przez plastusia1 » Śro Lut 17, 2010 8:17 pm
Było już gdzieś o falbankach chyba. Ale jak nie znalazłaś, to już ci piszę. Jak robisz szal, to w tej części, która ma być falbanką, wełnę układasz w jedną stronę, dokładnie prostopadle do całego szala. A potem w trakcie filcowania naciągasz delikatnie tę część szala, która ma się pofalować. Trzeba to robić z wyczuciem, ale też nie zwlekać zbyt długo, bo jak się czesanka całkiem sfilcuje, to już się nie naciągnie.
Nie wiem, czy opisałam to zrozumiale, bo ja to widzę oczami wyobraźni, ale czy udało mi się to wyrazić za pomocą słów, nie wiem.