żadna wielka historia : chciałam zrobić skinnera, ale z zachowaniem brzegów w pierwotnym kolorze. Biały - to skinner białej zwykłej z trasnparentną białą, a niebieskie - analogicznie - mieszane dla rozjaśnienia : zwykła niebieska z białą, tak też transparentna niebieska z białą. Po nałożeniu skinnera na koralik dla zwiększenia efektu nożykiem usunęłam nadmiar modeliny, i długo, długo paluszkami gładziłam te kratery, które wyrzeźbiłam nożykiem , ale tak, żeby tła i szlagmetalu nie zdrapać ... Uczę się na każdym kroku, a co pomysł - to jakiś problem do rozwiązania, nie mam z fimo z górki
jestem dumna ,że się podobają bo były moimi faworytami w konkursie. korale na tak fantastycznym tle to tylko mogła zrobić skromna i zdolna Utitin. ciekawe gdzie Ona była, żeby takie ujęcie znaleźć. działaj dalej i dzięki , że tak ładnia tłumaczysz.
Utitin, jeśli TE korale miały wylądować w koszu... Chcę doczekać czasu aż pokażesz takie, z których jesteś tak naprawdę zadowolona Gratuluję i podziwiam. Tak na marginesie czosnkowo - lawendowe korale już po debiucie. Chyba nie muszę mówić, że się podobały
Ach... to ten konkurs miałaś na myśli!
Droga Utintin, kiedy pisałaś mi w mailu, że przygotowujesz pracę na konkurs kompletnie nie wiedziałam o co chodzi, ale teraz się wszystko wyjaśniło Po niteczce do kłębka doszłam do sedna, czyli do Twoich nadmorskich korali. Są śliczne, delikatne i pełne uroku Naprawdę mi sie podobają
Serdecznie gratuluję uznania, które wyraziło gremium forumowe dla Twojej biżuterii!
Zebrzyca, bardzo dziękuję za miłe przyjęcie na forum i zaproszenie do pokazywania prac. Na pewno będę tu od czasu do czasu wpadać (a wszystko dzięki przemiłej Utintin).
A co do pokazywania prac - cóż... niczego nie obiecuję, bo same ich wykonywanie i fotografowanie zajmuje mi sporo czasu, którego niestety nie mam zbyt wiele...
Fotografie niektórych swoich prac wrzucam na gazetowe fotoforum (gdzie jestem stałym bywalcem) więc prawdę powiedziawszy nie wiem czy jest sens je dublować... Po cóż każde forum mam zapychać tymi samymi pracami? I tak za dużo tego wszystkiego w sieci...
Ale jeśli zrobię coś, z czego szczególnie będę dumna, obiecuję, że podzielę się tym z Wami
Dodziu, jest mi bardzo miło, że zwróciłaś uwagę na moje prace. Ja również pozdrawiam serdecznie Ciebie i inne forumowiczki .
Ggagatko, Krufko i Martito - bardzo Wam dziękuję i cieszę się :-), to popycha do działania, szczególnie w takie dni jak ten, kiedy tylko szukam poduszki i ciepłego kącika (za oknem brrr).
Dodziu - "skromna" itd. Nie potwórzę, bo się rumienię . Teraz to dosypałaś Zdjęcia robiłam przy klifie orłowskim. Ludzie grzecznie spacerują, a ja się tarzam w piasku z wypiętym siedzeniem; aż dzieci przyszły sprawdzić, co się dzieje Dobrze, że rodzice nie zabrali ich w pośpiechu. Mój biedny Małż, On ma anielską cierpliwość :-) Ale czego nie robi się dla forumowego konkursu
Jantar :-) dawno Cię nie było, fajnie znów Cię zobaczyć Dziękuję za noszenie korali - to dla mnie największa nagroda i radość :-) Jak kiedyś zrobię ładniejsze (znaczy się, znośne ), to będą Twoje :-) Naaapisz coś ...
Mudra.a, tak, to ten konkurs , jak widać, mimo moich obaw, okazał się być dla mnie szczęśliwy, a ja zostałam tutaj ciepło przyjęta. Pięknie Ci dziękuję za to delikatne popychanie do przodu i za to, że znalazłaś chwilkę czasu, chociaż wiem, że ostatnio miałaś bardzo dużo pracy. Dobrze wiemy - Ja, Zeberka i Dodzia - że pięknych prac nigdy za dużo - i zupełnie nam by nie przeszkadzał Twój wątek na Forum - tutaj, blisko, na jedno kliknięcie myszką . Mam nadzieję, że już możesz trochę odetchnąć :-) Wierzcie mi, Kobietki, że ten konkurs był dla mnie ważny, już pisałam, że jak każda z nas, chciałam wygrać, ale nadzieje, to jedno - realia - to drugie. To taki mały test, czy moje prace mogą się podobać, jako takie... To ukierunkowuje, a taka moja dobra znajoma Ania powiada, że jeśli wkłada się w pracę serce, własną wyobraźnię, i wytwarza coś, co samemu się podoba, to jest duża szansa, że to ktoś zauważy i doceni
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2147 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 18 Czerwiec 2008, 19:43
Pszczółka po prostu najadła się nektaru, a motylek byłby fajny jako element jakiejś mozaiki. Róże, szczególnie ta ostatnia na prawo, bardzo mi się podobają
To Twoje dzieła?!?! Świetne. Mi tam nadwaga pszczółki nic by nie przeszkadzalą, poza tym tak może wyglądać tylko na końcu rolki.. Ale śliczne kształty tak w ogóle.
Hi hi, dla mnie to i tak chińszczyzna. Nie wyobrażam sobie jak się takie "cósie" robi. Mogę tylko podziwiać.
Nie przejmuj się tuszą (nadwagą?) pszczółki. To wcale nie pszczółka jeno trzmiel a one są tuściutkie bardzo. Motylek zaś jest picassowski Wszystko zgodnie z zasadą - takie było zamierzenie artysty i tak ma być
a mnie strasznie podoba się ten bzyk gnojarek, czyli Utitinowa wersja Gucia od Maji.no i różyczka po prawej i pozostałe też, a motylkowi dodałabym może jeszcze jakiś kolor, ale nie wiem co z nim planujesz. łał przygotowujesz się do czegoś? już nie mogę doczekać się maszynki i wtedy zacznę.
Zebrzyco, dzięki za wysoki poziom tolerancji Rozello i Jantar - zaręczam moim craftowym słowem, że potrafiłabyście, na 100%. To jest tylko jeden kroczek do przodu od etapu kwiatka z "kiełbasek". Wszystkie wzorki powstały po obejrzeniu obrazkowych tutoriali w sieci. Każdy zajął mi jeden wieczór. Do dzieła, Kobietki
Ggagatko - grubasek to wyraźny przykład przewagi dobrych chęci nad umiejętnościami. Pszczółki podobno nie mają skrzydełek po bokach, a na pleckach. Dopiero jak zredukowałam, to złapałam się za głowę. Tym bardziej dziękuję za dobre słowo
Dodziu, owady są Ci bardzo wdzięczne za okazane serce Ja też
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum