Pomogła: 1 raz Wiek: 22 Dołączyła: 20 Lut 2008 Posty: 329 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 8 Kwiecień 2008, 20:00
Gagu napisał/a:
mely, wiesz coś nie halo jest z ta farbą.
Może, chociaż mam tej samej firmy złotą i niebieską i nie miałam z nimi żadnych problemów.
Spróbuję jutro przy dziennym świetle, bo boję się, że przy lampie sknocę jeszcze bardziej
_________________ Mam kota na gorącym dachu mojej głowy,
On czuwa nad smakiem i kolorem moich nocnych spraw.
Różnych różnistych- z jednym zastrzeżeniem- są to akryle ze sklepów dla plastyków. Firma nie jest istotna, nie istnieje ( z tego, co mi wiadomo), coś takiego jak farby do decoupage. Nawet, jeśli konkretne firmy opatrują je taką nazwą, to są to po prostu akryle, a takie nazywanie to chwyt komercyjny. Póki co nie stosowałam akryli budowlanych, bo nie działam na dużych powierzchniach, takich jak meble. Wtedy pewnie bym zastosowała
Nie jestem jeszcze weteranką, ale nakupowałam troszkę farb i doszłam do wniosku, że nie lubię tych z pojemniczków - są strasznie lejące. Kupiłm keidyś farby akrylowe w tubce firmy Renesans (polska firma) i bardzo dobrze mi się nimi pracuje.
_________________ http://caffeehaus.blogspot.com
"Odrobina fantazji wystarcza, by życie jawiło się jako coś fantastycznego." Tomasz Mann
Wiek: 20 Dołączyła: 19 Maj 2008 Posty: 196 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 28 Maj 2008, 22:06
bo ja narazie mam tylko taką z budowlanego, i właśnie ona jest troche za rzadka dla mnie i czasem robią się takie "bąbelki". A jak wysycha to można ją odklejać [tzn. zanim wyschnie dokładnie bo nie mogłam się doczekać i zaczęłam ścierać...]...
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1612 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 28 Maj 2008, 22:27
Ja używam Śnieżki, bardzo dobrze mi się z nimi pracuje, tylko zielona trafiła mi się fatalna, za rzadka i faktycznie odchodziła po wyschnięciu. No i mam malutkie akrylówki w tubkach jakiejś dziwnej firmy, zdaje się chińskiej plus farby metalizujące Creall.
Też nie jestem "zawodowcem" Ja mam dużą tubę "Amsterdamu", zestaw malutkich tubek Rembrandta, coś Pelikana- resztę sprawdzę będąc w domu. Poza tym, do cieniowania i wykańczania, gdy długo potrzebuję jakiegoś koloru (który np. otrzymuję z mieszania) używam medium opóźniającego schnięcie. Takie w płynie, ze sklepu dla plastyków (tanie i użyteczne)
ja na razie jako scraperka używam różnych tuszy do cieniowania które łączę z akrylową farbą. Mam pytanie na czym dokłanie polega działanie spowalniacza (tak sie to chyba nazywa )
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2356 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 15 Czerwiec 2008, 08:54
kalanchoe, farby akrylowe dość szybko wysychają. Spowalniacz wydłuża czas ich schnięcia, dzięki czemu można taka farbę dłużej "maltretować" aż do uzyskania pożądanego efektu. Jest czas aby wymieszała sie z uprzednio nałożoną itp.
_________________ Gość zapraszamy do wzięcia udziału w naszym kolejnym konkursie?
Pytanie może głupkowate ale mam plan na kolczyki z deseczek, a nie wiem jak dziurke zrobić, co by kolczykon porządny wyszedł czy potrzebuje wiertałki? bo nie wiem czego szukać, naprawdę. I nie wiem czy pytam gdzie trzeba
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2356 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 19 Czerwiec 2008, 20:26
magdalkaaa, potrzebujesz wiertarki z cienkim wiertłem, albo przystojnego sąsiada z wiertarką z cieniutkim wiertłem, albo po prostu gotowej bazy do robienia kolczyków - one mają juz dziurki
_________________ Gość zapraszamy do wzięcia udziału w naszym kolejnym konkursie?
wypiłowałam sobie kawałek deseczki z castoramy tworząc włóczkowo- koralikową wariację tylko teraz dziury brak sąsiada też brak, ani z wiertarką ani bez wiertarki, żadnego ciekawego w okolicy musze się zgłosić o pomoc u Wszystkowiedzącegotaty Andrzeja jak będę w domu. Tylko znając życie zaraz mi wszytsko zabierze i sam się będzie bawił, przeklejał i doklejał i z zabawy nici
Pomogła: 1 raz Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 254 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 20 Czerwiec 2008, 09:27
magdalkaaa, polecam wiertarkę ręczną (sama mam taką staaarą) i cienkie wiertełka do metalu (1 - 1,5 mm). Taka wiertarka nie straszy, że palce powierci, bo się samemu korbką pomalutku kręci. A przy cienkich deseczkach, jak na kolczyki, to i tak bardzo szybko idzie.
PS. Ja mam tę wiertarkę "w spadku", więc nie wiem, gdzie teraz takie można znaleźć.
_________________ "Niektórym wydaje się, że luksus to zaprzeczenie biedy.
Nic bardziej mylnego: luksus to zaprzeczenie wulgarności"
Coco Chanel
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum