Hobby: wszelkie Pomogła: 1 raz Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 546
Ordery: Brak
Wysłany: 16 Kwiecień 2008, 16:38
Bardzo dziękuję Renatko za wiadomość na pw
Spróbuje sie skontaktować i umówić na osobisty odbiór, zawsze to parę złotych więcej na materiały, prawda?...
A swoją drogą, to możnaby stworzyć grupkę z okolic Szczecina i z samego miasta i przeprowaqdzić właśnie w podanym przez Ciebie adresie warsztaty filcowania... Ponoć w grudniu zostały odwołane z powodu małej ilości chętnych... Szkoda, że sie wcześniej nie zainteresowałam tematem...
mam zapytanie do doświadczonych koleżanek, czy aplikacja wykonana na sfilcowanym swetrze prawą stronę ma tam gdzie wbijam igłę , czy od strony gdzie igła wychodzi. po drugiej stronie bardziej mi się podoba.
Hobby: wszelkie Pomogła: 1 raz Dołączyła: 14 Kwi 2008 Posty: 546
Ordery: Brak
Wysłany: 20 Kwiecień 2008, 08:12
Wczoraj porządkowałam garderobę i wpadłam na pewien pomysł. Ale żeby go zrealizować, mam do Was, moje doświadczone koleżanki, kilka pytań.
Pomysł dotyczy ozdobienia flauszowego płaszczyka...
1) czy wogóle flausz "da się'' ozdobić wełenką ?
2) podejrzewam, że jeśli już, to na sucho, igiełką, prawda?
3) czy moge do tego użyć czesanki syntetycznej (akrylowej)?
4) a co z innymi ubraniami, np. sweterkiem, czy też można dowolnie go ozdabiać? mam taki nieciekawy , bardzo luźno robiony bezrękawnik- kamizelkę... czy na takich dużych, lużnuch oczkach bedzie sie trzymała czesanka, jak tego dokonać?
ufff... Z góry przepraszam, że tyle na raz pytań, ale... kto pyta...
czekam niecierpliwie
Violu musisz koniecznie spróbować wkłuć igielkami czesankę. Inaczej nie przekonasz się. Jeżeli nie będzie Ci się podobało mozna z łatwością usunąć. Oczywiście, że mozna czesankę akrylową wfilcować igiełkami. Na tym bezrękawniku też musisz sprobować. Trudno tak nie widząc ciuszka wyrokować czy sie uda, czy też nie. Jedno jest pewne, jeżeli oczko jest zbyt duże, to nie da sie tego oczka zafilcować. To oczywiste. Najlepszym podkładem do wfilcowywania czesanki są powierzchnie dość ścisłe. I nie ma tutaj znaczenie, czy wfilcowujemy w powierzchnie z tworzywa sztucznego jak np. arkusz filcu, kapcie z polaru, czy też naturalnego np. wełniany szal.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
przeczytałam wątek. Mam kilka uwag/sugestii
1. Czesanka akrylowa nafilcowana na kupon filcowy poddany ponownemu filcowaniu wygląda jak jedwab, po dodaniu do dredów i zagotowaniu uzyskujemy dreed (łodygę) przypominającą bucle.
2. Merynosy to rasa owiec hodowana też w Polsce ( w zasadzie to wszędzie, na całym świecie, gdzie jest w miarę ciepło) - ale nie w górach, tylko na nizinach - bo nie znoszą tak dobrze zimna jak owce "karpackie" - hoduje się je głównie na mięso, bo są bardzo masywne. ("Dolly" zdaje sie też była merynosem). Mój wujcio hodował - skarpetki z tej wełny były zdecydowanie OBRZYDLIWE!!!!!
3. Folię bombelkową można nabyć w sklepach typu chemia-bydgoszcz 60 groszy za m/bieżący, wysokość rolki jakieś ~1,20.
Lalkukaracza, mała uwaga Wełna z polskich owiec nie ważne jakiej rasy , ale hodowanych w Polsce NIE nadaje się do filcowania na mokro. WYmaga cięzkiej harówki, a i efekty końcowe nie zawsze są zadowalające. Kupilam taką wełnę i NIGDY więcej nie kupię. Sknociłam kilkugodzinną pracę i straciłam wiele siły, na to , by efekt końcowy był paskudny.....
Do filcowania na sucho moze być, filcuje się nieżle.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
ha... nie do końca tak to wygląda. Otóż bajer polega na tym, ze w Polsce 93% owiec, to "nasze" owce – obecnie z dużą domieszką genów merynosów. A czyste merynosy hoduje się raczej na własny użytek - stąd błędne mniemanie, że, wsio co z naszych to sztywne. W zasadzie prawda jest taka, ze nasze podhalańskie owce to obecnie mieszanka merynosów z "naszymi" owcami - czyli wytrzymałe jak "nasze" a mięsne i wełniane (prawie) jak merynosy. I prawdopodobnie sprawa dotyczy całego świata. Uzyskanie takiej złotodajnej rasy jak merynosy nie mogło pozostać bez oddźwięku na całym świecie. Nie sądzę, żeby „czesanka z merynosów” była z czystych genetycznie merynosów. I z drugiej strony patrząc – to sadzę, ze australijskie mery, też nie są do końca czyste – bo po kie licho hodować coś delikatnego, skoro lepsze efekty daje hodowla „kundli” (?). Ale nie będę Was przekonywała. Dzielę się tylko swoją wiedzą. Na moje to nazwa "czesanka z merynosów" jest wybitnie handlowa - bo pokrycie w biologii i hodowli ma mikre. To tak samo jak z karakułami. Kaukaskie owce zarzynane w odpowiednim wieku – podobny efekt uzyskuje się zarznąwszy inne owcze niemowlę. Ja przepraszam za te wymądrzanie – ale akurat trafiliśmy na mój zawodowy konik. Od wrześnie zaczynam cykl wykładów na weterynarii.
no i nagadałam sie - ale nie przekazałam o co mi chodzi - wiec moim zdaniem, to kwestia uzyskanie czesanki z merynosów bardziej zależy od procesu produkcyjnego niż od genetyki stwora, który wyprodukował substancję wyjściową. No. Czyli lepiej się opierać o nazwę firmy niż o opis aukcji.
Nie zgadzam się z Toba w całej rozciągłości Wełna merynosów zależy od tego w jakiej temperaturze żyją, co jedzą i wielu jeszcze innych zewnętrznych czynników. Wełna merynosów australijskich, nowozelandzkich czy tez południowo-amerykańskich jest mięciutka i jedwabista. I nie procesy technologiczne, o ktorych piszesz powodują ten stan. Takie ma zalety własnie. W krajach gdzie występują te owce, filcowanie znane było juz od bardzo dawna. WYroby były mięciutkie i dekoracyjne. U nas nie filcowano w taki sposób. Jedyne filcowe wyroby z czesanki naszych owieczek, to portki góralskie, a i tutaj proces ich filcowania i sposób powstawania daleki jest od tego w jaki filcuje się wełnę z owiec zyjących w innym klimacie niż nasz. Jutro poszperam i wkleje artykuł dot. wpływu temperatury i innych czynników na hodowlę i wełnę owiec. Dodam jeszcze, ze nie mamy mozliwości ani tez "dojścia" do czesanki z wełny wiełbłądziej lub wełny kóz . TO dopiero jest ponoć rarytas
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum