie bierzemy PRZEZ ŚCIERKĘ (nie gołymi łapkami bo gorące bardzo ) i smarujemy brzegi i obcynowujemy. sama wyczujesz, że trzeba lekko obracać, aby cyna ułożyła się równo
- PŁYN DO LUTOWANIA (tzw. topik) - dzięki niemu cyna łączy się z taśmą miedzianą. bez niego nie chce za bardzo. sama cyna topi się oczywiście pod wpływem temperatury.
np. przy lutowaniu elementów elektronicznych używa się cyny z kalafonią. i to ona służy za topik. tylko kompletnie nie nadaje sie do witraży - bardzo brudzi i luty wychodzą z tłustymi plamami.
- przecierki można zrobić na pewno. jak izuss słusznie zauważyła w trakcie użytkowania ta patyna lekko się ściera i - jak dla mnie - ciekawie to wygląda
-SZLIFIERKA - niestety to jest chyba najdroższe z moich narzędzi pracy. ja moja kupowałam jeszcze w liceum i używaną od znajomej za 300 zł. teraz kompletnie sie nie orientuję w cenach.
ale mam radę: poszukaj Joaniu czy w jakimś domu kultury albo gdzieś nie ma warsztatów witrażowych. i dogadaj się z nimi czy nie mogłabyś skorzystać ze szlifierki. albo zaprzyjaźnij się z jakimś witrażystą. czasami oni też prowadzą różne kółka (mój przypadek, później chodziłam do niego do pracowni).
szlifierkę i SZKŁO można kupić w hurtowniach dla witrażystów (witrażowników sic!) tylko,że szkło kupuje się w takich dużych taflach (całą albo pół) i to jest drogie. ale czasami sprzedają na wagę takie resztki. lub - znowu - popytać w pracowniach witrażowych. jeśli zajmują się dużymi formami, to kawałek 10X 10 cm juz jest dla nich odpadem, a na biżuterię jak znalazł
nigdy się nie interesowałam srebrem,ale wydaję mi sie,że to się robi inaczej. nie spotkałam się z tym nigdy. zapytam znajomego jubilera.
co do miedzi, to też nie sądzę. ale mam dla ciebie dobrą wiadomość: otóż oprócz patyny poczerniającej, jest także taka, która daje efekt starej miedzi. kupuję sie ją w kryształkach, które rozpuszcza się w wodzie. nie mam niestety nic, żeby pokazać efekt.
Hobby: jubilerstwo Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 25 Kwi 2007 Posty: 882 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Sierpień 2007, 12:58
Bergamotka srebro potrzebuje wyższej temperatury lutowania, dlatego standardowe lutownice się nie nadają. Potrzebny jest palnik gazowy. i lutniki inne ale to chyba oczywiste.
ja się zabieram za lutowanie srebra strasznie powoli. przede wszystkim dlatego że nie mam pomysłu, a Twoje witraże troszkę mnie natchnęły. zamarzyły mi się takie kolczyki z płaskich kamieni obramowane właśnie srebrem. tylko co z tą taśmą miedziana, czy ona połączy się z lutem srebrnym? no i jaki lut- LS 80 czy jakiś inny? Jak uda Ci sie podpytać znajomego to będę Ci bardzo wdzięczna
Pomogła: 6 razy Wiek: 32 Dołączyła: 23 Paź 2006 Posty: 1259 Skąd: z Poznania
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Sierpień 2007, 21:16
No więc ja próbowałam bez topnika i się nie chciało zlutować Ponieważ się wprosiłam na Izusiowo-Bergamotkowe spotkanie w celu zadania kilku pytań, postanowiłam wykorzystać też okazję i zrobiłam takie coś (kupiłam szkiełka do robienia wisiorków i chciałam je wypróbować.) tak zupełnie na próbę, wieµ że jest krzywe i neirówno zlutowne, ale i tak jestem zadowolona, bo pierwszy raz miałam okazję wypróbować preparatdo czernienia
cos.jpg
Plik ściągnięto 1889 raz(y) 16.59 KB
_________________ Michelle
My heart belongs to raggedies!
Bergamotka
- dopiero dzisiaj znalazłam wasze spotkanko i motylka i wisiorek Ivy , wszystko fajnie wyszło, a twój kurs witrażowy jest na 5+ albo lepiej 6 !!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum