w sobotę popełniłam swoje pierwsze filcowe koraliki. dziś mam zamiar kupić żyłkę/drucik (btw - co lepsze?) nadziać i sfotografować
a jutro będę się chwalić
popełniłam też kwiatki - nawet częściowo dwuwarstwowe. je mam zamiar obszyć koralikami. zapowiada się pracowity wieczór
_________________ pozdrawiam - iza
mój SEGREGATOR || zapraszam do dzianinowego Foto Forum || kropki nad i
-----------------------
Wędrujące Albumy TURA III - 1.Ivy, 2.Gagu, 3.Rooda, 4.Izuss, 5.Makneta, 6.Nayanka, 7.Ggagatka, 8.Kiga, 9.Mely
Poczytaj o zasadach wklejania zdjęć tak, by nie obciążać serwera
Pomogła: 5 razy Wiek: 27 Dołączyła: 02 Wrz 2006 Posty: 1594 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 12 Luty 2007, 14:55
izuss ty pracusiu ja myślę, że żyłka na początek wystarczy ciężko jest w takich koralikach robić dziurki, ja troszkę nagrzewam największą igiełkę i wtedy przekłuwam, a potem jescze dodatkowo drutem ( do robótek). Powodzenia i czekamy na rezultaty
Ej mam pytanko bo ja sobie robie koraliki i raz mi wychodzą ładne a raz z nierównościami,nawet zorbilam sobei pare pieknych kolczyków,ale nie wiem co mam robić żeby zawsze kulki były ładne,a robie tak :zwijam wełnę tak zeby była kulka i mocze w ciepłych mydlinach i potem kręce w łapach i do zimnej wody i ju! i nie wiem czemu raz jest dobrez a raz źle:-(
Wiek: 29 Dołączyła: 08 Mar 2007 Posty: 341 Skąd: Warszawa/Poznań
Ordery: Brak
Wysłany: 13 Kwiecień 2007, 14:09
napiszę i dla ciebie Ławka - jak już zfilcujesz to potem dodaj jeszcze jeden nowy kłaczek i dofilcuj - nierówności powinny zostać zakryte - u mnie to działa
Silą rzeczy zaczęłam zbierać masowo liniejącą sierść konia i tak powstały "piłki" wielkości tych tenisowych. Może je do czegoś wykorzystam. A sfilcowało się nieźle poprzez samo zgniatanie i toczenie, potem trochę wody zimnej i wrzątku.
ja już nawet wiem do czego ja bym takie "piłki" wykorzystała - jako dekoraję: ułożone w jakiejś płytkiej misie, glinianej lub typu "siwek", albo na dużym szklanym talerzu...
coś tak jak na tym zdjęciu - tylko w bardziej zgrzebnym stylu
kule.JPG takie kule też w sumie fajne, nie? ;)
Plik ściągnięto 1329 raz(y) 21.4 KB
_________________ pozdrawiam - iza
mój SEGREGATOR || zapraszam do dzianinowego Foto Forum || kropki nad i
-----------------------
Wędrujące Albumy TURA III - 1.Ivy, 2.Gagu, 3.Rooda, 4.Izuss, 5.Makneta, 6.Nayanka, 7.Ggagatka, 8.Kiga, 9.Mely
Poczytaj o zasadach wklejania zdjęć tak, by nie obciążać serwera
kurcze nie wiem jak to określić... to taki rodzaj jakiejś gliny chyba. moja mama ma takie3 wazony i mówi na nie właśnie "siwek" albo "siwuch" nie pamiętam dokładnie
takie ciemnoszare i nie można do nich lać wody, coś jak na tej fotce
dwo_m.jpg
Plik ściągnięto 1318 raz(y) 11.17 KB
_________________ pozdrawiam - iza
mój SEGREGATOR || zapraszam do dzianinowego Foto Forum || kropki nad i
-----------------------
Wędrujące Albumy TURA III - 1.Ivy, 2.Gagu, 3.Rooda, 4.Izuss, 5.Makneta, 6.Nayanka, 7.Ggagatka, 8.Kiga, 9.Mely
Poczytaj o zasadach wklejania zdjęć tak, by nie obciążać serwera
Cześć, jestem dość nowa w temacie filcowania. Zaczynałam kręcic kulki na mokro, ale zdecydowanie wolę filcować iglami. Podobają mi sie filcowe kule ozdobione dodatkowo małymi koralikami, ale zupełnie nie wiem jak je przyszyć. Chodzi mi o kilkanaście koralikow - czy trzeba szyć na wylot kulki czy jakoś ipo wierzchu? Kulke jako zapięcie do torebeczki przyszyłam tak na wylot właśnie i oczywście troche to widać. Czy ktoś przyszywał?
Pozdrawiam
Magda
Możesz spróbować delikatnie zaczepić jeżeli się uda. Lub jak mówisz, przeszyć na wylot jeżeli długość igły na to pozwoli. Miejsce w którym jest widoczny szew można delikatnie zafilcować igiełką. NIc nie będzie widać
NIe zniechęcaj sie do filcowania na mokro tych kulek. TO kwestia pewnej wprawy. Zapewniam , ze udaje sie w końcu.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Zeby kulki byly rowne i gladkie nie moczymy ich w zimnej wodzie, caly czas w cieplych mydlinach i kulamy tak dlugo az kulka bedzie sucha i juz nie bedzie wsiakac wody, dopiero wtedy moczymy w zimnej z dodatkiem octu w celu wyplukania mydlin. Szok termiczny wcale niejest potrzebny welnie wtedy luski sie zamykaja albo odlamuja i kulki juz nie sa takie ladne.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum