Pomogła: 5 razy Wiek: 26 Dołączyła: 02 Wrz 2006 Posty: 1551 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 14 Październik 2006, 21:16 To co wiedzieć każdy musi :)
O ile wiem jedynym sklepem online w którym możemy kupić wełnę czesankową jest http://www.antique-deco.com/ niestety ceny są KOSMICZNE!!!! ( Narzedzia sa w bardzo dostępnych cenach, ale wełna...) Ja mam dostęp do wiele tańszej wełny czesankowej, różnych kolorów.
Natomiast tym, ktorzy chcą się zająć filcowaniem na zimno naprawdę polecam te wszytskie igiełki
Także, właśnie znalazłam iz zwykłą domową bezbarwną wełnę czesankową można kupić na allegro - u ELEMELEDUTKI
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 1126 Skąd: frei stadt danzig
Ordery: Brak
Wysłany: 2 Listopad 2006, 21:24
mam pytanie. czy wełna czesankowa to dokładnie to samo co runo owcze? czy jednak czymś sie różni. a jeżeli tak, to czy z runa da sie robić te wszystkie filcowe gadżety???
Pomogła: 5 razy Wiek: 26 Dołączyła: 02 Wrz 2006 Posty: 1551 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 2 Listopad 2006, 21:39
O ile wiem:) to coś innego. Wełna czesankowa jest miękka, puszysta, dlatego też łatwo się filcuje, najczęściej jest to wełna już wyprana (pokolorowana) wysuszona i wyczesana, stąd ta nazwa.
Na pewno jeżeli runo owcze zrobi się w taki o to sposób JAK TUTAJ to będzie się nadawało. Tylko że z wełny naszych owieczek za bardzo nic nie wychodzi ( jest jakby za twarda) Tak czy siak KAŻDA wełna sie filcuje:)
Pomogła: 4 razy Wiek: 23 Dołączyła: 01 Lis 2006 Posty: 1126 Skąd: frei stadt danzig
Ordery: Brak
Wysłany: 2 Listopad 2006, 22:20
no wiec wlasnie przed chwila wzbogacilam swoja wiedze, wiec moze sie podziele. a mianowicie welna czesankowa to przetworzone runo owcze, tzn. runo trzeba wyprac w cieplej (nie goracej) wodzie z jakims detergentem (szare mydlo najlepsze, bo naturalne). nastepnie, po wyschnieciu wyczesuje sie ja zeby nabrala puszystosci i jednoczesnie usuwa sie wszystkie zanieczyszczenia takie jak zdzbla traw, "rzepy" itp. oraz krotkie wlosy (im wiecej tylko dlugich tym lepiej) chociaz nie wiem czy to ma znaczenie przy filcowaniu (przy przędzeniu owszem). po tych wszystkich zabiegach mamy ladna, czysciutka welne czesankowa . aha! ostrzezenie - takie runo wydziela stasznie brzydki zapach gdy sie je zmoczy... ale trzeba to jakos przecierpiec...
[ Dodano: 2006-11-05, 13:17 ]
wlasnie kupilam sobie zwykle runo owcze z polskich owieczek - po wyczesaniu da sie normalnie filcowac (na razie robilam tylko korale na mokro, bo nie mam jeszcze igielek i wychodzily calkiem ladnie i rowno). gorzej bylo kiedy chcialam zrobic arkusz filcu - rolowalam i rolowalam i nic nie wychodzilo (ciagle jest puchate i sie rozwala), ale to moze kwestia techniki. wydaje mi sie ze igielkami da sie zrobic bezproblemowo. a kosztuje tylko 10 zl za kg!!! (tylko ze jest biale, ale bardzo latwo daje sie farbowac). pozdrawiam i wracam do filcowania
Wysłany: 1 Luty 2007, 20:19 Re: To co wiedzieć każdy musi :)
elenuke napisał/a:
O ile wiem jedynym sklepem online w którym możemy kupić wełnę czesankową jest http://www.antique-deco.com/ niestety ceny są KOSMICZNE!!!! (
Nie wiem czy moge napisac, ale po zmianie dostawcy mimo opodatkowania moglam bardzo obnizyc ceny welny. Rozszerzylam tez kolory, a wkrotce beda nowe. Mam nadzieje, ze mimo niewatpliwej kryptoreklamy ta wiadomosc was ucieszy
Kreatywnie
Pomogła: 5 razy Wiek: 26 Dołączyła: 02 Wrz 2006 Posty: 1551 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 1 Luty 2007, 22:46
kasia1 napisał/a:
Witam
Mam pytanie : czy filc od Elemeledutki jest dobrej jakosci ?
Jak narazie to nikt się nie skarzył Ogólnie kupuję tam tylko igiełki ( te ostatnie są bardzo dobrej jakości)
Witam Kreatywnie to nie była jakaś krypto-anty reklama tylko wyrażenie swojego niezadowolenia jako człowieka, które chce filcować, a ceny na to nie pozwalają (nie pozwalały), bo jak to może być że ta sama wełna merynosowa np. na Litwie ( w której to merynosów nie ma) kosztuje 3 razy taniej a podatki są nawet wyższe niż w PL .
Wiadomo, że początki są ciężkie Cieszę się, że będziemy mieć z czego wybierać, bo w końcu filcowanie w Polsce musi się rozwijać (już się rozwija, i będzie coraz bardziej ) Ciekawa jestem czemu tylko u nas wszytko później, przecież Niemki już od dawna filcują, nie mówiąc o Litwinkach ( ale tam już przesadza, bo co 2 chodzi z torebką i koralach z filcu,), a my tak jakoś po środku i tylko teraz hehe http://daivoska.livejournal.com/ tu tak do pooglądania gwoli złagodzenia atmosfery
Ciekawa jestem czemu tylko u nas wszytko później, przecież Niemki już od dawna filcują, nie mówiąc o Litwinkach ( ale tam już przesadza, bo co 2 chodzi z torebką i koralach z filcu,), a my tak jakoś po środku i tylko teraz hehe http://daivoska.livejournal.com/ tu tak do pooglądania gwoli złagodzenia atmosfery
W Poznaniu to juz sie zmienilo . Mysle, ze fanow przybedzie, wystarczy tylko pokazac o co chodzi z ta welna .
Kreatywnie
Pomogła: 4 razy Wiek: 33 Dołączyła: 13 Lut 2007 Posty: 677 Skąd: Jelenia Góra
Ordery: Brak
Wysłany: 21 Luty 2007, 09:17
Moje doświadczenia są następujące: póki co igły tylko firmy Clover (dziś kupiłam kolejne 3 komplety, na zapas Próbowałam igieł z trzech źródeł i te biją inne na głowę... Są ostre, dobrze zróżnicowane (grubsza filcuje mocniej, ale jest ostra i nie "zgniata" czesanki wokół miejsca wkłucia, jak inne, grube, bardziej tępe igły; cienka jest również świetna - DOSKONAŁA do wykończeń). Niestety, jak każde mogą się złamać, więc faktycznie trzeba uważać, wbijając pod kątem... Niedawno kupiłam kolorową wełnę z Niemiec (ta faktycznie jest super, i cenowo nawet da radę), ale zakupione w tym samym miejscu igły są, moim zdaniem, niestety kiepskie (zwłaszcza grube i średnie, cienkie są w zasadzie ok...). Ale może miałam pecha, a może zostałam rozpuszczona przez wspomniane, świetne japońskie igiełki...
Ostatnio zmieniony przez ola smith 30 Maj 2007, 18:41, w całości zmieniany 1 raz
Pewnie to nic odkrywczego, ale wełnę na eksperymenty, do robienia arkuszy, a ostatnio również do wypełniania koralików (żeby nie zużywać zbyt dużo czesanki), pozyskuję w sklepach z używaną odzieżą zachodnią - spore swetrzysko można już kupić za 2 - 3zł a czasem wręcz za grosze (pewnie ceny są bardziej przyjazne w mniejszych miejscowościach).
Co prawda prucie jest pracochłonne i często wełna jest już częściowo sfilcowana, no i kolory raczej bure, ale jak potrzebuję filcowych arkuszy to nie pruję tylko filcuję sweterek w całości, a potem to już tylk nożyczki...
Pomogła: 5 razy Wiek: 26 Dołączyła: 02 Wrz 2006 Posty: 1551 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 5 Marzec 2007, 13:28
Ju-ne faktycznie świetny pomysł, nawet przy filcowaniu jakiegoś zwierzaka takie coś można dać do srodka. Ja teraz po ciuicholandach lażę w poszukiwaniu wełny czesankowej, bo jak w jednym znalazłam mini ilość to mi się wydaję że wszędzie musi być hihi
Od wielu lat mam do czynienia z wełną, ale jakoś mam pecha- nigdy nie widziałam wełny czesankowej. Na zdjęciach wygląda fajnie, miło i bardzo delikatnie.
Wczoraj za to miałam okazję sama zadbać u uzupełnienie własnych zapasów.
Na zdjęciu tylko jeden mały baranek- ręce miałam pełne roboty więc nie było czasu na fotografowanie .
Usłyszałam "Chcesz wełnę, to sobie ją weź"...
Pomogła: 5 razy Wiek: 26 Dołączyła: 02 Wrz 2006 Posty: 1551 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 5 Kwiecień 2007, 10:24
Frajda super bararankowi pewnie teraz będzie zimno hihi A co potem będziesz z nią robić??? Muszę gdzieś poszukać linka o tym wykarbowaniu i wyczesaniu
Eh tyle wełny
Joaniu piszczeć nie piszczy może beeee robi to tak
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum