Obiecuję zaprezentować moje prace z zakresu decoupage, jak równiez filcowania. Nie są najwyższych lotów, jednak wypada już coś pokazac. Obiecano mi uporządkować to wszystko w galerię. Tak więc niebawem.
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Hobby: craft Pomogła: 11 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2891 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 5 Maj 2007, 19:43
wszystko zależy jakiego efektu się spodziewasz.
Na początek proponuję klej, papier do decoupage, farbę akrylowa do drewna - na początek może być z marketu budowlanego, i lakier akrylowy także z marketu. Nie potrzebujesz lakierów pękających aby poczuć smak tej techniki. Podstawą decou jest umiejętne wycięcie motywu i wielowarstwowe lakierowanie, tak aby zgubić grubość papieru. jeżeli użyjesz jasnej farby jako tło polecam na początek serwetki z papieru ryżowego - nie trzeba ich precyzyjnie wycinać, są o wiele trwalsze od zwykłych ( których na początek nie polecam)
i nie wymagają tak wielu warstw lakieru. największym kosztem w decou jest lakier a następnie klej.
Hobby: Rękodzieło, Internet & komputery, czytani Pomogła: 3 razy Wiek: 29 Dołączyła: 05 Maj 2007 Posty: 2080
Ordery: Brak
Wysłany: 5 Maj 2007, 19:58
Powyżej w temacie są potrzebne materiały podane Ja tylko zastanawiam sie, czy one wystarczą do zrobienia jednego zdobieia np. donicy, czy cosik jeszcze mi zostanie?
_________________ Jak kochać - to księcia, jak kraść - to miliony...
Wysłany: 8 Maj 2007, 17:16 Jak przykleić serwetkę żeby się nie rozlazła? (duży kawał)
Dziewczyny no jak? Mam klej do serwetek,cierpliwość, zaczynam od środka i klops.Z małymi kawałkami czy elementami jakoś sobie radzę ale z większym czy całą nie daję rady, serwetka się rozmontowuje, rozłazi i smieje mi się w twarz.Czy jest jakiś magiczny patent? czy po prostu serwetki mnie nie lubią?
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2134 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 8 Maj 2007, 17:23
Marchewka o dekupażu ( fuj jak brzydko wygląda spolszczenie) nie wiem nic, ale przyszedł mi do głowy taki pomysł - a jakby zawinąć serwetkę na wałek do ciasta i potem przyłożyć ją do klejonej powierzchni i rozwijać wałek?
Hobby: craft Pomogła: 11 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2891 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 8 Maj 2007, 17:37
marchewka, są na to różne patenty. Na płaskim można ja przyprasować. Smarujesz powierzchnię klejem, gdy przeschnie, przykładasz serwetkę i prasujesz przez papier do pieczenia średnio rozgrzanym żelazkiem. Jak na krzywym, to zaopatrz się w specjalny klej w spray'u do kupienia w sklepach internetowych, robi fajna gumowatą powłokę na serwetce, a że jest bezwodny, to serwetka się nie rozpływa.
oj marchewka, ja nie mogę bez radości o Tobie myśleć
Zebrzyco patent z wałkiem godny wypróbowania - przyznam że do gowy by mi to nie wpadło
Gagusiu a to mi miło że uśmiech wywołuję teraz to i ja się z siebie śmieję tym bardziej że oczyma duszy widzę ja biegamy z tymi czekoladkami...ale wtedy byłam autentycznie przejęta hi hi łaziłam od lusterka do Ciebie, potem rundka i znów lusterko, Gagusia...rozpacz w kratkę - a jak w brodę sobie plułam
Gagusiu dziękuję za wytłumaczenie metody żelazkowej bo przyznam że czytałam o niej ale albo nie przyłożyłam się do zrozumienia albo leciałam po łebkach i mylił się mi moment klejowy.Dzięki również za klejową "linkę".
Oj Zebrzyco, klej , serwetka i wałek. NIe zdecydowanie, nie. Serwetka jest cieniutka przykleja sie jedna z 4-ech warstw z których sie składa. Tak więc po przewałkowaniu jej natychmiast cała przyklei się do wałka . Jeżeli chodzi o mnie to korzystam z keleju w aerosolu. Specjalnego do decoupage. Spryskuję powierzchnię przykladam serwetkę i jest super. Z tym , że należy to troszkę przećwiczyć. Za pierwszym razem "cieniutko " mi wyszło
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
A ja stosuję Vikol, rozcieczony jak mleko, przykładam serwetke, i ostroznie smaruję pędzelkiem, od środka , żeby nie przemoczyć, przyciskam, gąbką i walkuję, po wyschnięciu jeszcze raz smaruję vikolem, jeszcze raz wałkuję...
Z tego co mówisz Lietuve to Vikol zachowuje się całkiem dobrze. Ten klej w aerosolu jest właśnie Vikolem. Może dlatego tak ładnie wszystko bez zmarszczek przylega. Zanim zaczęłam kleić serwetki na ten klej montażowy to uzywałam kleju do decoupage. Różnie mi szło. Serwetki już były przyklejone, nagle chcąc rozprostować jakąś zmarszczkę, wszystko się rozjeżdżało. Nadal kleję tym klejem do decopuage ale papier. Serwetki wolę bezstresowo przyklejać tym Vikolem w aeorsolu .
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 2134 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 9 Maj 2007, 13:40
No tak, nie wzięłam pod uwagę że przykleja się cieniutkie warstwy Ale przynajmniej wiem teraz czego nie należy robić jakby mi sie zachciało zająć decupażem, dzięki
Dziewczyny bardzo dziękuję za rady i podzielenie się doświadczeniem.Zawsze przyklejałam na klej pędzelkiem z wiadomym dla mnie skutkiem.Ponieważ ani wałeczka ani psiukaczowego kleju nie posiadam to do momentu zdobycia "owych" spróbuję na żelazko.
Pozwolicie że jeszcze Was pomęczę
Ja tez nieśmiało proszę o pomoc zostałam obdarowana tajemniczym specyfikiem w tubce jest przywieziony z Niemiec a nazywa się silikon do decoupage 3d Może ktoś wie jak tego używac .w zestawie jest jeszcze jakiś metlowy ,,kluczk" taki sam jak dołączony do masy do czego jest ten przedmiot?Proszę o pomoc
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum