Wysłany: 31 Październik 2007, 23:39 stare książki dla dzieci
w sumie nie mam swoich pociech, ale za to mam słabość do książek dla dzieci. szczególnie do tych ze "starej szkoły" ilustrowania. zastanawiałam się czy tego nie wkleić w decoupagowych inspiracjach, ale niech już będzie tutaj
Pomogła: 4 razy Wiek: 33 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 677 Skąd: Jelenia Góra
Ordery: Brak
Wysłany: 1 Listopad 2007, 08:19
Wspaniały link Bergamotko. Wiesz, ja "się wychowałam" na książkach ilustrowanych przez Szancera i nie potrafię znieść tej disneyowskiej estetyki, wyzierającej z większości pośpiesznie wydawanych czytadeł dla dzieci... Chociaż tych pięknie ilustrowanych jest też już na szczęście coraz więcej - polubiłam choćby książki z "Panem Kuleczką" i wydaną przez Agorę kolekcję "Dziecka" - piękne, zabawne ilustracje w różnych technikach...
_________________ "...in the end it is beauty that is going to save the world, now...
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 1126 Skąd: frei stadt danzig
Ordery: Brak
Wysłany: 1 Listopad 2007, 12:14
genialny ten link z książkami dla dzieci! miałam w planach wytapetowanie w kuchni jednej ściany stronami z komiksów, ale teraz sobie myślę, że chyba użyję tych obrazków. a tak przy okazji, wiecie czy gdzieś można drukować na takim cienkim bibułkowym papierze? bo papier do ksero się raczej nie nadaje do tapetowania
a tak poza tym to uwielbiam epokę wiktoriańską - jest taka pełna magii i tajemnicza
Ostatnio zmieniony przez krolewna 1 Listopad 2007, 12:19, w całości zmieniany 1 raz
A moje dzieciństwo przypadło w ciężkim czasie kryzysu gospodarczego kiedy doslownie nie było nic ,a że książki bardzo lubiłam rodzice kupowali mi w ksiegarni książeczki w języku radzieckim .(dostępna nieograniczona ilosc)Pieknie ilustrowane, zupelnie nie przeszkadzało mi że nie rozumiem języka sama układałam historie do ilustracji ,wspominam te czasy z sentymentem i teraz bardzo żałuję że nie zachowałam żadnej na pamiątkę .
Pomogła: 1 raz Wiek: 28 Dołączyła: 05 Maj 2007 Posty: 1473
Ordery: Brak
Wysłany: 2 Listopad 2007, 10:52
No moje dzieciństwo to akurat stan wojenny, kiedy tym bardziej nie było nic. Ale moja mam a pracowała w domu dziecka, gdzie dostawali często jakieś paczki - tzw. dary. No i książeczek wiele tam było, to mi pożyczała Poza tym wiele miała ze swojego dzieciństwa.
_________________ Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum