Pomogła: 2 razy Wiek: 28 Dołączyła: 05 Maj 2007 Posty: 1528
Ordery: Brak
Wysłany: 9 Maj 2007, 18:11 Warsztat domowy - wersja mini
1. Bierzemy silnego, sprytnego mężczyznę.
2. Zaganiamy go do roboty
3. Mężczyzna musi skombinować ramę - dowolnej wielkości, ja miałam taką 100/70zm
4. Na górę i dół tej ramy meżczyzna wbija w odstępie cm gwózdki w takich dwóch rzadkach, rysunek poniżej.
5. Dziękujemy mężczyźnie i wyganiamy go na piwo.
6. Naciągamy na ramę nić mocną, najlepsza bawełniana.
7. Bierzemy wszelkie dostępne nam resztki włóczek i widelec o długich ząbkach.
8. Zaczynając od dołu ramy, tkamy - a jak, to już któraś craftladieska moze ma instrukcję, bo to najlepiej zobaczyć, a ja nie potrafię tego narysować. Widelec potrzebny do walenia po tych nitkach, coby nam w dół zeszły
No jak widać - to naprawdę bardzo domowy warsztat, aczkolwiek tka się na nim cudnie
bez tytułu.JPG
Plik ściągnięto 2139 raz(y) 18.36 KB
_________________ Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...
Pomogła: 4 razy Wiek: 36 Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2369 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 9 Maj 2007, 18:24
Pierwsze rzędy naszego gobelinu tka sie z tego samego z czego zrobilismy osnowę,jakies 5 cm w górę i tak samo kończymy na górze.Co do wbijania gwozdzików musimy pamiętac aby wbijac je naprzemiennie ,przypatrzcie sie dokładnie rysunkowi Szajajaby. Do tkania mozemy uzywac takich wielkich igieł(nie chodzi tu o igły do szycia)lub przetykac palcami.
Jesli chodzi o to co chcemu stworzyć , jesli mamy jakis obrazek,musimy go najpierw powiekszyc do odpowiednich rozmiarów,czyli naszej ramy i położyc pod spód.
Pomogła: 4 razy Wiek: 36 Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2369 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 9 Maj 2007, 18:54
No nie nastawiałabym sie że pierwszy gobelin to bedzie od razu dzielo sztuki
Musimy pamietać aby za bardzo nie sciągać brzegów bo maja takie tendencje,a muszą iść równo aby gobelin miał taka samą szerokośc na całej długości .
tak właśnie myślałam ,to teraz mi dopiero zadałaś ....jakoś trzeba to przemyśleć i przygotować się do zadania ,a gdzie można jeszcze własnoocznie się napatrzeć na tę technikę tkania ? są jakieś pokazy ?
Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 25 Kwi 2007 Posty: 683 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 9 Maj 2007, 19:13
a ja pamiętam, ze jak byłam dzieckiem to miała krosno. nie było ono wielkie ale jaka to była zabawa i faktycznie nic trudnego, przynajmniej jesli chodzi o proste makatki
moja mama kiedyś tkała ogrooomne gobeliny - jako wzór miała obrazy malarza. i jedyne narzędzie jakie miała to taki jakby metalowy grzebień, którym do układania nitek. i mały stołeczek, na którym siedziała.
a że to było już dość dawno temu,to ja mojej mamie "wisiałam" na plecach. ale to i tak nic, bo mój kilka lat starszy brat chciał mamie pomóc (sic!) i poprzecinał jej nitki z zosnowy, gdy miała już 1/3 gobelinu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum