ja do niedawna szyłam na starym łuczniku jeszcze z lat 80 (mojej mamay) i na singerze (nożnym) mojej cioci- dało się ale przestało mnie rajcować i kupiłam Berninę Bernettę 92c - jest po prostu ***( na forum nie używamy wulgaryzmów). (kosztowała majątek - ponad 4 pensje) ale jest taka że dziwię się że sama nie gotuje:D
co do singerów to tak jak i łucznik - nie jest to już ta sama firma co dawniej - została tylko nazwa.
polecam berninę oraz brothera na którym też miałamokazję popróbować. co do janome - chwalą ją sobie - jest ok ale z tego co wiem w Polsce nie ma serwisu i wszystko działa za pośrednictwem sklepu (wysyłka za granicę) jest tańsza niż bernina ale ja wolałam nie ryzykować. jak ktoś mieszka w Krakowie to odsyłąm na zwierzyniecką. teraz co miesiąc bogacę się o jeden bajer do mojego cacuszka stopka czy inna rzecz:d
co do haftowania - normalne maszyny "nie haftują" SAME - od tego są hafciarki (moja kolejna miłość za parę tysiaków
)tym co mają HAFT WSPOMAGANY (jak ja to nazywam) trzeba opuścić ząbki transportu na dół potem nałożyć odpowiednią stopkę(taką z dziurką - nie zawsze jest w komplecie) do tego nałożyć materiał na tamborek i ustawić program np do monogramów a potem już tylko opanować manewry ręczne tamborkiem.
jedyne czego zazdroszczę posiadaczom janome to to że do berniny nie ma stopek wszywających koraliki i taśmy szerokie - ale stopki z janome na szczęście pasują do berniny - tylko trzeba uważać z kombinowaniem jaki program pasuje.
no to miłego kupowania życzę!



dla początkującej i czy ma to co mieć powinien względem funkcji?
) naciągać męża na dołożenie nieco grosza więcej niż planował to bym chciała mieć chociaż dużo atutów coby go przegadać 









Nowości