Podziwiam, gratuluję wytrwałości:) Znalazłam quilling przypadkiem na jakiejś stronie (szukałam czegoś, dziś już nie pamiętam nawet czego), było to już ok. 6 -7 lat temu. Zachwyciło mnie to ogromnie, więc spróbowałam.
Początkowo miałam za narzędzie patyk do szaszłyków, dziś można już w Polsce zakupić potrzebne narzędzia, paski na szczęście można ciąć samemu.
Bardzo miło mi jest widzieć, że nie tylko ja rzeźbię w tych paskach papierowych, do tego takie śliczności.
Przy okazji wkleję swoje prace, ale nie mam póki co dobrych fotek, będę robić, obiecuję.
Pozdrowienia
