przez ~:rybka:~ » Czw Paź 18, 2007 10:57 pm
No ja sie oczywiscie zarazilam,
i na poczatek chce zaznaczyc, ze jak tak dalej sie zarazac bede to predzej czy pozniej zostane bezdomna. Ani obiadu, ani zmywania, no nic dzisiaj z obowiazkowych prac domowych nie tknelam, tylko te swirle krecilam.
Na szczescie moj potomek uwielbia babrac sie we wszystkim, wiec kawal fimo dostal i turlal i kroil i turlal, chociaz tyle, ze on z glowy.
Troche mi krzywe wyszly, ale to chyba kwestia treningu. Jak mi sie uda jutro zanim sie ciemno zrobi i jak Janek sie odczepi (bo jak aparat wyciagne to tylko "mama psik, mama psik" zeby tylko jemu zdjecia robic) to obfoce i wrzuce, ocenicie, czy dac sobie spokuj, czy dzialac dalej.
a teraz ide czytac dalej i chyba padne nad ranem na zawal.