Tak sobie pomyślałam, że było by mi szkoda farbować suknie ślubną... ja swoją zostawiłam w spokoju i czasami do niej wracam i ją oglądam I trzymam ją sobie i tak już raczej zostanie:)
Kiecek ma się całe życie całe dzikie mnóstwo, a suknia ślubna to czasami jest jedna
przepraszam za off, ale musiałam się z kims podzielić tymi myślami
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum