Wykrój powiększyłam mniej więcej x10. Ręcznie, jedynie wzorując się na oryginalnych wymiarach. Trochę za wielki łebek wyszedł, dlatego foka dostała czapkę:) Jednak myślę, że wersja zimowa jest bardzo na czasie:) Wasze pochwały tak mnie mobilizują, że chyba na bliżej zaprzyjaźnię się z maszyną do szycia, tym bardziej że zostało mi trochę resztek.