myśle, że jest to poprostu robiona na okrągło robótka i z jednej strony się odejmuje oczka, a na koniec się łączy... chociaż na tych zdjęciach nie widać, żeby było coś łączone... ale nic innego nie przychodzi mi do głowy...
_________________ Każdy z nas ma we wnętrzu muzyczkę, która mu akompaniuje. Jeśli inni ją także słyszą nazywa się to osobowość.
Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 165 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 5 Kwiecień 2008, 19:32
Antoinette ma rację. Wydaje mi się, że nie widać łączenia, bo ono jest albo wewnątrz "dziurki" pączka, albo na spodniej stronie.
Wygląda na to, że zaczyna się od łańcuszka zamkniętego w kółko. Robi się potem rurkę o ilości oczek jak w tym początkowym łańcuszku, a potem się poszerza robótkę dodając w każdym rzędzie (np. w 6 symetrycznie rozmieszczonych miejscach) oczka: robiąc dwa oczka w jednym (poprzedniego rzędu). Robótka zaczyna się wywijać na zewnątrz tej pierwotnej rureczki. Teraz należy przerobić kilka rzędów bez dodawania. A potem należy zacząć zbierać oczka w takim samym "rytmie", jak były dodawane. Kiedy robótka się zwęzi, zbliży się do środkowej rureczki. A jak już mamy tylko tyle oczek, co w początkowym kółku łańcuszka, to trzeba donata wypchać i oba obwody kółek zszyć ze sobą.
Ja napisałam, ale z głowy. Więc niech teraz jakaś odważna craftladieska wypróbuje. Jeśli się nie uda, zgłoszę samokrytykę
Dziewczyny chyba Was nie zrozumiałam... Znaczy się chyba nie do końca...
Ze słów Antoinette wywnioskowałam, że rzędy robótki idą pionowo do podłoża, a z pisaniny Marfki74, że poziomo... Albo ja coś żle myślę...
W każdym razie dzięki za pomysły.
Jak znajdę jutro czas to popróbuję i zacznę od tego o czym piszesz Marfko i podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na ten temat
Wiek: 34 Dołączyła: 11 Lut 2008 Posty: 165 Skąd: Warszawa
Ordery: Brak
Wysłany: 6 Kwiecień 2008, 19:08
Dziewczyny, wg mnie, to Antoinette miała na myśli to co i ja. Tylko ujęła to w mniejszej liczbie słów...
Ale rzeczywiście można to zrobić na dwa sposoby: ten opisany i drugi (rurka jednakowej średnicy na całej żądanej długości po wypchaniu zostaje zszyta). Na zdjęciu jednak rzędy są równoległe do podłoża.
marfka74, a ja jednak myśle, że nie o tym samym mówiłyśmy i ty jesteś bliżej prawdy, bo oczka rzeczywiście są równoległe do podłoża, co w moim pomyśle cały czas mi się nie zgadzało teraz tylko musi znaleść się ktoś odważny i po próbować
_________________ Każdy z nas ma we wnętrzu muzyczkę, która mu akompaniuje. Jeśli inni ją także słyszą nazywa się to osobowość.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum