Pomogła: 5 razy Wiek: 26 Dołączyła: 02 Wrz 2006 Posty: 1551 Skąd: Kraków
Ordery: Brak
Wysłany: 15 Październik 2006, 15:26 Frywolitki - wprowadzenie
Frywolitki, czyli inaczej haft czółenkowy, nazwę swą bierze od łacińskiego słowa 'frywolus' oznaczającego: kruchy, delikatny, nietrwały. Jest to o tyle mylące, ze frywolitki nie są, pomimo delikatnego wyglądu, ani kruche ani nietrwałe. Dzieje ich tworzenia sięgają czasów bardzo odległych. Znano je już w starożytnych Chinach i Egipcie. Jednak ich pełny rozkwit nastąpił w XIX wieku, kiedy opracowano metodę wyrabiania łuków i ząbków, dzięki czemu zyskały jeszcze więcej uroku, a wzory stały sie bardziej urozmaicone.
W Polsce frywolitki po raz pierwszy pojawiły się około wieku XVIII, przywiezione tu z Europy zachodniej.
Podstawą ich wykonania jest słupek i dwuczęściowy węzełek, zawiązany na rdzeniu z drugiej nici. Jeśli opanujemy sposób jego wykonywania,to wszystkie inne elementy, takie jak pikotki, łańcuszki i kółeczka oraz wszelkie przyłączenia, okażą się już proste i konsekwentne w sposobie tworzenia.
Przy pomocu haftu czółenkowego można wykonać rozmaite serwety i serwetki, kołnierzyki, biżuterię i wiele wiele innych. Z tego powodu frywolitka to wpaniały pomysł na prezent dla bliskiej osoby, ale przede wszystkim dobry sposób na długie wieczory.
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 14 Paź 2006 Posty: 2350 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 25 Styczeń 2007, 20:35
Igłowa frywolitka jest łatwiejsza dla osób drutujących, bo supełki robi się analogicznie tak jak nabiera się oczka dzianiny, ale za to jest "luźniejsza" bo zostaje w supełkach miejsce po igle. Czółenkowa jest bardziej szlachetna, mozna ją robić z cieńszych nici i lepiej zachowuje kształt, jest sciślejsza
_________________ Gość zapraszamy do wzięcia udziału w naszym kolejnym konkursie?
Właśnie koleżanka robi nie patrząc prawie wcale, mówi że to najlepsza robótka do autobusu bo oczka nie spadają (ale ona robi czółenkiem). Ja się tam do frywolitki przekonać nie mogę
No koleżanka która mnie uczyła mówiła mi conieco na ten temat ale jakoś hmmm, nie polubiłyśmy się z frywolitką a szkoda
igawroc napisał/a:
Właśnie koleżanka robi nie patrząc prawie wcale, mówi że to najlepsza robótka do autobusu bo oczka nie spadają (ale ona robi czółenkiem). Ja się tam do frywolitki przekonać nie mogę
Podpisuję się - najlepsza do autobusu, pociągu, mało miejsca w kieszeni zajmuje, a jak się dojdzie do wprawy to i telewizor i nawet książkę mozna przy tym czytać
PS. To mój pierwszy post tutaj Mam nadzieję, że nie ostatni
_________________ Mój albumik z pracami wszelakimi - frywolitka, szydełko, decoupage, filcowanie.... a to nie koniec
Kobity pytanie nurtuje mnie.Czy możliwe jest nauczenie się frywolitkowania z książki?
Aaaaa.....siedzę i rwę włosy z głowy.Posiadam różne opracowania i książki...w każdej jakoś inaczej z tą nitką.Przez tydzień zrobiłam 1 słownie jeden supełek i nabawiłam się pokręcenia łapek.Rodzina chycha za mnie po kątach widząc ja wyłamuję paluchy!!!!
A tak się mi te frywolitki podobają - tylko że nie lubią mnie chyba
_________________ Ewa mam Zuzi (21.10.01) i Misia (10.12.03)od dziś do środy odcięta od netu...brrr...UPC
Ja bym bardzo chciała się nauczyć wykonywania frywolitek, ale niestety nie ma mnie kto nauczyć więc przeglądałam tutaj te wszystkie tematy i niestety tych rosyjskich kursów nie rozumiem.. Czy może mogłybyście polecić mi jakąś książkę lub kurs?
Marchewka, ja się nauczyłam podstaw z internetu, bardzo lubię robić biżuterię frywolitkową, a własnie podstawy wystarczą, żeby robić takie rzeczy
wydaje mi się, że żeby nauczyć się frywolitki, potrzeba trochę cierpliwości i samozaparcia, a jak juz się załapie owe 'flipnięcie' nitki, to potem jest 'z górki'
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum