Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 339 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Wrzesień 2008, 08:03 Marfka i czółenka
Przebieram nóżkami w oczekiwaniu na szkółkę frywolitek. A że nie lubię czekać bezczynnie, to "wyczółenkowałam" taką próbną serwetkę (była ze mną na urlopie i nawet popłynęła w szantowy rejs )
_________________ "Niektórym wydaje się, że luksus to zaprzeczenie biedy.
Nic bardziej mylnego: luksus to zaprzeczenie wulgarności"
Coco Chanel
gdzie Tobie lekcje, toż sama możesz zostać nauczycielką. ja w szufladzie cudów mam jedynie czółenka i igłę, oraz na półce kilka gazet , ale sama nie odważyłam się , jestem za głupia.
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 339 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Wrzesień 2008, 14:40
alveaenerle, wolałabym jednak, żeby to byli żołnierze jakiejś innej armii
dodzia, krolewna ma rację: o sobie mówić trzeba skromnie, ale tylko dobrze! Poza tym, wiesz: pozytywne nastawienie to połowa sukcesu (oj, to nie miało zabrzmieć jak z poradnika )
krolewna, ja się chcę uczyć, jak zaczynać i zakańczać, jak czytać schematy i może jak się domyślić, jak nie ma schematu, czy to na dwóch czółenkach, czy na jednym i kłębku... I jaką włóczkę zanabyć, bo ta jest trochę cienka. Za cienka.
_________________ "Niektórym wydaje się, że luksus to zaprzeczenie biedy.
Nic bardziej mylnego: luksus to zaprzeczenie wulgarności"
Coco Chanel
alveaenerle, wolałabym jednak, żeby to byli żołnierze jakiejś innej armii
A chińska terakotowa może być?
To co pokazujesz jest już hmm... dobre? świetnie zaprojektowane i wykonane?
Zdecydowanie zwraca uwagę. Rozterki wykonawczyni tylko dobrze o niej świadczą bo dowodzą, że chce się rozwijać i nie ma zamiaru spocząć na laurach.
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 339 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 7 Wrzesień 2008, 16:58
Może być armia i chińska terakotowa i napoleońska! Bo ta czerwona to mnie przeraziła między innymi ilością dowieszonych orderów, a serwetka miała być lekka
A poza tym, że lekka, to jest też robiona na wariackich papierach, a w zasadzie bez papierów: tzn. ze schematu jest tylko środek i pierwsze kremowe okrążenie, a reszta z głowy wymyślana na bieżąco
_________________ "Niektórym wydaje się, że luksus to zaprzeczenie biedy.
Nic bardziej mylnego: luksus to zaprzeczenie wulgarności"
Coco Chanel
marfka74, fajnie improwizujesz i tak na serio, to może ci się w szkółce trochę nudzić... wydaje mi się, że będziemy zaczynać od absolutnych podstaw... to, o czym piszesz oczwiście też będzie, ale to raczej detale są. nie wiem jeszcze, jaki jest poziom zaawansowania uczennic, ale jeśli się okaże, że dziewczyny są bardzo początkujące - polecam eksterna, na każde pytanie odpowiem, a ty nie będziesz się nudzić uczeniem się czegoś, co już umiesz
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 339 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 8 Wrzesień 2008, 08:13
alveaenerle, chyba masz rację. Spróbuję jako uczeń pozaszkółkowy. Chociaż początki też podpatrzę, bo zawsze dobrze podejrzeć, jak się ładnie zaczyna, chowa supełki itp.
Mam też problem z tłumaczeniami z angielskich opisów, ponieważ nie jestem tak biegła, żeby z rysunku (i tych fragmentów opisu, które rozumiem) domyślić się całości.
_________________ "Niektórym wydaje się, że luksus to zaprzeczenie biedy.
Nic bardziej mylnego: luksus to zaprzeczenie wulgarności"
Coco Chanel
A poza tym, że lekka, to jest też robiona na wariackich papierach, a w zasadzie bez papierów: tzn. ze schematu jest tylko środek i pierwsze kremowe okrążenie, a reszta z głowy wymyślana na bieżąco
Daj Boże nam wszystkim takiej umiejętności improwizowania... Nie tylko w dziedzinie friwolitki
Pomogła: 2 razy Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 339 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 8 Wrzesień 2008, 19:18
Dziewczyny, ale to improwizowanie zaowocowało mnóstwem błędów, które zresztą Gagu natychmiast wyłowiła, a widziała sam początek robótki na spotkaniu u Sasilli (pod koniec lipca). Więc wyobraźcie sobie, co działo się potem w tej serwetce. Jedyna pociecha to taka, że błędy są moje własne, więc może się nauczę zebrzyca, do frywolitki to jest moje któreś podejście z kolei i tak naprawdę, to chyba tylko dzięki wiadomościom i linkom z forum tym razem jakoś poszło. A, no i zaczęłam od kupienia książki i czółenek, co nie jest wydatkiem całkiem groszowym, więc to już była sprawa "dobrze wydanych pieniędzy" - musiało pójść
_________________ "Niektórym wydaje się, że luksus to zaprzeczenie biedy.
Nic bardziej mylnego: luksus to zaprzeczenie wulgarności"
Coco Chanel
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum