Czas na mnie
WyglądJestem niewysoka (164cm), ale okrąglutka (z tych, co łatwiej przeskoczyć, niż obejść

). Blondynka (ale zarzekam się, że nie przysłowiowa) z niebieskimi oczętami i bladą cerą (nie opalam się, słońca unikam).
CiuchyNoszę się wygodnie... Więc mało modnie

Uwielbiane odcienie niebieskiego niedawno zdradziłam na korzyść brązów, beżów i pochodnych kawy z mlekiem. Do tego pojedyncze akcenty wiosenne. No i nieśmiertelna czerń.
Tylko spodnie, choć mam jakieś spódnice w szafie...
Nie noszę pasków.
Apaszki, szale, cokolwiek na szyi mnie dusi, więc nie noszę...
BiżuteriaNie cierpię złota, uwielbiam srebro. Do tego kamienie, koraliki, szkło - cokolwiek w sumie
Kolczyki - tak, uwielbiam! Większość robię sobie sama i mam tonę w zależności od stroju, nastroju, pogody

Lubię mieć komplet z wisiorkiem.
Naszyjniki - raczej nieduże zawieszki na łańcuszku. Znaczy zawieszki duże, ale w sensie że wisiorek, nie naszyjnik. Podobają mi się korale, ale sama się w nich nie czuję. Cokolwiek wisi na szyi, musi wisieć z dala od niej, bo inaczej mam wrażenie, że się duszę - więc odpadają obróżki.
Bransolety - nie noszę... Choć chciałabym się do nich przekonać, to jednak mi przeszkadzają. EDIT - już noszę, się przekonalam, polubiłam
DodatkiTorby - chciałabym mieć torbę czy torebkę na każdą okazję czy nastrój, ale w sumie zawsze mam jedną.. Kiedyś tylko plecaki, dziś torba na ramię (raczej taka, do której wszystko się zmieści - dokumenty, telefon, jakieś zabawki dla dzieci itp

). Sfatygowana, czas ją zastąpić - już nawet rozglądam się za nową, ale żadna nie powiedziała "weź mnie"

Obowiązkowy długi pasek przez ramię.
Buty - wygodne, płaskie, pasujące do wszystkiego

Choć ostatnio postanowiłam zostać kobiecą bardziej kobietą i zakupiłam sobie na koreczku.. Tylko mnie nogi bolą od nich, ale co tam - raz na jakiś czas się przemęczę
KoloryNa mnie i wokół mnie dominuje niebieski, brąz, beż, czerń i pojedyncze akcenty w innych kolorach

Złoty zdecydowanie odpada...
W domu preferuję drewno w naturalnych odcieniach, najchętniej ciemnych. Żeby nie było ciemno i smutno, przełamuję bielą i jej pochodnymi (doniczki tylko białe

). Do tego jakieś drobiazgi, które dają akcent kolorystyczny a można łatwo je wymienić na inny (np. teraz mam firanki w salonie turkusowe, do tego narzutę na obrus, też taką turkusową, poduszki na sofie z tym odcieniem.. Już myślę o małej zmianie na zieleń

)
WzoryRaczej stonowane, spokojne... Bo ja w sumie zachowawcza jestem.. Gdzieś podobają mi się szalone połączenia, na sobie i wokół siebie jednak ich nie czuję...
Uwielbiam motyw takiego prostego kwiatka, jakby rysowanego dziecięca łapką - ot proste pięć płateczków i już kwiatek gotowy

Mam do tego motywu ogrooomną słabość
GadżetyZbieram anioły... Ale nie cherubinki (tych nie cierpię) - muszą mieć to coś

Od niedawna, więc moja kolekcja jeszcze mała.. Ale mam już dla nich miejsce w kuchni, na jednej ścianie.. Czekają na powieszenie

EDIT - Trudno jednak nazwać to zbieraniem, bo nie rzucam się na wszystkie i "kolekcja" maleńka wciąż

Nie lubię bibelotów stojących i kurzących się...
OgólnieW domu mąż, dwóch synów, żółw i psina...
Jestem wygodna i leniwa
Nie lubię dłubania w kwiatach, w ogrodzie. Ale podoba mi się mieć kwiaty.. Więc z wielkim bólem na wiosnę troszkę powalczę - byle nie częściej

Lubię gotować, eksperymentować, uwielbiam piec - ciasta, ciasteczka wszelakie
Jestem maniakalnym herbatopijem, obok sklepu z herbatą nie potrafię przejść obojętnie

Ale od niedawna nauczyłam się popijać kawę, więc zaczęłam marzyć o ekspresie ciśnieniowym z prawdziwego zdarzenia

Póki co zostałam uszczęśliwiona kawiarką typu moca i zachwycam się smakiem kawy, szukam swojej ulubionej

Uwielbiam kubki, najlepiej duuuże, ale już się mocno powstrzymuję przed nabywaniem następnych, bo szafka pęka w szwach i ani jednego już nie zmieszczę

Namiętnie czytam książki. Uwielbiam je mieć, a więc księgarnia zawsze na mnie zarobi

W zasadzie nie mam ulubionych, po różne sięgam.. Choć jestem fanką Agathy Christie (mam wszystkie książki, jakie zostały u nas wydane), Terrego Pratchetta.. Reszta autorów pojawia się, trwa chwilę i zostaje miłością lub przemija (jak Orhan Pamuk, którego 3 książki mnie wciągnęły, ale czuję przesyt i na razie zrobiłam sobie od niego dłuuugą przerwę

)
Lubię porządek, ale jestem też chomikiem łatwo przywiązującym się do rzeczy (więc mi narastają, co mnie denerwuje), ludzi i miejsc.
Poza tym jestem gadżeciara - lubię nowinki techniczne

Jestem wygodna, więc otaczam się rzeczami, które mają mi ułatwić życie
Lubię swój nowy dom, który pomalutku doprowadzamy do stanu mniej budowlanego, bardziej mieszkalnego

Lubię miejsce, w którym stoi, choć to taka wiocha dosłownie

Ale cisza i spokój

Lubię gości - uwielbiam robić imprezki, każdy pretekst jest dobry

Chętnie przyjmuję odwiedziny..
Kocham robić niespodzianki innym, sama też uwielbiam być "obniespodziankowana" (marzy mi się przyjęcie-niespodzianka na moją okazję, kwiaty przez posłańca itp, ale coś mój mąż chyba nie zapamiętuje tych podszeptów

)...
Muszę wyjechać gdzieś przynajmniej raz na 2 miesiące.. Inaczej mnie nosi i zaczynam warczeć na rodzinę... Rodzina rozumie i się nie buntuje, jak na 2-3 dni zostaje sama

Kto się ze mną spotka?
Wakacje spędzam niemal w całości nad morzem, którego nie cierpię.. Nie lubię plaży, wszechobecnego piasku, słońca, upałów.. Ale mam taką możliwość za darmo niemal i ze względu na dzieci jadę..
Nie lubię czekolady (tak, tak - trudno uwierzyć

), za to kocham lody

Łatwo się nudzę jedną czynnością, dlatego tak wiele różnych rzeczy robię (frywolitki, szydełko, biżuteria, filc, malowanie na jedwabiu, decu, koralikowe wyplatanki, witraż, pergamano, druty - a to nie koniec

). Jestem stworzona do dłubania rzeczy niewielkich, dlatego chyba nigdy (ale się nie zarzekam) nie zrobię serwetki frywolitkowej, serwety z powtarzanych identycznych elementów na szydełku czy kompletu podkładek w decu

Pojedyncze, nieduże rzeczy to tak, serie i rzeczy duże odpadają

Uwielbiam gry planszowe i towarzyskie, dlatego każdego kto się da, zamęczam nimi

Mam sporą kolekcję, wciąż czaję się na nowości, gdzie mam okazję, próbuję nowości, dzieci też w gry odpowiednie dla ich wieku okupuję

...
...
...
Mogłabym tak długo, bo jestem straaaaszną gadułą
