) Choc fakt, ostatnio bardzo duzo tne. 
Wczoraj wymienilam tez nozyk - niby ten stary jeszcze dzialal, ale zaczelam byc niezadowolona z jakosci ciecia - linia robila sie ciut poszarpana.
Tak samo prad - to tez sa koszty.
Nie licze juz nawet mojego czasu, ktory musze spedzic nad projektem, zmarnowanych prob, bo w praktyce okazuje sie, ze ciecie nie wyglada dobrze (czasem kilka razy, zanim dorzuce sobie projekt do biblioteczki). Przy gotowych maszynkach caly ten proces zostal juz przez kogos odwalony, my mozemy tylko ciac.

Przyznaje, ze Wizard mnie tez pociaga i moze kiedys se na niego nazbieram.
Roznych przydasiow mam juz mnostwo, wiec w sumie moglabym zaczac odkladac na czarodzieja, az tak drogi nie jest.
Podoba mi sie w nim wytlaczanie (tla) i ciecie w beermacie. Tego niestety Pazzles nie zrobi.Pomimo powyzszych narzekan, uwielbiam moja cud-maszynke

















a takiego przydasia na pewno wyprodukuję.
Nowości