Po przejrzeniu całego działu Torebki Filcowej złapałam bakcyla i dziś w sklepiku z ciuchami wyciągnęłam z kosza z najgorszym chłamem taki już okrutnie sfilcowany wełniany sweter. W domu poprułam szwy, wsadziłam do pralki i wyprałam w temperaturze 60 stopni. Nie wiem czy dobrze zrobiłam ale potraktowałam go potem wałkiem do ciasta. Tkanina zrobiła się równa i gładka. Teraz schnie.
Wracając do prac Filcowej - zachwyciły mnie delikatnością mimo dosyć masywnego tworzywa, kolorystyką i pięknymi haftami. Są po prostu cudne.
Mam jeszcze pytanie. Czy te ze sfilcowanych swetrów jeszcze dodatkowo usztywniasz ? Czy tylko dajesz podszewkę?
Pomogła: 4 razy Wiek: 37 Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2591 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 18 Kwiecień 2008, 12:11
No chyba ładne tylko ja z za tego krzaka to nie wiele widzę.Czy mogłabyś trochę zminimalizować ten kontakt z natura i wydobyć ta torebkę na plan pierwszy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum