2. Zaganiamy go do roboty
3. Mężczyzna musi skombinować ramę - dowolnej wielkości, ja miałam taką 100/70zm
4. Na górę i dół tej ramy meżczyzna wbija w odstępie cm gwózdki w takich dwóch rzadkach, rysunek poniżej.
5. Dziękujemy mężczyźnie i wyganiamy go na piwo.
6. Naciągamy na ramę nić mocną, najlepsza bawełniana.
7. Bierzemy wszelkie dostępne nam resztki włóczek i widelec o długich ząbkach.
8. Zaczynając od dołu ramy, tkamy - a jak, to już któraś craftladieska moze ma instrukcję, bo to najlepiej zobaczyć, a ja nie potrafię tego narysować. Widelec potrzebny do walenia po tych nitkach, coby nam w dół zeszły
No jak widać - to naprawdę bardzo domowy warsztat, aczkolwiek tka się na nim cudnie









W tym drugim temacie napisałam, ze krosna zrobi ziec to nie problem. Mnie chodzi o te "przybory"
Nowości