Wysłany: 13 Kwiecień 2008, 15:18 efekty "chorowania" na haft richelieu...
Aktualnie szyję torebki, ale przechodziłam już fazę drutów, szydełka, modeliny, patchworków i hafcików. Na fotce zachowały się tylko richelieu. Jako że uczyłam się tylko z podglądania fotek w gazecie, to proszę mocno nie krzyczeć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum