Pomogła: 6 razy Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 1408 Skąd: frei stadt danzig
Ordery: Brak
Wysłany: 2 Luty 2008, 11:56
właśnie się uczę do egzaminu z konserwacji i oto co wyczytałam odnośnie utrwalania barwników na tkaninach: "utrwalić można m.in. przez zanurzanie wyrobu w 5% roztworze soli kuchennej lub kwasu octowego. nadaje się też do tego gotowy produkt klucel g. (hydroksypropyloceluloza) w alkoholu etylowym". niby żadna nowość (poza tym ostatnim ) ale ja zawsze dawałam duuużo więcej niż 5% octu i zawsze mi trochę rozpuszczał barwniki (no i później wełna śmierdziała)
edit: doczytałam do wełny tylko ocet a sól do bawełny. generalnie zasady niszczą włókna wełniane a kwasy celulozę (czyli włókna roślinne)
Mieszanie dwóch kolorów lub uzyskanie melanżu tą metodą nie jest nowością, starzy górale znają ją od dawna, ale na litość, kto nigdy nie gręplował ręcznie nie ma pojęcia jaka to robota!
Tymi szczotkami to prędzej bym psa wyczesała niż nagręplowała wełny na jakieś filcowanie, no chyba, że na broszkę. Górale mają troszeczkę udoskonalony sposób gręplowania w domowych warunkach. Jedną część szczotek umieszczają na drewnianym klinie i przymocowują go do taboretu co uwalnia jedną rękę , a poza tym taboret można dodatkowo przytrzymać nogą i wówczs jakoś można z tym powalczyć.
To może być fajna zabawa, ale na wycieczce w skansenie i to tylko na 5 minut, bo do tego treba mieć ręce jak chłop i siłę drwala!
Pomogła: 6 razy Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 1408 Skąd: frei stadt danzig
Ordery: Brak
Wysłany: 25 Luty 2008, 23:19
a ja już gręplowałam wełnę właśnie szczotką dla psa i nie było tak źle . choć to prawda, że nie przerobiłam jakichś mega ilości tak gdzieś mniej więcej niepełną siatkę...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum