Wysłany: 18 Październik 2007, 18:03 To co wiedzieć każdy musi :)
Witam wszystkich pierwszy raz odważyłam sie odezwać,choć tematy poruszane bardzo mnie interesują.Również jestem początkująca ,kulki ,sześciany,dredowe bransoletki mam przerobione.Ciągle obawiam się wziąć za coś większego,np.torbę -ale chciałabym żeby była z dredowym paskiem.Jestem wdzięczna za wypowiedzi na tym forum bo dzięki nim wiele się dowiedziałam .Fajnie mają te osoby które wspólnie z kimś mogą uczyć się filcowania.Ja w swojej okolicy nie znam nikogo kto interesowałby się filcowaniem.Nawet pokazów w okolicy Warszawy,ani w samej Warszawie nie znalazłam.W Poznaniu bardzo dużo w tej branży się dzieje, w Warszawie nie,dlatego zaintrygowało mnie zdanie Zuzanny z Warszawy,która napisała, że w pobliżu są organizowane pokazy.Zuzanno podziel sie ze mną ta wiadomością,jeśli możesz będę bardzo wdzięczna .
Witaj Marianno, 24.11.07 w godz od 11 do 14-tej przy ul. Dzikiej będą warsztaty filcowania. Zapewne prowadzi je ta sama osoba ktora w Poznaniu tez, organizuje takie warsztatwy w siedzibie Kreatywnych. Jezeli chcesz podam CI namiary i cenę tych warsztatów na pw. Znalazłam to w sieci już dość dawno temu.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Red, nie licz na to, ze sobie czymś ułatwisz . Niestety filcowanie uczy cierpliwości. TUtaj chodzi o to ile razy porolujesz. Im więcej tym lepiej i ładniejszy efekt. NIc nie da siłowe pocieranie, co najwyżej praca będzie brzydsza. TUtaj jest kilka craftownych które po prostu rzucaja do pralki NIe chce im się rolowac więc bęc do praleczki. Jednak ostrzegam mozna stracić bezpowrotnie pracę. Potrzebne jest doświadczenie, ktore moze być dośc kosztowne z uwagi na cenę czesanki. Jezeli nie liczyć straconej pracy która może stac się niezłą elskuzywną skurzawka
Mozesz podesłać linka jak wygląda ta tarka? jestem bardzo ciekawa,gdyż nie zetknęłam się z tym sposobem filcowania.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
W tej chwili mam to na niemieckiej stronie (mam nadzieje ze moge przeslac linka i ze nie lamie zadnych regul ). Widzialam to tez na jednej polskiej stronie ale obecnie jest ona nieczynna.
http://www.wollmeister.de...4551e1f34363cb8
Hobby: j. niemiecki, literatura, rękodzieło Pomogła: 3 razy Wiek: 23 Dołączyła: 05 Lip 2007 Posty: 1188 Skąd: Poznań
Ordery: Brak
Wysłany: 20 Październik 2007, 07:35
rozella, pamiętasz tę folię z IKEI, którą p. Dorota używa jako swojej podkładki, kiedy filcuje na mokro? Te rowki są takie szorstkie id ziała to podobnie do tarki. Ja też sobie taką folię kupiłam i czasem jak filcuję to po prostu trę o tę folię...
Kasiu tak pamiętam jak powiedzialaś o tej folii. Kupiłam sobie taka, i sluży mi jako podkładka. Własnie jak mowisz, do pocierania.
Obejrzałam linka. Są tam rózne przedmioty do filcowania na mokro i sucho. NO faktycznie jest solidna tara. Jedyne zastosowanie jakie widzę dla niej, to pocieranie przy wykończeniu większej pracy np torebki. Jest tam takze nietypowy wałek w kształcie stożka . BYć moze tym wałkiem roluje sie filc ułożony na tarce. Czasami uzywam normalnego wałka, nawijam na niego to co filcuję, na to firankę i roluję na folii bąbelkowej. Postępuję tak w przypadku kiedy chcę bardzo mocno coś ufilcować.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Pomogła: 2 razy Wiek: 45 Dołączyła: 06 Sie 2007 Posty: 664 Skąd: Kołobrzeg
Ordery: Brak
Wysłany: 20 Październik 2007, 07:58
Deska -tarka - to bardzo dobrze przy doprowadzeniu do końca, wyrównaniu, lub wyciąganiu, szmatki, lub jakiegoś kawałka filcowanej szmatki
.
U mnie nie ma IKEI więc turlam na zwykłej folii dla pakowania
rozellka - dokładnie -folii do pakowania bąbelkowej - kupuję w sklepie ogrodniczym - co jest, to jest - i to nie zawsze
po przeczytaniu tematu o filcowaniu też postanowiłam, że spróbuje
Kupiłam na allegro runo owcze. Wyprałam je w ciepłej wodzie z szrym mydłem. Wysuszyłam i teraz wyczesuje. Tylko, że to moje runo, to ma takie kawełeczki malutkie i nie ma długich włosów. Jak próbowałam z kawałka wyczesanego zrobić kulkę to wogóle się nie trzymała całości. Czy takie drobne runo nie nadaje się do filcowania? Mam tego cały worek ... Co teraz?
Pomogła: 5 razy Wiek: 27 Dołączyła: 02 Wrz 2006 Posty: 1594 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 11 Listopad 2007, 13:01
Kitty potrzebna jest wełna nie dość że wyczesana to jeszcze i wykarbowana, i musi to jednak być wełna z gatunku merynoskich owiec, jest to wełna tzw. krótkowłóknista, puchowa, miękka, bardzo cienka (średnica od 18 do 23 mikronów) i delikatna.
Wklej zdjęcie swojej wełny....może coś wymyślimy.
Sprzedawca na allegro pisał, że z tego runa da się filcowa kulki i czapki i co tam jeszcze chce.... mzoe ja nie umiem? Jak to próbuje czesac to robi się puszyste, ale dużo się z niego sypie... takie jakby wiróki lecą... ja naprawdę chcę robić kulki! No i przecież teraz tego nie wyrzuce, bo szkoda
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum