Tereniu świetne, teraz przyszło mi do głowy jak by to pismo zrobić błyszczące proszkiem, to chyba po upieczeniu, albo na jasnym tle zaczernić. A te zalane w żelu są naprawdę super, musisz mi dokładnie napisać jak to zatapiasz, ja coś jestem tępa i boję się spróbować, a żel stoi.
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1417 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 7 Maj 2008, 00:08
Basiu, to pismo to ja po wypieczeniu właśnie posmarowałam metalizującą farbą, ale nie dość szybko ją starałam więc została nie tylko w rowkach ale na całości wisiorka i wygląda to tak jakbym robiła z metalicznej fimo a to była mieszanka zieleni z czernią i brązem. Co do żelu, postaram się zrobić fotorelację z zatapiania. Ostrzegam tylko przed jednym - o ile fimo przy wypiekaniu nie śmierdzi to ten żel i owszem, jak dla mnie nawet bardzo paskudnie
Zebrzyco - kolejny swietny eksperyment. Najbardziej fascynuja mnie dwie pierwsze zawieszki. Świetne są. Te z wycisniętymi wzorami tez mozna nieżle wykorzystać.Brawo za odwagę i talent
_________________ Zajmij się czymś. Dzięki temu czas stanie się twoim sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. P. Coelho
Zeberko :-) Super eksperymenty :-) Nie masz ochoty, będąc już na tym etapie, poszaleć z formą, kompozycją - śmielej, odważniej - oprawa, sznureczek, zapięcie ? :-) Dalej, do przodu Trzymam kciuki i mocno kibicuję
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1417 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 7 Maj 2008, 09:35
Utitin, pewnie że mam, te wszystkie wisiory czekają na kolejne deszczowe dni żeby dostać oprawy i stać się już kompletnymi "dyndadłami naszyjnymi". Te dwa pierwsze zostały właśnie oplecone drutem
pierwsze i ostatnie naprawdę bardzo fajne ! czy możesz coś więcej powiedzieć o tym żelu ? czy to jest to samo na czym anielska kiedyś robiła kolczyki ?(których przy okazji jestem szczęśliwą właścicielką? )
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 07 Mar 2007 Posty: 1417 Skąd: Lublin
Ordery: Brak
Wysłany: 7 Maj 2008, 14:50
Gagu, na nazwisko nie, mężydło by pewnie zaprotestowało.
Rooda, to nie jest to samo co anielska wykorzystuje - Ona robi z żywicy, te moje są zatopione w termoutwardzalnym żelu dekoratoskim, sprzedawany jest na tym samym stoisku co fimo. O wiele łatwiejszy w użyciu, bo można wypalić w normalnym piekarniku, tyle że ten zapach przy pieczeniu wyjątkowo mi nie odpowiada.
i jesteś WINNA. tak WINNA, temu ,że gdy minie mi szaleństwo filcowe, to bezapelacyjnie zabieram się za fimo. ja nie mogę po urlopie maciwerzyńskim wrócić do pracy, bo kiedy będę robić takie cuda jak Ty , gdy się nauczę. a jestem pojętną uczennicą. po prostu jestem pod wrażeniem nietypowego jak dla mnie fimo. to mi się o wiele bardziej podoba, daje znacznie więcej możliwości. brrrrawwwooooo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum