Pomogła: 1 raz Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1417 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Maj 2008, 18:28
Trochę tak, ja po prostu nie lubię zapachu żadnego z lakierów, więc dla mnie wszystkie śmierdzą. No chyba Cię ograbię z tych lakierów, mimo że smrodliwe ale jednak były dobre. Ciekawe czemu wycofane ze sprzedaży - względy ekologiczne? Pewnie tak.
Trochę tak, ja po prostu nie lubię zapachu żadnego z lakierów, więc dla mnie wszystkie śmierdzą. No chyba Cię ograbię z tych lakierów, mimo że smrodliwe ale jednak były dobre. Ciekawe czemu wycofane ze sprzedaży - względy ekologiczne? Pewnie tak.
Nic mnie nie ograbisz , no chyba , że zacznę je sprzedawać jako "konik" po wyzszej cenie
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1417 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Maj 2008, 20:43
Na całe szczęście mam jeszcze pól buteleczki tego "smrodliwca" Zauważyłam że ten nowy lakier schnie o wiele dłużej niż podają na ulotce, po piętnastu minutach można jeszcze zostawić na koraliku odcisk palucha jak się go nieopatrznie dotknie. Po pół godzinie można bezpiecznie dotykać. Jak jest brzydka, wigotna pogoda to schnie dłużej, co nie występowało przy tym wcześniejszym. Za tym nowym przemawia ekonomiczniejsze opakowanie i bak zapachu oraz to że pędzelek można myć w wodzie.
Szkoda, że nie będzie alternatywy. Ten nowy na pewno bezpieczniejszy, ale nie wodoodporny. Co do starego: moja siostra zauważyła, że z czasem matowiał na koralach; sprawdziła, że pod wpływem perfum - pewnie chodzi o alkohol. Ale i tak go lubiłam. W krajach, że tak powiem, ościennych, dalej można go kupić ... Zawsze to jakaś pociecha dla zdesperowanych :-)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum