Pomogła: 1 raz Wiek: 22 Dołączyła: 20 Lut 2008 Posty: 323 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 8 Kwiecień 2008, 19:00
Gagu napisał/a:
mely, wiesz coś nie halo jest z ta farbą.
Może, chociaż mam tej samej firmy złotą i niebieską i nie miałam z nimi żadnych problemów.
Spróbuję jutro przy dziennym świetle, bo boję się, że przy lampie sknocę jeszcze bardziej
_________________ Mam kota na gorącym dachu mojej głowy,
On czuwa nad smakiem i kolorem moich nocnych spraw.
Hobby: sztuka, dłubanie, etc. :) Pomogła: 1 raz Wiek: 25 Dołączyła: 28 Gru 2007 Posty: 554 Skąd: Mysłowice/Pilica
Ordery: Brak
Wysłany: 28 Maj 2008, 20:04
Różnych różnistych- z jednym zastrzeżeniem- są to akryle ze sklepów dla plastyków. Firma nie jest istotna, nie istnieje ( z tego, co mi wiadomo), coś takiego jak farby do decoupage. Nawet, jeśli konkretne firmy opatrują je taką nazwą, to są to po prostu akryle, a takie nazywanie to chwyt komercyjny. Póki co nie stosowałam akryli budowlanych, bo nie działam na dużych powierzchniach, takich jak meble. Wtedy pewnie bym zastosowała
Hobby: j. niemiecki, literatura, rękodzieło Pomogła: 3 razy Wiek: 23 Dołączyła: 05 Lip 2007 Posty: 1188 Skąd: Poznań
Ordery: Brak
Wysłany: 28 Maj 2008, 20:06
Nie jestem jeszcze weteranką, ale nakupowałam troszkę farb i doszłam do wniosku, że nie lubię tych z pojemniczków - są strasznie lejące. Kupiłm keidyś farby akrylowe w tubce firmy Renesans (polska firma) i bardzo dobrze mi się nimi pracuje.
Wiek: 20 Dołączyła: 19 Maj 2008 Posty: 428 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 28 Maj 2008, 21:06
bo ja narazie mam tylko taką z budowlanego, i właśnie ona jest troche za rzadka dla mnie i czasem robią się takie "bąbelki". A jak wysycha to można ją odklejać [tzn. zanim wyschnie dokładnie bo nie mogłam się doczekać i zaczęłam ścierać...]...
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2134 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 28 Maj 2008, 21:27
Ja używam Śnieżki, bardzo dobrze mi się z nimi pracuje, tylko zielona trafiła mi się fatalna, za rzadka i faktycznie odchodziła po wyschnięciu. No i mam malutkie akrylówki w tubkach jakiejś dziwnej firmy, zdaje się chińskiej plus farby metalizujące Creall.
Hobby: sztuka, dłubanie, etc. :) Pomogła: 1 raz Wiek: 25 Dołączyła: 28 Gru 2007 Posty: 554 Skąd: Mysłowice/Pilica
Ordery: Brak
Wysłany: 28 Maj 2008, 22:08
Też nie jestem "zawodowcem" Ja mam dużą tubę "Amsterdamu", zestaw malutkich tubek Rembrandta, coś Pelikana- resztę sprawdzę będąc w domu. Poza tym, do cieniowania i wykańczania, gdy długo potrzebuję jakiegoś koloru (który np. otrzymuję z mieszania) używam medium opóźniającego schnięcie. Takie w płynie, ze sklepu dla plastyków (tanie i użyteczne)
ja na razie jako scraperka używam różnych tuszy do cieniowania które łączę z akrylową farbą. Mam pytanie na czym dokłanie polega działanie spowalniacza (tak sie to chyba nazywa )
Hobby: craft Pomogła: 11 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2891 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 15 Czerwiec 2008, 07:54
kalanchoe, farby akrylowe dość szybko wysychają. Spowalniacz wydłuża czas ich schnięcia, dzięki czemu można taka farbę dłużej "maltretować" aż do uzyskania pożądanego efektu. Jest czas aby wymieszała sie z uprzednio nałożoną itp.
Pytanie może głupkowate ale mam plan na kolczyki z deseczek, a nie wiem jak dziurke zrobić, co by kolczykon porządny wyszedł czy potrzebuje wiertałki? bo nie wiem czego szukać, naprawdę. I nie wiem czy pytam gdzie trzeba
Hobby: craft Pomogła: 11 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2891 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 19 Czerwiec 2008, 19:26
magdalkaaa, potrzebujesz wiertarki z cienkim wiertłem, albo przystojnego sąsiada z wiertarką z cieniutkim wiertłem, albo po prostu gotowej bazy do robienia kolczyków - one mają juz dziurki
wypiłowałam sobie kawałek deseczki z castoramy tworząc włóczkowo- koralikową wariację tylko teraz dziury brak sąsiada też brak, ani z wiertarką ani bez wiertarki, żadnego ciekawego w okolicy musze się zgłosić o pomoc u Wszystkowiedzącegotaty Andrzeja jak będę w domu. Tylko znając życie zaraz mi wszytsko zabierze i sam się będzie bawił, przeklejał i doklejał i z zabawy nici
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 339 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 20 Czerwiec 2008, 08:27
magdalkaaa, polecam wiertarkę ręczną (sama mam taką staaarą) i cienkie wiertełka do metalu (1 - 1,5 mm). Taka wiertarka nie straszy, że palce powierci, bo się samemu korbką pomalutku kręci. A przy cienkich deseczkach, jak na kolczyki, to i tak bardzo szybko idzie.
PS. Ja mam tę wiertarkę "w spadku", więc nie wiem, gdzie teraz takie można znaleźć.
_________________ "Niektórym wydaje się, że luksus to zaprzeczenie biedy.
Nic bardziej mylnego: luksus to zaprzeczenie wulgarności"
Coco Chanel
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum