Witam,
zaglądam od dawna i od dawna podpatruję, ale na ten temat pojęcia nie mam:(
mianowicie, mam fajną sukienkę (ślubną notabene) z atłasu z szyfonem i chciałam ją przefarbować. Czy ktoś wie jak??
Dzięki i pozdrawiam
Pomogła: 10 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2747 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 13 Styczeń 2008, 15:31
najlepiej oddać do farbiarni - sukienka - tym bardziej ślubna jest dość dużych gabarytów i w warunkach domowych trudno zorganizować odpowiednio duże naczynie aby się swobodnie zmieściła , no chyba, ze użyjesz pralki - to wcale nie żarty.
Co do barwnika - obawiam się, ze taki popularny z chemicznego sklepu może nie złapać , najlepiej zrobić próbę - a jeżeli sukienka była szyta poliestrowymi nićmi - a myślę, że tak - lepiej oddać ja do farbiarni, lub przynajmniej tam zasięgnąć języka.
ja farbowałam białą wiskozową sukienkę i mam teraz piękną w kolorze indygo z białymi stębnowaniami - co akurat nie przeszkadza, bo jest to letnia wakacyjna rzecz.
dzięki serdeczne! tego się obawiałam;) a ta moja sukienka to faktycznie kawał materiału...ja z farbowaniem różnych rzeczy w pralce już walczyłam, za pomocą niemieckich farb, do farbowania w pralce:) i są super, tylko efekty bywały niekiedy plamiaste, a na tej sukience to mi zależy, bo fajowa jest. Dzięki raz jeszcze:)
Wysłany: 8 Kwiecień 2008, 17:41 Witam, tez chce suknię ślubna ufarbowac!!
Motam sie z tym strasznie, mieszkam w Warszawie,jedna firma zobowiazala sie to zrobic,ale wykiwala mnie doslownie,trzymali suknie prawie 5m-cy,a nic nie ufarbowali,wiec jest biala. Moze ktos mi pomoze,czy w pralce bym dala rade?A jesli w domu farbować to jakim barwnikiem? W odroznieniu do poprzedniczki moja az takim kawalem materialu nie jest :-).Prosta w litere A,na oko atlas,ale z jakich wlokien nie wiem,z wierzchu koronka,tutaj zdjecie:
Pomogła: 10 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2747 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 8 Kwiecień 2008, 17:48
dasz rade w pralce problemem jest barwnik - musi być do włókien sztucznych, no bo Twoja suknia nie jest z pewnością z tkaniny naturalnej, a i nici pewno są poliestrowe, więc przydałaby sie próba czy Twój barwnik je chwyci.
A czy któraś z Was farbowała aidę do haftu? Rozważam wyszycie jednego obrazka w którym jest granatowe tło i tak się zastanawiam jakby to miało być... Chyba zwyczajnie musze spróbować. Wszak aida bawełniana, więc powinno chwycić, ale może któraś z Was już to robiła i może podzielić się jakimiś spostrzeżeniami ?
do moje sukni slubnej,podejrewam,ze ona sztuczna jest,znacie farbki Iberia?
A farbowanie w pralce nie brudzi pralki? No i na jaka temperature ten atlas ustawic.
Pomogła: 4 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1995 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 11 Kwiecień 2008, 17:31
Iberia jest bardzo dobra, swoją kieckę też nią farbowałam, o ile pamiętam to była żorżeta satynowa czy coś w tym guście i nic się nie stało w 90 stopniach, sprawdź w instrukcji czy w niższej można farbować tą farbą. A pralki ta farba na pewno nie pobrudzi.
Z tym farbowaniem nie jest wcale tak prosto, próby są niezbędne ( można wyciąć jakiś strzęp przy szwie), poza tym mogą powstać zacieki w trakcie suszenia, których później nic już nie ruszy. Ważne jest też, czy nie było wcześniej jakiś plam, ponieważ mogą się ujawnić w trakcie farbowania. Wiem, że w zakładach gdzie farbuje się na skalę przemysłową, stosuje się specjalne preparaty, które dają 100% pewności, że całość równomiernie się ufarbuje. Farbiarnie, pralnie mogą mieć coś takiego, ale przeciętny śmiertelnik nie jest w stanie tego kupić, bo sprzedają w opakowaniach po 200 kg. Syntetyki i mieszanki nie są dobrymi materiałami do barwienia w warumkach domowych. Kiedyś barwiłam jedwab, który okazał się być mieszanką i to co wyszło było tak paskudne, że strach.
Iberia jest bardzo dobra, swoją kieckę też nią farbowałam, o ile pamiętam to była żorżeta satynowa czy coś w tym guście i nic się nie stało w 90 stopniach, sprawdź w instrukcji czy w niższej można farbować tą farbą. A pralki ta farba na pewno nie pobrudzi.
dzięki za info, a Twoja kiecka to tez sluban byla co farbowalas? zalaczal link do fotek ze slubu,aby pokazac jaki moja ma kroj w sensie,ze mysle,ze nie powinno byc problemow z farbowaniem,bo jest prosta,tlyko kwestia temperatury-suknia ma koronke.
Farbiarnie, pralnie mogą mieć coś takiego, ale przeciętny śmiertelnik nie jest w stanie tego kupić, bo sprzedają w opakowaniach po 200 kg. Syntetyki i mieszanki nie są dobrymi materiałami do barwienia w warumkach domowych. Kiedyś barwiłam jedwab, który okazał się być mieszanką i to co wyszło było tak paskudne, że strach.
ehhh dalam wlasnie moja suknie firmie,ktora miala ufarbowac,ba nwet kolory mi pokaaywali,bo najchetniej bym ja do takiej firmy oddala.Niestety okazala sie ta firma tzw. "Krzak" oszukali mnie,trzymali suknie 3,5 miesiaca i wrocila do mnie biala.Ciezko w Wawie taka firme wbrew pozorom znalezc,chyba,ze ktoras z Was jakas zna co farbuje suknie?
Czy próbowałyście kiedyś farbować gumy takie jak z pasmanterii? Kończy się moja cierpliwość przy szukaniu szerokiej gumy w żywym kolorze (najlepiej żółtym lub zielonym), pomyślałam, że chyba możnaby zafarbować zwykłą białą (o ile się nie mylę nitki splatające gumki w całość są bawełniane i powinny się zabarwić). Powiedzcie co myślicie o takim pomyśle.
Pomogła: 10 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2747 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 25 Lipiec 2008, 14:59
agtka, ale czy same włókna gumki wytrzymają takie farbowanie - przecież to jest prawie wrzątek, a tak poza tym to nie myślę, aby oplot gumy był z bawełny, to jest coś sztucznego .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum