Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 165 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 18 Marzec 2008, 16:12 Szydełkowisko
Na dobry początek kurki wielkanocne, znane już z innego wątku, więc tu tylko zdjęcie przed opisem wykonania.
Ha! Znalazłam kurkową gazetkę z opisem wykonania (schematu brak), więc Wam zaraz przepiszę. Tylko pójdę po coś mokrego, bo mi w gardle zaschło...
No, dobra, mam.
Przepis oryginalny:
Kordonek nr 8, dość cienkie szydełko.
Robotę rozpoczynamy od góry (czubek łebka). Łańcuszek o długości 18 o. zamykamy tworząc kółko. Oznaczamy 1-sze o., które znajdzie się na środku tyłu i dalej, przez 13-cie okr. robimy dookoła półsłupkami, dodając w każdym okrążeniu po 1 półsłupku z obu stron oznaczonego oczka.
Wyrabiamy teraz wachlarzowaty ogon na środkowych 8-miu oczkach tyłu, a przód w dalszym ciągu robimy półsłupkami. Na ogon robimy 1 rz. słupkami lub słupkami podwójnymi, dodając oczka, tj. przerabiamy po 2 słupki między 3-ma oczkami poprzedniego rzędu, na środku po 4 słupki między 2-ma oczkami i ponownie po 2 słupki między 3-ma oczkami.
W kolejnym rzędzie robimy po 1 półsłupku na każdym oczku, a następnie znowu słupkami: po 2 słupki między 8-ma oczkami poprzedniego rzędu, dalej 3 słupki. Na środkowym oczku 2 słupki, w dalszym 3 słupki i po 2 słupki między kolejnymi 8-ma oczkami.
Dalej robimy jeszcze 3 okr. półsłupkami, a w 4-tym, na brzegu wachlarzyka wyrabiamy pikotki.
Na czubku łebka łączymy obie warstwy dzianiny, robiąc (X) 1 półsł., 3 o. łańc. Od (X) powtarzamy w sumie 4 razy. Łuki łańcuszka obrabia się półsłupkami ("grzebień"). Jeden taki łuk tworzy dziób, a robimy go na środku przodu, w odległości dwóch rzędów od góry.
Aby szydełkową robótkę maksymalnie upodobnić do kury, naszywamy oczy z czarnych koralików, umieszczonych z obu stron łebka.
Szydełkowa kura zyskuje na uroku, jeśli wykona się ją dwoma lub trzema kolorami kordonku. Taki barwny ogon ma już więcej z dumnego pawia niż ze skromnej kokoszki, ale tylko raz w roku mają one szansę prezentować się szczególnie efektownie.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tyle oryginał. Ja dodam od siebie, że moje kurki są z muliny. Nie obrabiam łuczków z łańcuszka (na grzebieniu) półsłupkami, bo mulinowe są odpowiedniej grubości. Oczka wyszywam, bo nie lubię, jak mi się coś małego urywa przy stole.
marfka74, dziwnie to jakoś podali, ja nigdy nie robię pomiędzy słupkami a słupek nad słupkiem, szkoda, że nie napisali ile powinno być oczek w poszczególnych rzędach... No, ale mam nadzieję, że jakoś sobie poradzę i jeszcze zdążę zrobić...
Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 165 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 20 Marzec 2008, 19:48
rablinka, ja też robiłam słupek na słupku. Myślę, że ten opis trzeba traktować zupełnie po swojemu... A może oni wbijali szydełko poniżej oczka? Bobu mi zadałaś, bo jak robiłam, to się nad tym nie zastanawiałam - dopiero teraz
Dla ułatwienia (chyba...) dodaję zdjęcia rozpłaszczonych ogonów. Wybaczcie, że nie policzę półsłupków i słupków, bo właśnie robię sos tatarski
marfka74, coś pokombinuję jeszcze jutro, a jak nie to zrobię po Wielkanocy i tak nigdy nie mogę zdążyć z odpowiednimi ozdobami na odpowiednie Święta, więc może jak zacznę po Wilekanocy to do następnej zdążę
Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 165 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 12 Kwiecień 2008, 12:55
Pamiętacie, jak na którymś wątku mówiłam o sklerozie i wklejaniu staroci? Oto kolejny efekt przebłysku pamięci:
Kapelutki dla długowłosych, bo są dość przylegające i każda krótka fryzurka ulega splaskaceniu Może dlatego ich nie noszę?
Torebeczka z defektem w zapięciu: wypełnienie guziczka jest z korka i jak widać farbuje w praniu. W wolnej chwili wymienię. To na takich błędach nauczyłam się nie wkładać do szydełkowej biżuterii drewnianych koralików i kółeczek.
Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 165 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 13 Kwiecień 2008, 14:53
szajajaba, ze schematu był ażurowy wzór, a cała reszta kapelutka z głowy. Robiłam kiedyś takie zimowe, ciepłe. Nie pamiętam, czy gdzieś przeczytałam, czy "odkryłam" metodą prób i błędów, że zazwyczaj dodaje się sześć oczek w każdym rzędzie (rozłożone równo po obwodzie) jak się chce uzyskać w miarę płaskie denko. I tę metodę stosuję. Ale tutaj dodawałam po 5 oczek, więc denko jest bardziej wypukłe. Zrobię zdjęcie z góry i wkleję, wtedy wszystko się wyjaśni.
Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 165 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 13 Kwiecień 2008, 15:25
Mam jeszcze coś na zachętę do próbowania różnych grubości nici-włóczek, bo pozwala to przy jednym wzorze uzyskać różne efekty.
Dla przykładu kołnierzyk (odrobiony z pożyczonego od Cioci):
Kremowy bodajże ze snehurky, a czarny z atłasku. Długość wewnętrznego brzegu taka sama, ale ponieważ czarny jest złożony z większej liczby motywów (bo jest z cieńszej nitki), to bardziej się zagina do środka.
Króliczek jest słodki. Robiłaś go ze schematu czy z główki? Bo mi się marzą takie małe pluszaczki wydziergane na szydełku (ale to jeszcze muszę się trochę podszkolić, więc póki co schematy i opisy gromadzę)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum