Hobby: jubilerstwo Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 25 Kwi 2007 Posty: 874 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 25 Kwiecień 2007, 12:39
Kilka dni temu farbowałam czesankę (pierwszy raz). Kolor wyszedł mi świetny: intensywny żółty Problem w tym, ze czasanki odrobinę mi się sfilcowała . Farbowałam zgodnie z instrukcją, jednak co jakiś czas mieszałam a o tym nie było mowy.
Czy to mieszanie mogło spowodować sfilcowanie? Czy bez mieszania wełna ufarbuje się równomiernie?
Hobby: jubilerstwo Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 25 Kwi 2007 Posty: 874 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 26 Kwiecień 2007, 13:46
trzymałam czesankę w kąpieli wodnej, którą cały czas podgrzewałam i do tego mieszałam co jakiś czas. Głupol ze mnie, ze nie pomyślałam iż w temperaturze bliskiej wrzenia sfilcuje się no ale tak też było na instrukcji, która zapewne dotyczyła już sfilcowanych przedmiotów
Możesz tą sfilcowaną czesankę "zagospodarować". Kiedy będziesz robiła korale włóż jako wypełniacz do środka. To samo w przypadku filcowania na sucho, może się przydać. Sprawdż czy się dobrze wfilcowuje w coś.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Hobby: jubilerstwo Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 25 Kwi 2007 Posty: 874 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 26 Kwiecień 2007, 14:42
całe szczeście, aż tak mocno się nie sfilcowała na sucho daje się ją uformowac w zgrabne kulki z małym ale: trzeba ją wpierw "porwać" na drobne kawałeczki, rozbić te mocniej zbite cześci.
Ale faktycznie, jako wypełniacz byłaby doskonała dzięki, rozello, za rady
Hobby: jubilerstwo Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 25 Kwi 2007 Posty: 874 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 26 Kwiecień 2007, 16:15
racja:) fakt, ze akurat o temp się nie pytałam stosowałam się do instrukcji dołączonej do barwników. ale poto ma się język (klawiaturkę;) aby pytać i dopytywać się jak coś nie wychodzi.
Fakt, ze ciut w wątku pominęłam bo było o mikrofalówce, której nie posiadam
Hobby: jubilerstwo Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 25 Kwi 2007 Posty: 874 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 27 Kwiecień 2007, 09:17
wczoraj zafarbowałam trochę wełny. wyszło idealnie
zagotowałam wodę, dodałam rozpuszczonego barwnika z octem i poczekałam aż woda ciut przestygnie (na tyle, zeby włożyć na chwilę palec).
Wełne moczyłam bez mieszania ok 30-40 minut. przepłukałam w ciepłej wodzie, naciągnęłam i powiesiłam na suszarce. Jest intensywna w kolorze i puchata
Hobby: jubilerstwo Pomogła: 1 raz Wiek: 30 Dołączyła: 25 Kwi 2007 Posty: 874 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 27 Kwiecień 2007, 10:40
u EleMeleDudki właśnie czekam na pół kilo kolejnej czesanki bo torebeczka mi się marzy.
A, barwniki też. Zestaw 13 kolorów do farbowania w środowisku kwasowym + 2 do zasadowego.
Na razie farbowałam na żółto i kolorek wyszedł piekny nasycony narcyzowy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum