Nie, puszcze się nic nie stanie, te dwie co na puszce wypiekłam są ok, farba z puszki nie odlazła ani nic. Ale na moje chude łapki są po prostu za wielkie i same z nich spadają.
Może na słoiku jakimś albo na puszce wyższej ale cieńszej? Jak myślicie?
_________________ "Z każdym nowym dniem zaprzyjaźnij się, spróbuj widzieć świat pozytywnie!"
Skoro puszce nic się nie stanie to trzeba na cieńszej. Redbulowa pewnie będzie za cienka? A odnośnie szkła... zastanawiałam się też czy jakbym chciała zrobić taki świecznik szklany oblepiony fimo to on też nie będzie pękać w piekarniku? Może to być takie zwykłe szkło, np szklanka czy ,musi być coś specjalnego?
Jeśli nie to można próbowac z różnymi butelkami, słoikami itp. Myślałam też kiedyś o zakoszeniu dziadkowi jakichś skrawków rurek z piwnicy, takich metalowych ale to by potem długo stygło
Ja na chudość ręki nie mogę narzekac więc spróbuję z puszką.
Hobby: ceramika i inne
Dołączyła: 16 Wrz 2008 Posty: 198 Skąd: 3miasto
Ordery: Brak
Wysłany: 17 Październik 2008, 14:24
przy takiej temperaturze to korale można spokojnie powiesić na szprychach rowerowych (jakieś 2 zł to kosztuje) podeprzeć na końcach ceramicznymi naczyniami np. lepsza ceramika niż szkło, łatwiej znosi temperaturę i jej ewentualne zmiany.
No więc podzielę się moim błędem:
Zrobiłam bardzo dużych rozmiarów broszkę-ważkę (no jak na mnie to duża) i wypiekałąm ją razem z małym koralikami na naszyjniki i kolczyki. Więc po pół godzinie wyjęłam małe koraliki i zostawiłam broszkę an jeszcze kilkanaście minut w piecu. Mój błąd, że przestawiło mi sie pokrętło na wyższą temperaturę. Jak łatwo się domyślić broszka się sporo przypiekła, co bardzo widać na jasnych skrzydłach.
Moje pytanie: czy taka zbyt mocno spieczona modelina będzie zbyt krucha i nie będzie sie do niczego nadawać czy może da się ją nosić mimo wszystko (kwestie zbrązowień może się da zamaskować?)??
_________________ "Z każdym nowym dniem zaprzyjaźnij się, spróbuj widzieć świat pozytywnie!"
No właśnie nad tym myślę. Skrzydła jej zbrązowiały, ale oczywiście nierówno tak to by fajnie wyglądała może... No jak załatwię sprawy na uczelni w tym tygodniu z referatami to ją odratuję.
Tak myślę że farba i może lakier z odrobiną brokatu załatwią sprawę.
_________________ "Z każdym nowym dniem zaprzyjaźnij się, spróbuj widzieć świat pozytywnie!"
Melonik, - a propos świecznika- ja zrobiłam, wypaliłam normalnie- tyle, że zostawiłam do ostygnięcia w piecu, żeby nie zabić szkła zbyt dużą róznicą temperatur, tak więc polecam- śmiało wypalaj:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum