Oiranko, nikt się nie obrusza - to standardowy tekst moderatorski
jak pokazywałaś swoje pierwsze prace na forum myślałam, że to jest mistrzostwo.. teraz wiem, że Ty możesz być w tym coraz lepsza i aż się boję co nam pokarzesz niedługo...
piękne te prace - szczególnie spodobał mi się ten niebieski cieniowany kwiat
_________________ pozdrawiam - iza
mój SEGREGATOR || zapraszam do dzianinowego Foto Forum || kropki nad i
-----------------------
Wędrujące Albumy TURA III - 1.Ivy, 2.Gagu, 3.Rooda, 4.Izuss, 5.Makneta, 6.Nayanka, 7.Ggagatka, 8.Kiga, 9.Mely
Poczytaj o zasadach wklejania zdjęć tak, by nie obciążać serwera
Boskie! Szczególnie te białe różane kolczyki. Przez Ciebie straciłam ostatnio pół dnia oglądając Kanzashi w internecie ! Małe pytanko: ile kosztuje jedwab?
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 27 Maj 2008 Posty: 351 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 2 Wrzesień 2008, 15:10
Dziękuję
Naomi, to zalezy. Ja mam swój sklep, gdzie kupuję i ceny sa naprawdę różne, niestety zazwyczaj wysokie.
Satyna jedwabna to wydatek rzędu od 75 do 250zł za metr bieżący. Szantung to około 150zł - 200 zł za metr, a jedwab różnie... Najtańszy taki z Allegro, to ok. 50 zł za metr, ale w tych granicach cenowych to rzadko spotyka sie coś ciekawego.
Przeciętnie dobry jedab to około 100-120zł za metr.
Ten którego ja używam jest jedwabien chińskim (raz znalazłam nawet na nim pieczątkę 'Made in China" ) i jest często dodatkowo ręcznie malowany i trudno mi wycenić jego wartość.
Minusem 'kanzashi' jest fakt, że wymaga czasochłonnego przygotowania i umiejetnego obchodzenia się z tym kapryśnym materiałem. Nie masz pojecia ile napsułam jedwabiu zanim udało mi sie połapać jak to wszystko składać...
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 27 Maj 2008 Posty: 351 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 2 Wrzesień 2008, 15:43
Trudno zastąpić jedwab, ale można - czasami dobra gatunkowo bawełna spełnia wymagania. Materiał musi być delikatny i lekki, ale odradzam sztuczne jedwabie, muśliny i żorżety, bo strzępią się. Musi łatwo sie prasować i krochmalić. Nie moze być też zbyt śliski. Powinien być naturalny, tkaniny sztuczne raczej się nie nadają. Wogóle to do oryginalnych 'hana kanzashi' powinno się używać jedwabiu o nazwie 'habutae', ale nie udało mi się go na razie ściągnąć do Polski...
Kanzashi ślicznie wyglądają i wyglądają na niezmiernie proste do zrobienia, ale tak naprawdę wymagają masy praktyki. Ja pierwsze kroki zaczełam stawiać blisko dwa lata temu zanim udało mi sie sprawić, że moje kwiatki zaczęły wyglądać jak kwiatki.
Będę prowadziła szkółkę o podstawach tej techniki, warto, byś wtedy poczytała i uzbroila sie w duuuuuużo cierpliwości na czas praktykowania
Chętnie zapisałabym się do szkółki, ale z użyciem substytutów jedwabiu:) A jak się nie załapię na szkółkę, to pewnie i tak spróbuję. Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi:*
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 27 Maj 2008 Posty: 351 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 2 Wrzesień 2008, 16:05
W szkółce zapewne poprosze Panie o zakup cieniuśkiej bawełny, ale to jest dobre na pierwsze parę razy, żeby załapać kształt.
Potem niestety - jeśli kwiatki mają wyglądać tak, jak powinny - powinno się przerzucić na jedwab. Jeśli chcesz sie zapisac proponuję wyglądać termimów, bo wiem, że co najmniej 3 Panie już się zdeklarowały na chęć uczestnictwa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum