utitin, rozella, viola, Toke, zebrzyca, ggagatka, Bergamotka, Isani, mikaz16 chyba wszystkie bardzo wam dziękuje dziewczyny - to miłe... bardzo... zwłaszcza, że kocham ceramikę... to była i jest moja wielka miłość - od trzeciej klasy liceum glina to naprawdę bardzo wdzięczny materiał - można dodawać i odejmować bez obaw, że coś nie wyjdzie... polecam każdemu...
_________________ Boże, daj mi pogodę ducha, bym mógł zaakceptować rzeczy, których
nie mogę zmienić, odwagę, by zmienić rzeczy, które mogę zmienić...
Kiga jesteś bardziej "naczyniowcem" czy niekoniecznie ? Mozesz zdradzić czy naczynia koniecznie trzeba lepić metodą wałeczków ? czy też są inne sposoby ?
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Wysłany: 11 Czerwiec 2008, 12:57 ceramika ... i stare czasy PLSP :)
rozella nie bardzo rozumiem co znaczy słowo "naczyniowcem", czy chodzi ci o to, czy lepie tylko naczynia? jestem z wykształcenia Projektantem Ceramiki i Szkła
/użytkowej i unikatowej/ mogę więc lepić wszystko, choć formy "naczyniopodobne" dominują ... reszta to kwestia tematu - w tym wypadku narzuconego -
wiadomo uczelnia
jeśli chodzi o metodę lepienia naczyń to praktykuje się dwa sposoby:
- metoda z wałeczków;
- metoda z płatów;
ta pierwsza choć wolniejsza, jest bardziej praktyczniejsza i częściej stosowana bo do jej wykonania wystarczą tylko łapki
do tej drugiej stosuje sie prasownicę /czy jakoś tak to się nazywa - przepraszam, ale zapomniałam fachowej nazwy /
i wtedy naczynie formuje się z wyciętych prostokątnych płatów ... w praktyce jest jednak tak, że technikę dobiera sie do naczynia bądź formy rzeźbiarskiej...
chodzi po prostu o to, by te elementy były ze sobą dobrze połączone, ponieważ glinę jak wiadomo wypala się w wysokiej temperaturze ...
oj ależ się rozpisałam... a miałam wrzucić fotki ... oto i one... moje początki, czyli ceramika w PLSP ... zdaje się, że miałam wtedy naście lat
_________________ Boże, daj mi pogodę ducha, bym mógł zaakceptować rzeczy, których
nie mogę zmienić, odwagę, by zmienić rzeczy, które mogę zmienić...
Kiga dokladnie, o to mi chodziło. Co lubisz tworzyc najbardziej. Bo co do tego , ze potrafisz z gliny wszystko, to ja wątpliwości nawet przez chwilę nie miałam
Kolejne piękne prace, bliskie memu sercu, bo ja z kolei nie przepadam za lepieniem naczyń
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
najbardziej przypadła mi do gustu mozaika z ceramiki - coś miedzy kafelkowaniem /czyli jednym słowem wykładaniem kafli w łazience / a malarstwem i w dodatku z gliny - mojego ulubionego materiału a poważnie to myślę, że mozaika sama w sobie daje wiele możliwości... piękne w ceramice jest również to,że może być sama przez się rzeźbą... a po szkliwieniu nawet i "obrazem" ... och... móc wziąć teraz do łapki glinę i coś spatworzyć
ps: przekonałam sie również osobiście i o tym, że i ceramika użytkowa może być dziełem
_________________ Boże, daj mi pogodę ducha, bym mógł zaakceptować rzeczy, których
nie mogę zmienić, odwagę, by zmienić rzeczy, które mogę zmienić...
Bo sztuka użytkowa JEST dziełem. Mam bzika na punkcie wszystkiego co zaprojektuje Phillip Stark. Wszystko jest tak proste, a jednocześnie piękne . Ot chociażby słynny już legendarny pająk do wyciskania soku z owoców cytrusowych. A czyż nie jest przyjmnym solić sobie potrawy, czy też posypać pieprzem prozaicznego pomidorka, "dizajnerską" piękną solniczką tudzież pieprzniczką Na szczęście w Poznaniu mamy super miejsce pod nazwą SPOT. Mozna w nim kupić m.in obłędną ceramikę użytkową, będącą jednocześnie dziełem sztuki. I co ważne naszych rodzimym świetnych ceramików Ostatnio kupiłam tam cukiernicę, która jest w kształcie wysokiej puszki, a pokrywkę stanowi coś jakby, oderwana blacha z zawleczką taką jak przy puszce. Całość biała z ceramiki.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
rozella no to gratuluje i wypełni popieram to co napisałaś...
hm... trzeba będzie pokazać dyplom "Zestaw śniadaniowy dla dwóch osób" ...
tylko czekam, kto mi to śniadanie do łóżka przyniesie
_________________ Boże, daj mi pogodę ducha, bym mógł zaakceptować rzeczy, których
nie mogę zmienić, odwagę, by zmienić rzeczy, które mogę zmienić...
kiga, nie chodzi chyba o zawartość filiżanki i talerzyka, więc nie potrzebny "KTOŚ". rób zdjęcie i pokazuj. bardzo podobają mi się Twoje wczesne dzieła o tematyce rodzinnej. to glina sprawia ,że są one ciepłe i pełne uczucia , bliskości.....
Kiga jestem pod wielkim wrażeniem twoich prac. Właśnie zastanwiałam się, czy zielone naczynia sa zrobione z wałeczków o ile dobrze przeczytałam to tak. Ogromnie trudno utrzymać taką formę podziwiam. Przeglądajac Twoje prace natrafiłam na Twój autoprtret, własnie podobny odebrałam z pracowni Ja niestety poniosłam porazkę (pękł przy kolejnym wypale) ale i tak mnie cieszy. Życze powrotu do ceramiki.
cieszę się, że ci się podobają moje prace Gosiaw,
także i wam dziewczyny: martita, Agata, dodzia, rozella
tak - zielony zestaw naczyń jest robiony metodą wałeczków
nie-martw się na pewno kolejny będzie udany -
niestety glina to wbrew pozorom bardzo kapryśny materiał -
podczas pracy z nią trzeba bardzo uważać, by nie dostały się do niej
żadne zabrudzenia: pyłki, kawałki papieru, drewna, kamyków itd...
i najważniejsze dobrze ją wyrobić przed lepieniem -
w każdym bądź razie życzę sukcesów
ps: studiujesz we Wrocławiu?
_________________ Boże, daj mi pogodę ducha, bym mógł zaakceptować rzeczy, których
nie mogę zmienić, odwagę, by zmienić rzeczy, które mogę zmienić...
Sama nie wiem, gdzie popełniłam błąd z tym autoportretem. Robiłam drugi portret, tym razem syna i wyszedł jeszcze gorzej a starałam sie bardzo. Pękł w kilku miejscach, a najgorszy był finał, próbowałam posklejać to szkliwem i przy ostanim wypale portret sie "rozjechał". jak odbiorę go z pracowni to pokażę.
Postaram się wkleić kilka prac wieczorkiem, tylko muszę rozpracować to forum
Kiga niestety nie studiuję ceramiki (żałuje bardzo ) od kilku lat chodzę na warsztaty ceramiczne, które prowadzi dziewczyna po Wrocławiu. Nigdy nie interesowałam sie ceramiką, ale miłość przychodzi nagle i ciągle nas zaskakuje
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum