
Pomysł polega na równoczesnym szyciu narzuty. Każda uczestniczka zabawy szyła by narzutę dla siebie, ze swoich materiałów ale według ustalonego na początku schematu.
Zabawa trwałaby długo - ponad rok. Raz na miesiąc wrzucane byłyby lekcje ze schematem bloku i sposobem jego uszycia i w ciągu miesiąca trzeba by było uszyć dwa takie bloczki. Trwało by to określoną ilość miesięcy i na koniec każda miałby określoną ilość bloków. Potem z tych bloków każda zszyła by wierzch kapy, przygotowała do pikowania, przepikowała i oblamowała. Każdy miesiąc poprzedzony byłby "lekcją" , w której pokazane by było jak poszczególne etapy wykonać.
Zabawa mogłaby się zacząć razem z nowym rokiem szkolnym - we wrześniu.
Jest dużo czasu na zastanawianie się i - jeżeli będą chętne osoby - ustalenie szczegółów zabawy, tzn założonej wielkości kapy, ilości bloków, metody szycia (rekomenduję PP) i czasu trwania przedsięwzięcia.
W tym temacie można wrzucać pomysły, spostrzeżenia, i ewentualne oczekiwania co do tematu kapy. Np czy miały by to być kwiatki, zwierzątka, czy np jakieś geometryczne wzory itp itd. Czyli burza mózgów mile widziana

Poza tym może znalazły by się osoby chętne do współkierowania zabawą. Chodzi o przygotowanie kilku lekcji (nie teraz tylko w trakcie zabawy) i odpowiadania na ewentualne pytania uczestniczek, rozwiązywanie ich problemów.
To co, są chętni?





)
, a jeśli ktoś nie da rady - to przecież go nie zastrzelimy 




A czy można by zrobić tak, że te które chcą składają z wykonanych bloków kołdrę według swojego pomysłu, a te które wolą mieć wszystko od początku do końca zaplanowane korzystają z podanej kompozycji? Nie byłoby przy tym pomyśle za dużo zamieszania?
Nowości