Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 1138 Skąd: frei stadt danzig
Ordery: Brak
Wysłany: 30 Styczeń 2008, 12:12
nie zdałam jeszcze sprawozdania z moich prób szlifierkowych... mianowicie, w sobote moj R przyjechal do mnie na kontrole, bo powiedzial, ze mi nie wierzy w kwiestiach bhp i chcialby widziec jak to robię, bo nie podobało mu się połączenie urządzenie elektryczne+woda i że nie chce znaleźć moich zwęglonych szczątek itp.. no więc ja wszystko przygotowałam a żeby ładniej wyglądało położyłam na filcowanym przedmiocie folię żeby nie było bezpośredniej styczności z wodą. i zaczęliśmy filcować.... najpier R się przeraził, że spod folii wycieka woda i stopa szlifierki jest mokra a pół centymetra wyżej idą przewody, ale go uspokoiłam, że to na pewno jest bezpieczne bo niektórzy szlifują bezpośrednio na filcu, bez folii. jednak cierpliwosc jego sie skonczyła, gdy zauważyliśmy, że woda chlapie na obudowę, w okolicach otworów wentylacyjnych silnika
...i skończyło się tak, że dostałam zakaz samodzielnego używania szlifierki (bo już parę razy prawie doprowadziłam do zagłady ludzkości przez zagazowanie, wywalenie korków w całym bloku lub wybuchanie naczyń żaroodpornych rozpadających się na malutkie kawałki.... )
a na koniec mam pytanie. czy te wasze szlifierki sa jakoś specjalnie dostosowane do pracy w wilgoci? może trzeba ustawić na delikatniejsze wibracje, żeby tak nie chlapało???
Królewno, czy nie mozesz sobie normalną metodą filcować ? Pozawijać wszystko dobrze, pod nogi wlozyc i w miedzyczasie rolując nózkami , łapkami filcowac na sucho?
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 1138 Skąd: frei stadt danzig
Ordery: Brak
Wysłany: 30 Styczeń 2008, 12:37
no mogę, mogę. ale z tą moją czesanką jest taki problem, że filcuje się ładnie i nawet szybko (tak, żeby się kupy trzymała) ale z dojściem do fazy "niepuchatej" trzeba się troszkę dłużej pomęczyć niż z merynosami . a, że mam szlifierkę do dyspozycji to chciałam się nauczyć i tej metody . ale może dla dobra własnego sobie odpuszczę chyba, że Kozocka zdradzi sekret wodoodporności szlifierki
Halszko , no dobrze mozna sobie w tym czasie np. książkę czytać. Jezeli chodzi o mnie to nie mogę sobie pozwolić na rolowanie stopami. Moj pies "marki" bokser tylko czyha na taką gratkę
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 1138 Skąd: frei stadt danzig
Ordery: Brak
Wysłany: 30 Styczeń 2008, 18:01
dzięi Kozocka, może zrobię jeszcze jedną próbę... muszę sobie załatwić jakąś małą konewkę do rozprowadzania wody, bo jak nalewam łyżką to ciężko ją równomiernie rozprowadzić i muszę dawać więcej.
Królewno przy spryskiwaniu uważaj , delikatnie spryskuj z odpowiedniej odleglości.Zbyt intensywny strumien wody przemieści wełnę i mogą porobić się "dziury"
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum