dziś bardzo przydały mi się:
opakowanie po kompakcie, zepsuta obieraczka do jarzyn - trzonek = wałek ze stali nierdzewnej, nóż do tapet.
Gagusiu ja standardowo (przy masie solnej to trochę podobne do fimo co? ) podbieram różne "akcesoria ze skarbów moich maluchów...bez ich kompletów do ciastoliny poległabym w przedbiegach
_________________ Ewa mam Zuzi (21.10.01) i Misia (10.12.03)od dziś do środy odcięta od netu...brrr...UPC
Pomogła: 2 razy Wiek: 28 Dołączyła: 05 Maj 2007 Posty: 1485
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Maj 2007, 10:14
Zestaw obowiązkowy dla początkujących (i bardziej zaawansowanych też )
*Podkładka taka śniadaniowa, ale nie pokryta folią (bo tą łatwo sie przecina) tylko taka plastikowa bardziej
*Butelkopuszka po dezodorancie/lakierze do włosów/piance etc.
*Połówka zyletki bądź skalpel - ja mam żyletkę
*Cienka igła (do najmniejszych dziurek), igła lub agrafka grubsza - do dziurek większych, mały szpikulec do szaszłyków - do największych dziurek, przez które przejdzie woskowany sznurek
*Przyda się kawałek dość grubej pleksi (taki powiedzmy 20*20cm) albo jakis inny przeźroczysty plastik - ja posługuję się długaśną, grubą linijką - do robienia świrli ofkors
*Linijka sztywna - do wyrównywania wałka z kwadratowym wzorem
Tyle w zupełności starczy. Jak widać - rzeczy te dostępne są w każdym domu, nie trzeba szukac extra kasy na stworzenie warsztatu
_________________ Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1614 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Maj 2007, 10:44
Szajajaba, do wałkowania tych "body" wystarczy puszka czy też butelka? Gdzieś czytałam że to tylko maszynką da się zrobić. Chodzi mo o to połączenie kilku kolorów w jeden płat.
Pomogła: 2 razy Wiek: 28 Dołączyła: 05 Maj 2007 Posty: 1485
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Maj 2007, 10:51
Jeszcze inaczej Tzn ta maszynka to jest taka najzwyklejsza makaroniara, kilkadziesiąt zł na allegro kosztuje, np. coś takiego:http://www.allegro.pl/item189515968_maszynka_do_makaronu_hoffner_gwarancja_24mc_.html
Ale ja mam inny patent, tyle, ze trochę długotrwały. Chcę powiedzmy wycieniować listek. Biorę małą kulkę białej fimo, potem troszkę większą bledziutkozółtej (czyli biała mieszam z odrobiną zółtego), troszke większą kulkę sredniożółto-zielonej, potem stopniowo zmieniam te kolory aż w zieleń mi przejdą. Za kazdym razem kuleczka musi byc nieco większa od poprzedniej. I powiedzmy, ze takich kulek mam 6. I teraz:
Z najjaśniejszej robię wałek. Owijam go kolejnym kolorem (tym bladożółtym). tak uwtorzony wałek owijam kolejnym kolorem, aż do najciemniejszego A efekt wychodzi np. taki (mam nadzieję, ze na kolczykach też widać...):
kolczyki45.jpg
Plik ściągnięto 2569 raz(y) 37.35 KB
bransoletka22.jpg
Plik ściągnięto 2571 raz(y) 54.37 KB
_________________ Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...
Wiek: 21 Dołączyła: 29 Lip 2007 Posty: 34 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 29 Lipiec 2007, 10:28
dziękuje Agus za stworzenie podstawowego zestawu fakt taki zestaw mozna zrobić z domowych elementów i wszystko będzie działać (to tez taki hand made ) ale samo fimo jest już dość drogie... no coż każde hobby musi kosztować
czas wziąć sie za kompletowanie materiałów i narzędzi
Roller kupiłam ostatnio ale tylko raz go uzywałam, do biżuteri eleganckiej uzywam koralików szklanych, a do metrowców-koralików jako wypełnienie z modeliny. W sumie rolowałam raz-wogóle nie uzywałam takiej miarki do odmierzania ilosci modeliny, bo to jakaś pomyłka, przykleja się do tego moedlina, rozciaga agrrr
Swirle kręce czym się da, byleby było przezroczyste i bym widziała czy wszystko pod spodem się dzieje ok. Kiedyś jak nie miałam maszynki do makaronu, aby cieniować, też robiłam metoda Szaji, ale to widać tzn.ja poznam jak jest cieniowane, po prostu daje to inny efekt. Osobiście wolę estetycznie cieniowanie n maszynce.
A do Szaji, bo tu skierowno mój brak wiedzy- o jakiej szprycy,sztycy, strzykawie mówiłaś?
Hm, zastanawiam się czy ma sens kupowanie tej strzykawy, bo ostatnio nawet ładne mi wyszły takie makaroniki kręcone metodą wałka. Musiałabym się zastanowić jak często bym uzywała tego, bo wielkie toto, a moja szafka modelinowa juz peka.
A to może się zapytam od razu. Mam od groma modeliny, która jest juz lekko starawa, nalezy ją wyrobić z olejem i bedzie jak nowa, dla początkujacych prób jak znalazł.
Mnie się niechce jej wyrabiać-idę na łatwiznę kupuję nową
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum