Pomogła: 2 razy Wiek: 28 Dołączyła: 05 Maj 2007 Posty: 1628
Ordery: Brak
Wysłany: 9 Lipiec 2007, 13:44
Wiecie co? Jeszce raz od początku wątek przeczytałam, i ja to dziwna jestem chyba.... Żadne nierówności ani guzy na kulkach mi nie wychodzą, choć to co wyprawiam w czasie filcowania to największy brak profesjonalizmu na świecie Najpierw w gorącej moczę, potem w zimnej, w czasie turlania kilka razy tak się bawię, a na początku wcale nie formuję kulki porządnej na sucho tylko ściskam wełnę w dłoniach i pod wodę, a i tak kulki wychodzą
_________________ Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...
Oj Szajajaba, wystarczy letnia woda i kulanie. Stosowanie na przemian zimnej i gorącej wody powoduje , zbyt mocne stwardnienie wełny. Po co się tak męczysz. Kulaj i tyle wyjdzie bez problemu
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
No dobra przyznam się.... podglądam Was od kilku tygodni
bo ja poczatkujaca jestem nawet bardzo poczatkujaca. i ukulalam sobie kilka kuleczek na koraliki ale problem mam taki ze nie moge ich nawlec na linkę. kupiłam sobie taką cienką żyłkę i nawlekłam ją z trudem na igłę ale nie mogę przewlec jej przez koralik a tu jak widzę szajajaba, na rzemyk nawlekła a ja nie mogę jak to się robi?? znacie jakieś czary o których ja nie mam pojęcia czy jak?
Pomóżcie
_________________ W ziarnku piasku ujrzeć świat cały
Całe niebo - w kwiatku koniczyny,
Nieskończoność zmieścić w dłoni małej
Wieczność poznać w ciągu godziny.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum