Szkółka - błędy i doświadczenia

Moderatorzy: sasilla, elenuke, zebrzyca, Gagu

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez Gagu » Pon Lip 25, 2011 3:46 pm

widzę dwa czułe punkty: może pomazałaś klejem na koniec zbyt cienko i krak 1 wsiąknął w papier, a na pewno też to wina wilgoci w powietrzu. krak nie znosi wilgoci.
Teraz to ja bym troszkę zeszlifowała, polakierowała ze 2 razy i zaczęła od nowa step 1 potem step2. Nie znam tego preparatu, ale na tych z którymi pracuję to grubość step1 decyduje o wielkości pęknięć, ja mojego ( Heritage) nakładam 3 lub 4 warstwy, w zależności od potrzeby danego projektu, potem raz step2.
Image
Awatar użytkownika
Gagu
Craftlady Moderatorka i Profesor ;)
Craftlady Moderatorka i Profesor ;)
 
Posty: 4316
Dołączenie: Sob Paź 14, 2006 5:50 pm
Miejscowość: Warszawa
Medale: 1
 (1)

Reklama
Uzależniona Craftlady ;)
Uzależniona Craftlady ;)
 

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez basisko » Wto Lip 26, 2011 6:24 am

ha! to jest bardzo cenna uwaga
nałożyłam jedną warstwę stepu pierwszego

rzeczywiście z klejem może być coś nie tak, bo po raz pierwszy robiłam na sucho - żelazkiem i klej nie przelazł na drugą stronę
z kolei drugie też nie było smarowane klejem po wierzchu ponieważ to jest wydruk z laserówki i nie było takiej potrzeby

dziękuję za radę - człowiek zawsze się czegoś nowego nauczy ;)

ps. zauważyłam dziś dwie cnotliwe rysy ..... ale nie tego siś spodziewałam
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
Awatar użytkownika
basisko
Craftlady Profesor ;)
Craftlady Profesor ;)
 
Posty: 724
Dołączenie: Wto Lis 16, 2010 12:38 pm
Miejscowość: Bytom

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez Doti80 » Pon Sie 01, 2011 10:25 pm

Basisko, co do kraku, to się nie wypowiem, bo jeszcze nie próbowałam :) Ale odnośnie naklejania serwetki za pomocą żelazka - po użyciu żelazka, ponownie trzeba nałożyć warstwę kleju (dość szybko, od wewnątrz, bo się zrobią fałdki) - zobacz ten temat: jak-wy-to-robicie-f4/jak-przykleic-serwetke-na-cale-pudelko-wieko-lub-boki-t2594.html
Nie wiem, czy to ma jakiś związek z krakiem, ale jeśli tak jest, to może to Ci pomoże :)
Awatar użytkownika
Doti80
Craftlady moderatorka ;)
Craftlady moderatorka ;)
 
Posty: 1532
Dołączenie: Wto Mar 11, 2008 2:19 pm
Miejscowość: Bytom

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez LichoNieSpi » Wto Sie 02, 2011 3:18 pm

Ja też mam problem z krakiem, też mi czasami nie pęka. Podobno lubi ciepło. Robiłam tak, że wstawiałam do piekarnika nastawionego na 40-50 stopni, do krótkiego przeschnięcia. Tylko pojawił się problem, bo motywy wykonane na papierze ryżowym zmieniały kolor. Na serwetkach nie. A jak robię żelazkiem to nie smaruję klejem potem, bo mi się serwetki marszczą. Nie smaruję klejem tylko potem lekko lakieruję. Tak mi ktoś poradził, a potem dopiero krak. Mojego kraku poza tym nie mogę lakierować lakierem na bazie wody, bo się krak waży i robią się momentalnie gluty. Czasami o tym zapominałam niestety i zmywałam wszystko, i od nowa...
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
LichoNieSpi
Craftlady Profesor ;)
Craftlady Profesor ;)
 
Posty: 1455
Dołączenie: Czw Kwi 22, 2010 9:40 am
Miejscowość: elbląg/stargard szczeciński
Medale: 2
 (2)

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez basisko » Czw Sie 18, 2011 6:32 am

dziękuję dziewczyny :)
potraktowałam suszarką do włosów.
nawet był widać, jak pęka!

lakierowanie - to koszmar był, ale pod entą warstwą lakieru zgubiły się grudki z po marszczonej serwetki.
sama nie wiem, co lepsze - najpierw klej, czy lakier

a jak klej - to rozwodniony?
żeby za dużo nie naciapać, bo znowu się parchy porobią...
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
Awatar użytkownika
basisko
Craftlady Profesor ;)
Craftlady Profesor ;)
 
Posty: 724
Dołączenie: Wto Lis 16, 2010 12:38 pm
Miejscowość: Bytom

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez Warzywniak » Śro Sie 31, 2011 10:24 pm

próbuję tej techniki już ze dwa lata. jestem samoukiem, więc to metoda prób i błędów. wciąż mam setki pytań, pewnie niektóre głupie i oczywiste, ale mnie nurtują i te informacje są dla mnie super niezbędne. & wiem, że już tyle razy padły odpowiedzi, ale mam tyle tych pytań, że nie mam siły na wszystkie szukać odpowiedzi. (:
bardzo dziękuję tym cierpliwym którym uda się na te bzdurki odpowiedzieć. ponumeruję pytania, będzie łatwiej.

1. czym jest warstwa lakieru? czy to tak że nabieram na pędzel ile wlezie i kładę grubo, czy może minimalnie i rozcieram po powierzchni dopóki mi właściwie nie wyschnie pod pędzlem?
2. malujemy w jednym kierunku czy może jeździmy w każdą stronę?
3. co ile warstw najlepiej trzeć?
4. jaki papier wybrać żeby nie farbował białej powierzchni?
5. co zrobić żeby po dotarciu nie było nieestetycznych kropek-pozostałości lakieru, bo przecież niewykonalne jest je skasować, w ten sposób to mogę ze dwa tygodnie trzeć kilka centymetrów kwadratowych powierzchni?
6. a może można kupić jakąś hm... szlifierkę, frezarkę?
7. co zrobić żeby nie było widać smug po pędzlu(używałam mięciutkiej szczecinki, a obecnie nylonki)?
8. czy po ostatnim tarciu też malujemy czy zostawiamy matowe?
8a. i jeżeli ostatnią warstwę jednak malujemy to co zrobić żeby przedmioty np. wieczko i spód pudełka się do siebie tak nieprzyjemnie nie kleiły do siebie?
9. a może jest taka drobniutka ziarnistość która nabłyszczy ostatnią warstwę?
10. jaką ziarnistość papieru wybrać?
Awatar użytkownika
Warzywniak
Goszcząca lady ;)
Goszcząca lady ;)
 
Posty: 33
Dołączenie: Czw Gru 03, 2009 5:36 pm

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez Gagu » Czw Wrz 01, 2011 8:18 am

1. Warstwa lakieru to warstwa lakieru - mam wrażenie, że za bardzo chcesz filozofować ;). Lepiej kłaść cieniej niż grubiej, bo a. lepiej wysycha, b. nie żółknie, c. nie zostawia smug po pędzlu.
2. Malujesz tak żeby było dobrze. Oczywiście wg. prawideł malowania powinno się malować raz w jedna raz w drugą, ja raczej maluje w jedna stronę, ale dokładnie i jest ok.
3. To zależy od grubości warstw i Twoich potrzeb. Ja trę nie częściej niż co 5 warstw.
4. O jaki papier chodzi? Papier do dekupażu nie powinien niczego farbować.
5. Nie do końca chyba rozumiem, ale - jak szlifujesz to nie po to żeby zetrzeć nałożony lakier. Szlifujesz delikatnie, żeby pozbyć się ewentualnych niedoskonałości. Jeśli masz dobry lakier i odpowiednio go nakładasz, nie ma żadnych kropek, ani przed ani po szlifowaniu.
6. Szlifierka absolutnie NIE!!!!! popsujesz całą pracę. Nad papierem w dłoni masz kontrolę, nad szlifierką nie. Poza tym szlifujesz lekko, nie dociskając. Nie ścierasz, a wygładzasz powierzchnię.
7. Kupić dobry lakier i dobry pędzel. pędzel najlepiej tzw. koci języczek tzn zakończony półkoloscie.
8. to zależy od Twoich potrzeb, ale nie słyszałam, żeby ktoś matowił na koniec lakier. Jeśli chcesz mieć matowe wykończenie kup matowy lakier.
8a. pozostawić do wyschnięcia. Porządny lakier wysycha na "nieklejąco". Niestety wodne lakiery akrylowe przy dużej ilości warstw, i w przypadku zbyt szybkiego nakładania jednej na drugą kleją do końca życia :(.
Co do ziarnistości - ja uzywam 240 ale delikatnie. Można na koniec przejść na papiery tzw. wodne do metalu. Żaden papier nie nabłyszczy Ci lakieru :).

A tak ode mnie - to chyba za bardzo chcesz wcisnąć fajną zabawę w jakieś niepotrzebne reguły :). Maluj, lakieruj, baw się. Sama w czasie pracy się zorientujesz czy juz jest dobrze pomalowane, czy wystarczy lakieru, czy warstwa nie jest zbyt gruba i ścieka po ściankach. Nie wszystkie lakiery, kleje i dekupazystki sa takie same. Wszystko zależy od wszystkiego, nawet od nastroju autora pracy, więc wiecej luzu i "funu", a na pewno wszystko sie fajnie uda. Życzę Ci sukcesów dekupażowych :).
Image
Awatar użytkownika
Gagu
Craftlady Moderatorka i Profesor ;)
Craftlady Moderatorka i Profesor ;)
 
Posty: 4316
Dołączenie: Sob Paź 14, 2006 5:50 pm
Miejscowość: Warszawa
Medale: 1
 (1)

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez Warzywniak » Czw Wrz 01, 2011 7:59 pm

uf. dzięki. chyba wszystko wiem. a nie. jeszcze jedno. poleć dobry lakier. (:
Awatar użytkownika
Warzywniak
Goszcząca lady ;)
Goszcząca lady ;)
 
Posty: 33
Dołączenie: Czw Gru 03, 2009 5:36 pm

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez Gagu » Czw Wrz 01, 2011 8:55 pm

Ja lubię Heritage Hard Varnish - ale jest stosunkowo drogi, z tym, że stosuję go tylko na 3 ostatnie warstwy - wcześniej wyrównuję pracę klejem ModgePodge. Dobry jest tez akrylowo-poliuretanowy wodny domalux, ale dawno go nie kupowałam i nie wiem czy nadal jest dostępny.
Image
Awatar użytkownika
Gagu
Craftlady Moderatorka i Profesor ;)
Craftlady Moderatorka i Profesor ;)
 
Posty: 4316
Dołączenie: Sob Paź 14, 2006 5:50 pm
Miejscowość: Warszawa
Medale: 1
 (1)

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez mARTucha » Nie Maj 06, 2012 10:10 am

Nie znajduję miejsca, gdzie mogę o to zapytać, a nie chcę zasmiecać forum nowymi wątkami, więc może tu się uda...

Jestem pomiędzy serwetkowaniem a lakierowaniem kilku rzeczy i pojawiły się pytania:

- brzegi serwetek, takie dziurkowane/perforowane- byłam przekonana, że zmoczenie ich klejem spowoduje ich spłaszczenie, wydaje mi się, że tak gdzies czytałam. Nie stało się tak. Czy jest szansa, że lakierowanie spowoduje, że nie będzie widać tych nierówności?

- część motywów z jasnych serwetek wycinałam nie przy samym brzegu wzorka, tylko z zapasem jasnej (białej serwetki). Farba jest w kolorze ecru. Po przyklejeniu serwetek, gdy patrzę na przedmiot od frontu, jest ładnie. Gdy spojrzy się pod kątem, widać kształt, jaki miał wycięty i przyklejany kawałek serwetki. Czy po zalakierowaniu to zniknie? Byłam przekonana, że czytałam, że nie trzeba wycinać bez odrobiny tła (i po to własnie wszędzie wszyscy piszą o serwetkach z jsanym tłem) i w momencie nasączenia się serwetki klejem tło serwtki zleje się z tłem farby... Niekoniecznie tak będzie?

- czy lakierowanie pędzlem nie podrze serwetek?
mARTucha
Goszcząca lady ;)
Goszcząca lady ;)
 
Posty: 60
Dołączenie: Czw Kwi 19, 2012 9:36 am

Re: Szkółka - błędy i doświadczenia

Postprzez Gagu » Nie Maj 06, 2012 2:33 pm

1.dziurki powinny zniknąć w czasie klejenia, chyba, ze prasowałaś żelazkiem, i wtedy mogże tak być że będą nieco widoczne, bo żelazko nie naciąga serwetki tak jak pędzel.
teraz pozostaje Ci polakierowanie, i przeszlifowanie ( naklepiej nie lakieruj a daj 5-7 warstw kleju i wtedy przeszlifuj, połóż kilka kolejnych warstw kleju i przeszlifuj jak będzie gładkie polakieruj 2 krotnie)
2 serwetkę lepiej wyrywać , wtedy brzeg jest wycieniowany i ładnie przylega do tła. To oczywiste, że pod światło widać wyciętą krawędź - serwetka ma przecież swoją grubość i jak zalakierujesz(patrz pkt1.) to powierzchnia się wyrówna.
Czasem jest tak, że mimo starannego dobrania koloru serwetki i koloru farby, serwetkę tak czy inaczej widać. To właśnie cena jaką płaci się za stosowanie serwetki, radą jest dokładne wycięcie motywu.
3. zalezy od pedzla, jesli masz dobry nylonowy pedzel - nic Ci sie nie stanie, serwetka jest przecież przyklejona i zabezpieczona klejem.
Image
Awatar użytkownika
Gagu
Craftlady Moderatorka i Profesor ;)
Craftlady Moderatorka i Profesor ;)
 
Posty: 4316
Dołączenie: Sob Paź 14, 2006 5:50 pm
Miejscowość: Warszawa
Medale: 1
 (1)

Poprzednia

Powróć do Wszystko o technice decoupage

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości