CRAFTLADIES Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
14 czerwiec Światowym Dniem Robienia na Drutach!!!
Autor Wiadomość
krolewna 
Uzależniona Craftlady ;)



Pomogła: 6 razy
Wiek: 23
Dołączyła: 01 Lis 2006
Posty: 1280
Skąd: frei stadt danzig


Ordery: Brak

  Wysłany: 18 Kwiecień 2008, 20:21   14 czerwiec Światowym Dniem Robienia na Drutach!!!

uwaga, uwaga :) właśnie znalazłam informację, że 14 czerwiec to Światowy Dzień Robienia na Drutach w Miejscach Publicznych :D musimy zakorzenić tą tradycję w Polsce :D

stąd informacja: http://whipup.net/2008/04...y-14-june-2008/

a tu są fotki z poprzednich Dni:









ten pan trochę przegiął z wielkością drutów :D




a tak pozostając w temacie: ostatnio miałam chwilę wolnego czasu więc sobie usiadłam na ławeczce w parku, wyjęłam szydełko i zaczęłam dziubać, w pewnym momencie minęło mnie starsze małżeństwo i pani patrzyła na mnie z fascynacją a jak mnie minęli to usłyszałam jak pani mówi z rozmarzeniem "a ja mam tyle włóczki do oddania..." :)
_________________
nowy adres mojego bloga: http://filcowanki.blogspot.com/
 
 
 
Google
Sponsor



Wysłany: 18 Kwiecień 2008, 20:21   Advertisement

 
 
Naithana 
Prawdziwa Craftlady ;)



Pomogła: 1 raz
Wiek: 24
Dołączyła: 01 Kwi 2008
Posty: 328
Skąd: Zielona Góra

Ordery: Brak

Wysłany: 18 Kwiecień 2008, 23:29   

A kiedy jest dzień szydełkowania? Może wprowadźmy taki :)

Ja ostatnio co piątek siedzę na uczelni z szydełkiem (mam jakieś 30-45 minut między seminarką a ćwiczeniami) i stwierdzam, że reakcje bywają różne, od zachwytu po robienie dziwnych min. Koleżanki z roku już się oswoiły z tym widokiem i tylko czasem pytają czy długo zajmuje zrobienie serwetki i czy dziergam coś nowego czy dalej to samo. Szkoda tylko, że tak wiele koleżanek stwierdza, że to jest fajne, ale one "napewno nigdy się tego nie nauczą" i nawet nie chcą spróbować. Może po kursie u Izuss zarażę kogoś bakcylem robótek ręcznych :)
 
 
aglaya 
Uzależniona Craftlady ;)
Tita tita tu kosmita



Pomogła: 8 razy
Wiek: 25
Dołączyła: 24 Wrz 2007
Posty: 648
Skąd: Kraków

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 00:13   

U nas to robótki ręczne, a robienie na drutach i szydełku zwłaszcza, kojarzy się ze starymi pannami, babciami ewentualnie dziwakami :D I tak dziwnie się ludzie patrzą jak słyszą, że robię na drutach, uśmiechają się tak specyficznie i ogólnie z ich zachowania wnioskuję, że jestem jakaś inna :D Na szczęście mi to fruwa i powiewa.

Zdecydowana większość patrzy jak na odmieńca, ale są i miłe sytuacje. Np. Kiedyś jechałam autobusem trzymając w ręku papierową torebkę z urodzinowym prezentem - dzierganą torebką. Wyjęłam ją na moment z opakowania, żeby zademonstrować ją Taleyah, czym absolutnie zachwyciłam siedzącą naprzeciwko starszą panią. Pani siedziała moment wiercąc się, po czym się przełamała i zgadała :) Spytała czy to ręczna robota, pochwaliła, nawet jednym spojrzeniem rozszyfrowała ażurowy wzór :P I widać było, że ją cała sytuacja bardzo cieszy :)

A tak apropos dziergania w miejscach publicznych to był taki odcinek "Kochanych Kłopotów", w którym organizowano Knitathlon :D Wszyscy mieszkańcy miasteczka zebrali się na skwerku na wspólne dzierganie :) Pomysł od razu uznałam za rewelacyjny. No i cała otoczka był boska, jak to w "Kochanych kłopotach"
_________________
She can kill with a smile
She can wound with her eyes
And she can ruin your faith
with her casual lies

 
 
 
szajajaba 
Uzależniona Craftlady ;)



Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 05 Maj 2007
Posty: 1643

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 09:47   

A ja ostatnio dziergałam w......McDonaldsie :D Czekałam na ukochanego, piłam kawusię i serwetkę robiłam. Nie zauważyłam spojrzeń typu "ale wariatka" ;) Namiętnie szydełkuję w szkole, na przerwach, w pokoju nauczycielskim pytają "co tym razem?" i mówią, że zazdroszczą zajęcia odprężającego. Jedna koleżanka męczy mnie o nauki, musimy się umówić. A psorek od techniki cały szczęśliwy, bo on nie potrafi szydełkować ani drutować, a w programie to jest, to mu obiecałam, że w mojej klasie poprowadzę za niego zajęcia :D I przyznam się, ze czasem na lekcjach tez szydełkuję - ostatnio na polskim dzieciaki całą godzinę opowiadały legendy na ocenę, to sobie z tyłu siedziałam cichutko i butki dłubałam. Albo na plastyce, jak jestem potrzebna tylko w celu podania niepełnosprawnym dzieciom materiałów, to też sobie dłubię ;)
_________________
Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...



Wędrujące albumy: Ivy, Bergamotka, Kasieńka, szajajaba, izuss1, mikaz16, martita, Rooda...
 
 
 
Gagu 
Craftlady moderatorka ;)
Konkursowy Policjant



Pomogła: 10 razy
Dołączyła: 14 Paź 2006
Posty: 2589
Skąd: Warszawa

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 10:33   

Ja wiem, że dzień robótek na drutach przypada 21 stycznia - kilka lat temu pisały nawet o tym polskie gazety, tak więc chyba jak jest kilka sposobów przerabiania oczek tak jest kilka dni w roku obwołanych świętem dziergania :D
_________________
Gość zapraszamy do wzięcia udziału w naszym kolejnym konkursie!

Wędrujące Albumy TURA III - 1.Ivy, 2.Gagu, 3.Rooda, 4.Izuss, 5.Makneta, 6.Nayanka, 7.Ggagatka, 8.Kiga, 9.Mely

Nasze spotkanie otwocko-warszawskie


 
 
 
rablinka 
Uzależniona Craftlady ;)
Gosia



Pomogła: 1 raz
Wiek: 29
Dołączyła: 18 Paź 2006
Posty: 840

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 12:45   

Tylko niby jak w styczniu dziergać w miejscach publicznych, na przykład w parku na ławce? Przecież palce mogą do drutów/szydełek poprzymarzać albo odmrożeń można dostać :cry:
Widać jakiś głąb to wymyślił... :evil:
 
 
 
taleyah 
Kandydatka na Craftlady ;)


Wiek: 25
Dołączyła: 13 Mar 2008
Posty: 31
Skąd: Kraków

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 13:06   

aglaya napisał/a:
A tak apropos dziergania w miejscach publicznych to był taki odcinek "Kochanych Kłopotów", w którym organizowano Knitathlon :D Wszyscy mieszkańcy miasteczka zebrali się na skwerku na wspólne dzierganie :) Pomysł od razu uznałam za rewelacyjny. No i cała otoczka był boska, jak to w "Kochanych kłopotach"

a kogo widzisz we wdzięcznej roli Taylora-organizatora całego przedsięwzięcia?? :D
 
 
Aylin 
Początkująca Craftlady ;)


Wiek: 28
Dołączyła: 27 Mar 2008
Posty: 161

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 16:19   

A ja często dziergam w miejsach publicznych - w pociągu, przychodni, w markecie technicznym (gdy mąż buszuje między półkami). I często spotykam się z miłymi komentarzami... :)
_________________
http://filumlanae.blox.pl/html
 
 
Alicja 
Prawdziwa Craftlady ;)
zwana Alą


Wiek: 34
Dołączyła: 24 Paź 2007
Posty: 231
Skąd: Wrocław

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 16:36   

Ja też jak tylko mogę, to coś dłubię: na poczcie, na basenie (oczywiście jak syn ma lekcje, a nie gdy to ja jestem w wodzie), w poczekalni u dentysty itd. Męczy mnie bezczynne czekanie i muszę przyznać, że jak się spotykam z jakąś reakcją to tylko sympatyczną. Pewnie ci, którzy się z tego w duchu śmieją nie mają odwagi nic powiedzieć, albo po prostu zazdroszczą. Zresztą wśród moich rówieśniczek nie znam nikogo (poza Wami oczywiście) kto by coś robił, jedna koleżanka nawet zarzekała się, że w więzieniu by nikt jej nie zmusił do robienia czegokolwiek ;) .
_________________
Zapraszam:
http://pokusala.fotosik.pl
 
 
viola 
Prawdziwa Craftlady ;)



Dołączyła: 14 Kwi 2008
Posty: 301

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 16:41   

krolewna, trzeba było krzyknąć za panią, że Ty chetnie przyjmiesz tę włóczkę :D ...
szajajaba, widzę, że bardzo wiele nas łączy, nie tylko hobby... :)
_________________
ufam swoim rękom...
 
 
szajajaba 
Uzależniona Craftlady ;)



Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 05 Maj 2007
Posty: 1643

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 18:49   

O, a co jeszcze? :)

To tak poza wątkiem oczywiście :D

Wracając do wątku, pamiętam, jak tu któraś pisała kiedyś, że dziergała w ogromnym ogonku na poczcie, w oczekiwaniu na paczkę z wymiany jakiejś :)
_________________
Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...



Wędrujące albumy: Ivy, Bergamotka, Kasieńka, szajajaba, izuss1, mikaz16, martita, Rooda...
 
 
 
marfka74 
Prawdziwa Craftlady ;)
Poszukiwacz skarbów



Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 309
Skąd: Warszawa

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 19:25   

Ja dłubię, na przykład, urlopowo. Jak wpadłam w szał dziergania kolczyków, to Mąż spytał, czy biorę cały warsztat na wyjazd: pudło z kordonkiem, pudło z koralikami i przybornik z narzędziami i końcówkami (biglami, drutami itp.). Spojrzałam na niego dziwnie i powiedziałam, że będę dziergać coś, co nie wymaga brania tylu pudeł, a najwyżej większego kłębka. Był baaaardzo zdziwiony :D
A reakcje obserwatorów na urlopie były sympatyczne. Zresztą Mąż jak się już przyzwyczaił, że ciągle coś "potworzę" - ukradłam określenie, bo ładne :) - to przestał mówić o publicznym robieniu obciachu. Generalnie teraz wspiera.
_________________
"Niektórym wydaje się, że luksus to zaprzeczenie biedy.
Nic bardziej mylnego: luksus to zaprzeczenie wulgarności"
Coco Chanel

http://marfka74.fotosik.pl/alb
 
 
 
szajajaba 
Uzależniona Craftlady ;)



Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 05 Maj 2007
Posty: 1643

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 19:27   

Ja często dłubię u rodziców TŻta. Np. oglądamy filmik jakiś, a ja jak królowa robótek na fotelu i dłubię :D Ale jego mama tez dłubie, to rozumie manię :)
_________________
Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...



Wędrujące albumy: Ivy, Bergamotka, Kasieńka, szajajaba, izuss1, mikaz16, martita, Rooda...
 
 
 
marfka74 
Prawdziwa Craftlady ;)
Poszukiwacz skarbów



Pomogła: 2 razy
Wiek: 34
Dołączyła: 11 Lut 2008
Posty: 309
Skąd: Warszawa

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 19:34   

Mnie czeka dodłubanie koronki do sukienki, która jest bardzo fajna na lato (cienki len), ale ma perfidny dekolt, który zbyt mało pozostawia wyobraźni. Więc może będę kończyć "tajemniczą" koronkę 14 czerwca? A może już w niej będę dziergać coś na jesień?
Robimy coś z tym dniem?
_________________
"Niektórym wydaje się, że luksus to zaprzeczenie biedy.
Nic bardziej mylnego: luksus to zaprzeczenie wulgarności"
Coco Chanel

http://marfka74.fotosik.pl/alb
 
 
 
szajajaba 
Uzależniona Craftlady ;)



Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 05 Maj 2007
Posty: 1643

Ordery: Brak

Wysłany: 19 Kwiecień 2008, 19:53   

Mogiemy :) Proponuję, by każda dziergała i zrobiła wtedy fotkę, jako dowód świętowania :D
_________________
Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...



Wędrujące albumy: Ivy, Bergamotka, Kasieńka, szajajaba, izuss1, mikaz16, martita, Rooda...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
901 Dawny Kraków

wyszukane

Powered by
phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.16 sekundy. Zapytań do SQL: 25
Download